Koleżanka czytała ostatnio ksiązkę o aborcji, min by6ły tam tez wspomniane o metodach anty...No i kobieta która się wypowiadała o najlepszej jej zdaniem metodzie stwierdziła że jest nia plasterek cytryny
druga, że woda z octem... Ksiązka jest z 1997 roku.
Wydaje mi się to być zwykłą bujdą ale szczerze to mnie to zaciekawiło w pewnym sensie bo jakby nie patrzeć to tak ksiązka była w pewnym sensie jak poradnik:)



NIE polecam - choc moze cos to dać .



ale jak sie ktos zapomni to dlaczego nie ....


