minorka pisze:a mam zaledwie 160cm wzrostu i ważę 44,5 kg... jednym słowem jestem za chuda... mój chłopak ma 186 (chyba) i waży 90 kg... jednak nie widać u niego tych kilogramów i uwielbiam wszystko co się z tym łączy bo najcudowniej w świecie jest się przytulić do takiego dużego Misia... ale problem jest ze mną. Chciałabym przytyć... tak do 50 kg, żeby nabrać ciała jednak mój tryb życia mi na to nie pozwalado tego nie mogę jeść czekolady... a kiedy się uczę to po prostu nie mam apetytu na nic... kiedy wracam ze szkoły ok godz 15 to jestem po jednej kanapce i naprawdę nie jestem głodna.Dla mnie to jest problem tym bardziej że ostatnio znów straciłam na wadzę (oczywiście pierwszy "spadł" mi biust) i wolę żeby mój Skarb się nie dowiedział o tym że gubię kilogramy. CO JEŚĆ I JAK JEŚĆ ŻEBY PRZYTYĆ??!!!
Ja mam podobny problem - brak apetytu. Wiem, ze to jest niezdrowe tak malo jest, ale ze swojej szczuplej sylwetki jestem zadowolona
Ja nikomu takich uwag nie robie, wiec nie rozumiem, czemu ktos mialby komentowac moja sylwetke ( a dzieje sie tak b. czesto Rada ode mnie: sprobuj w siebie wpychac jakis czas jedzenie, jak juz siadasz do obiadu to zjedz wiecej, a zoladek Ci sie rozciagnie i naprawde zaczniesz byc glodna


do tego nie mogę jeść czekolady... a kiedy się uczę to po prostu nie mam apetytu na nic... kiedy wracam ze szkoły ok godz 15 to jestem po jednej kanapce i naprawdę nie jestem głodna.Dla mnie to jest problem tym bardziej że ostatnio znów straciłam na wadzę (oczywiście pierwszy "spadł" mi biust) i wolę żeby mój Skarb się nie dowiedział o tym że gubię kilogramy. CO JEŚĆ I JAK JEŚĆ ŻEBY PRZYTYĆ??!!!


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)


nie o wagę chodzi a o propocje ciała. Znałam już dziewczynę która była po prostu.. duża. Ale potrafiła się ubrać, zawsze uśmiechnięta i jakoś facetom wokół niej to nie przeszkadzało.
...ale czemu ja sie dziwie !




Wii?
