I teraz sęk w tym, ze leków nie biore od piatku a w zasadzie soboty rano, potem dostalam okres ktory sie wlasnie konczy. Mialam isc do lekarza ale spowodu zawirowan w mojej i jego pracy wizyta mze byc najwczesniej 14stego. Teraz nadchodzacy weekend to moj ostatni weekend wakcji. Mama mojego wyjezdza bedziemy miec domek dla siebie tylko. No i w koncu po 1,5 miesiaca bysmy chcieli... Sek w tym ze nie wiem cyz juz jest ok a boje sie ze jelsi nie znow czekaja mnie kolejne leki i koejne 2 tygodnie lazenia po scianach, wkladek higienicznych masci wyciekajacych i innych przyjemnosci.
Mi sie osobiscie wydaje ze tydzien czasu swobodnie starczy na odbudowanie sie flory i tego wyscielania pochwy. Przy 2 to bym pewna byla zupelnie, a tak sie wacham. Myslicie ze juz mozna?
[ Dodano: 2006-09-06, 22:54 ]
dodam ze to co sama widze przy tamponach nawet to zerwo bolu jest, ale to nie to samo przeciez....






Choc nawrot raz po dluzszym czasie byl 