Zaq pisze:Hmm... Może ludzie preferujący płytkie i szybkie frykcje podświadomie wybierają silniki krótkoskokowe, a ci co lubia głęboko - długoskokowe? Tak mi sie skojarzyło.
No właśnie tak jakoś mi to pasowało...

eng pisze:Prędzej bym się dopatrywał zróżnicowania na podstawie osiąganych prędkości, czyli podział na czopery i ścigacze

czyli na tych co się delektują powoli i tych wręcz przeciwnie.
O, to, to, to...!

Chopperowcy jako osobnicy naturalnie predysponowani do sexu tantrycznego i przecinakowcy preferujący szybkie, ostre akcje ;d
eng pisze:Sama długość skoku tłoka w silniku niewiele ma wspólnego chyba z właścicielem, a tym bardziej z jego seksualnością ...

No wiesz, skok tłoku i prędkość w przełożeniu na pchnięcia płytkie i szybkie oraz wolne i głębokie....

Mona pisze:Kurcze, TG, Ty to masz problemy ;DD
Tam zaraz problemy! Ja to wolę w kategoriach pomysłów, względnie - tematów do przemyśleń, rozpatrywać ;d
Marissa pisze:A Wy? Co sądzicie o tym?
Że komuś brakuje sexu bardzo i ma manie
Hehehe ;d
No, niestety, rozczaruję Cię, Marisso. Pomysł na niniejszy temat wziął się z rozmowy z facetem, z którym kiedyś byłam. I, co gorsza, rozmowę tę prowadziliśmy w łóżku, między jednym sexem, a drugim ;d
Także to nie brak sexu był siłą inspirującą

middleweight pisze:jest naukowo stwierdzone (nie jestem w stanie podać źródła w tej chwili), ze kobiety jeżdżące motocyklami są lepszymi kochankami, niż reszta. spowodowane jest to właśnie wibracjami przyjmowanymi od dosiadanego okrakiem motoru.
A vibratory? One też wibrują... takie wibracje się liczą?

Lies pisze:Kurde,tank girl, jaj sobie nie rób. Skok tłoka w cylindrze mojej maszyny wynosi 59,5mm. Ja mam nieco większy hehe

Dodam jeszce, że WSK jest maszyną wysokoobrotową (jeżeli chodzi o tamte czasy i silniki 2T, nijak to się ma do dzisiejszych sportowych) i najlepiej czuje się mneij więcej powyżej 3/4 zakresu obrotów, więc to chopciaż plus

Mój sprzęt mnie pogrążył
Czy ja wiem... jeśli uznać wypasione sportowe maszyny za swego typu rekompensację....

Raczej źle nie wypadasz ;d
Mona pisze:Niby to zgadzałoby się, bo jeśli facet posiada monstrum między nogami, to na cholerę to to jeszcze przedłużać? ;DD
Noooo!

Mona pisze:A propos autek, to słyszeliście o tym, że stan samochodu odpowiada stanowi zdrowia jego właściciela? Akurat w tej kwestii znam kilka potwierdzających ten fakt przypadków. No wiem, śmieszne to trochę...

middleweight pisze:trefna teoria.
nie dbam o wóz wcale, a jestem okazem zdrowia i dbam o siebie i swą kondycję.
Też znam taki przypadek. Wóz w stanie strasznym. Właściciel - okaz zdrowia, z żelazną kondycją, sprawny, wysportowany itd.

Mona pisze:Czekamy na dalszy wywód TG i gdzież Ona - siejąca ziarna domniemań forum? ;DD
A więc... oto i on! W pełnej krasie ;d
Na moje oko, działa to mniej więcej na zasadzie wspomnianej wyżej. Faceci, którzy lubują się w przecinakach, zwykle lubią też adrenalinę, a adrenalinowe ćpuny to osoby o z grubsza rozpracowanej przez współczesną psychologię psychice.
Mianowicie, osoby takie wykazują pewne wspólne cechy i choć oczywiście twierdzić, że wszystkie są kiepskie w łóżku byłoby przesadą, to jednak poszukiwanie adrenaliny i duża ilość kochanków/ kochanek jednak się łączą, bo emocje zapewnia flirt, uwodzenie, zdobywanie coraz to nowych kobiet/ facetów, nie zaś stały związek i rozwijanie pomyślnie rozpoczętej znajomości.
Natomiast w sexie - tak jak pisałam. Ostre szybkie numerki
versus sex pod postacią wykwintnej i zróżnicowanej uczty.
Ciekawie podeszli do tematu sami motonici. Jeśli chcecie, mogę poszukać tej dyskusji w moich archiwach i zamieścić odpowiedzi głównych zainteresowanychtutaj. W razie czego dajcie znać
