Nemezis pisze:A ja wcale nie potrzebuję często słyszeć od faceta, ze kocha, tęskni. Nie musi być nawet przylepny (no chyba, że seksu chce).
Mój facet nie może byc bardziej miłosno-przylepny niż ja, nie może mi wiecznie mówić, ze kocha. Ale na pewne formy czułości jestem łasa
Nemezis pisze:Wolę widzieć, że mężczyźnie zależy, patrzeć jak się stara dla mnie.
Zdecydowanie te forme okazania miłości lubie najbardziej, co nie znaczy, że odpowiednim słowem pogardzę. To slowa maja uzupełniac czyny, nie na odwrót
Nemezis pisze:Jestem uczulona na często-kochających.
Ja też , dla mnie to taki mdłe i często sztuczne
Nemezis pisze:Koteccek, im bardziej zaczniesz doceniać wszelkie jego starania, tym chętniej będzie Ci okazywał uczucia też w ten inny sposób
Każdy potrzebuje docenienia i uznania. Nikt nie lubi czuc, ze nigdy nie zadowoli, nigdy nie osiagnie mistrzowskiego stanu doskonałości, że nie ważne czy nic nie zrobi czy cos to będzie źle.
Leśny Dziadek pisze:można, przelewem na konto, np
W Twoim świecie zapewne
pracocholik pisze:I wszystko jest dobrze, jeśli partnerzy są przynajmniej w miarę podobni pod tym względem.
A tu tak nie jest i nie jest dobrze



), gdy napisałam mu, że go LUBIĘ. Stwierdził, że jeszcze niedawno mówiłam mu, że go KOCHAM, a tu tylko LUBIĘ. Coś tam odpisałam i wtedy to się stało...napisał (w czym jednak muszę przyznać, że miał rację), że "to, że nie mówi, że mnie kocha nie oznacza wcale, że tak nie jest, bo prawda jest taka, że mnie kocha i to bardzo, że co noc chciałby mieć mnie obok itp"
. Po tych jego słowach zrozumiałam, że nie liczą się tylko słowa, ale i czyny. Od momentu, kiedy to ja zaczęłam w końcu okazywać mu pierwsza uczucia coś się zmieniło na lepsze, nie wiem czy na stałe, bo to różnie u nas bywa
, ale mam nadzieję, że tym razem tak. Pierwszy zaczął wspominać o zaręczynach, o ślubie, o naszym wspólnym życiu. Nie wiem, może wcześniej to on nie był pewny tego, co ja do niego czuję i był trochę "ostrożny". Dzięki wszystkim za rady

. Na dodatek dla niego nie ma różnicy czy ślub cywilny czy kościelny, a dla mnie to jest wielka różnica. Doradźcie co byście zrobili na moim miejscu i co w ogóle o tym sądzicie?
Z góry dzięki za rady
. Jestem "między młotem a kowadłem". [/code]
;)
