Postautor: shaman » 07 lis 2010, 19:58
Ja rozumiem, że facet może oprócz dobrych wspomnień czuć tęsknotę z jednej strony za bliskością, z drugiej za osobowością, ok. Ale u cholery to chwile, to przeszłość. Rozstaliście się; nie wiem jedna osoba chciała odejść, druga jej z większym czy mniejszym żalem pozwoliła - zaakceptuj to, bądź facetem, znaj swoją wartość. Jeśli tak cholernie tęskno - jedź pod jej dom, uwolnij od jekiejś pisapsiółki albo swojego następcy, powiedz dwa słowa, spójrz w oczy, pocałuj tak żeby nogi się ugięły i miej ją na zawsze, albo daj jej na zawsze spokój.
Jeśli ktoś nie chce z Tobą być lub głupio mu zrobić powyższe mimo że by chciał - co będzie jak weźmiesz z tą osobą kredyt na 30 lat i utnie ci nogę w wypadku? Skoro nawet teraz żadne z was nie ma odwagi zaryzykować. Życie jest za krótkie na wątliwości, półśrodki i wyniszczające kochanie ludzi, którzy nas nie kochają.