Różne oblicza miłości

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Różne oblicza miłości

Postautor: damian24 » 16 sie 2006, 12:25

Wczoraj się ktoś mnie pytał czy istnieją różne oblicza miłości. I szczerze mówiąc nie potrafiłem odpowiedzieć na to pytanie. To znaczy wiem, że są, ale jak je rozpoznać, sklasyfikować i umotywować?

Oczywiście wczorajsze pytanie odnosiło się do partykularnej sytuacji - porównanie "pierwszej miłości" do kolejnej, nastepującej po tej wielkiej, wymarzonej i ... zniszczonej. Tak więc czy można rozróżnić różne rodzaje miłości? A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?
Zło w dłuższej perspektywie nie ma w ogóle mocy. Zło, które przeżywasz, ma wyłącznie za zadanie zwrócić Twoją uwagę na to, czego się jeszcze musisz nauczyć, aby móc widzieć i czcić dobro wokół siebie.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 16 sie 2006, 12:53

damian24 pisze:czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza

Nie. Bo wszelka klasyfikacja jest skazana na niepowodzenie. Ba, próba definicji także (choć ostatnia definicja Charlesa była niezła :D ). Po co rozpoznawać i próbować zaszufladkować? Proponuję cieszyć się za każdym razem, gdy zdarza się nam coś, co można określać jako miłość. Jakkolwiek dziwne by nie było :)
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 16 sie 2006, 14:58

http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=8286 :P
damian24 pisze: A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?
Miłość, to milość i według mnie nie da się tego sklasyfikować...
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 16 sie 2006, 15:17

Lepsza/gorsza nie. Ale...
*qbass* pisze:Miłość, to milość i według mnie nie da się tego sklasyfikować...

Da sie. Milosc do ukochanej/ego jest inna niz milosc do przyjaciol lub rodzicow czy rodzenstwa. <pijaki>
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 16 sie 2006, 15:42

Haro pisze:Da sie. Milosc do ukochanej/ego jest inna niz milosc do przyjaciol lub rodzicow czy rodzenstwa.
Kurde, źle się wyraziłem. :) Chodziło mi to o miłości w związkach... :)
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 16 sie 2006, 15:58

Aha :) No to prawda :0 Milosc to milosc i nie ma dzielenia na gorsza lub lepsza. Albo sie kogos kocha, albo sie nie kocha. Mozna co prawda kochac terazniejszego chlopaka bardziej od bylego, bo jest dla nas lepszy itp. itd. Ale dzielic sie nie da, bo niby jak?
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 16 sie 2006, 16:32

Nie ma lepszej czy gorszej miłości.
Każda jest inna i wyjątkowa.
Myślę że nie da się porównywać uczucia do byłego czy teraźniejszego partnera.
Obrazek
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 16 sie 2006, 16:40

Moga byc rozne natezenia milosci, to zalezy od dopaminy w mozgu.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 16 sie 2006, 17:04

a ja myślę że nie ma jednej milości (jesli chodzi o związki). Każda jest trochę inna, to tak jak z matką i ojcem-oboje się kocha ale każde innym rodzajem milości. Tak samo z facetami (w przypadku kobiet)- są związki bardziej dojrzałe, te mniej dojrzałe... przeciez one się różnią między sobą. Wydaje mi się, że z wiekiem milość zmienia swoje oblicze.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 18 sie 2006, 11:36

damian24 pisze:Tak więc czy można rozróżnić różne rodzaje miłości? A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?

Ja nie rozróżniam, jeśli już kocham to na 100%, wszystko do okoła przestaje się liczyć. Nigdy nie miałam czegoś takiego jak pierwsza miłość, każda była ważna. Jedyna zmaina jaką dostrzegam, to taka, że każda następna miłość jest dojżalsza, poważniejsza, mądrzejsza ale zawsze na 100%
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 18 sie 2006, 13:20

Elspeth pisze:Wydaje mi się, że z wiekiem milość zmienia swoje oblicze.

A może dlatego, że coraz więcej ludków, zwierzątek czy pasji kochamy?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 18 sie 2006, 15:17

Wydaje mi się, że jest inny powód. Po prostu mądrzejemy. Miłość zyskuje chyba dla nas inny wymiar. Tzn nie jest już dokładnie tym czym była jak mieliśmy lat naście. Zyskuje nową definicje na podstawie przeżytych doświadczeń. Staje się dojrzalsza? Nie wiem. To taka moja tylko pisanina, może nie trafiona.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 18 sie 2006, 15:54

Elspeth pisze:To taka moja tylko pisanina, może nie trafiona.

Trafiona, trafiona. Pewnie, że jeszcze można duuużo dodać, ale ja uprościłem tą nabywaną mądrość, która może się bierze z "rozrostu serducha" - z dotknięcia różnych miłości. :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 566 gości