Mam 22 ( wtym roku 23) lata. Jak już wcześniej pisałem gdzieś tam w innym poście, byłem dwa lata w angli i świetnie sobie radziłem, wróciłem w zeszłym roku i nie mogę sobie poradzić z rodzicami. Normalnie dostaje już nerwicy uwierzcie. Co chwila zrób to, zrób tamto....to nie jest tak wielki problem bo spodziewałem się tego, ale znowu zaczeli za mnie decydować. I dzisiejszy przykład z przed 10 minut który wyprowadził mnie z równowagi ( przez co mogę trochę rozbierznie pisać), w ten poniedziałek zachorowałem, miałem wysoką goraczkę do przedwczoraj (ponad 40stopni
normalnie zacisnąłem zęby i trzymałem ręce przy sobie bo mnie taka kur##ca złapała że szok. Ojciec jest typem despoty, wielkiego "króla" rządzącego od kiedy pamiętam twardą ręką i nigdy nikt nie miał prawa mu się przeciwstawić bo inaczej odrwacał się przeciwko tej osobie. Nawet matka ma niewiele do powiedzienia w tym małżeństwie. Powiecie pewnie że ze mną tak nie będzie bo jestem jego synem, błąd... mój starszy brat się przeciwstawił i co...musiał się wyprowadzić z domu w wieku 20 lat, nie odzywał się z ojcem ponad rok, dopierod po około trzech latach ich stosunki znowu się ociepliły kiedy brat był już na "swoim" (powiedzmy). Co ja mam zrobić, żyłem sobie przez dwa lata na własny rachunek, sam sobie radziłem, dawałem sobie super radę,,,,kur....... wybaczcie ale mam ochote w coś walnąć a najchętniej w ojca.... :. wiem, powinno się mieć szacunek do rodziców ale cierpliwości mi się juz kończy a psyche mam coraz bardziej zjechaną co się odbija na moim życiu prywatnym.... pomocy ! 



![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)



A tak na powaznie, to co piszesz moze byc i prawdą - tyle, ze to to Twoja prawda i tak ją przedstawiłeś, iż trudno Ci nie uwierzyc w to co piszesz i jaki jest Twój Ojciec. Mnie pozostaje zaprzestac dyskusji w tym temacie bo i co tu napisac ? Jesli jest faktycznie tak jak mówisz to masz przesrane - tyle, ze nie rozumiem jak mogło Ci przyjsc do głowy jechać autem bez ważnego ubezpieczenia ? Myslę też, ze jesteś podobny swego Ojca, stad nie mozecie sie dogadac. <browar> pamietaj ... "pokorne ciele dwie matki ssie" badz mądrzejszy zatem, a wygrasz.


