Jest jeszcze coś, co bardzo miłe jest kobiecie -
Posłuchajcie więc mili - rzecz jest o minecie.
Chociaż kutas tak żwawo cipkę penetruje,
Chociaż wwierca się w peezdę i rytm dobry czuje,
Żeby rozkosz zapewnić kobiecie kochanej,
Na wszelakie pozycje, w różnych miejscach branej,
To ja alternatywę przedstawię tu pewną,
Że ów cudowny skarbek, pod sukienką zwiewną,
Pod białymi majteczkami nieśmiało ukryty,
Można także popieścić bez użycia pyty!
Wystarczy bowiem sięgnać po narząd nasz mowy,
Zwany JĘZYKIEM tutaj. Narząd ten posiada
Oprócz kubków smakowych, co frajdę nie lada
Sprawia, gdy wilgne soczki swej słodkiej dzieweczki,
Dają odczuć smak cudny, podczas tej wycieczki
Namiętnej, gorącej i także erotycznej,
No ale dość tego już, podam wam WYTYCZNE!
Język jest giętki, zwinny jak wąż z dżungli leśnej,
Dostojny jak wąż BOA, nie żmije obleśne!
Potrafi jak rewolwer się pięknie obracać,
Potrafi się wydłużać, umie też się skracać.
Umie zgiąć sie jak PAROL w środku damskiej cipki,
Też poruszyć się nagle, jak miś łowiący rybki.
Wiem to ja, Imperator, przeżywszy już wiele,
Zwłaszcza z moją kobitą, gdy łożko się ściele...
I chociaż schędożyłem sztosów tysiąc naście kilka,
Wiem jedno i na pewno - mógłbym złapać wilka,
Byle chlapnąć mej Lubej minet parę srogich,
Chociaż prostych ruchowo, lecz dla niej przebłogich!
Tyle wam dzisiaj powiem, gdyż czas mnie już goni:
Łechtaczka rozpływa się w ustach, a nie w dłoni!
<browar>




<browar>
Nasz nadworny Generale
;DD

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
dostępne tylko ewentualnie w archiwum Imperatorskim, o ile takowe istnieje.