mrt pisze:Wy to jacyś nienormalni jesteście! Przecież on napisał, że na razie się zakochał, a ona CHYBA w nim też. Co to w ogóle za pomysł, żeby kandydatce na dziewczynę ogłaszać, że nie ma się jądra. A czy on ją zna dobrze? A jak nie zechce z nim być, to po cholerę jej ta wiedza?
Brak jądra to nie powód do wstydu, ale też i nie rzecz, którą należy sobie wypisywać na czole, bo kogo to obchodzi? Jak komuś będzie chciał powiedzieć, to niech mówi, ale nie wszystkim naokoło, bo zawsze znajdzie się bęcwał, który będzie miał radochę.
Powiedzieć może w momencie, kiedy już będą blisko emocjonalnie, ale przed łóżkiem. I wprost: że się martwi, jak ona to przyjmie.
Tytnow> I nie mów od razu każdej, w której się zakochasz, tylko jak już z nią będziesz, i będziesz jej ufał. Bo po co komuś niepowołanemu w łapie takie informacje?
A właściwie to po co mówić w ogóle przed łóżkiem?
Inwalidą nie jest, jest mężczyzną.
Płodzić dzieci i utrzymać erekcję za pewne jest w stanie.
Brak jądra to więc kwestia li tylko czystej estetyki.
Każdemu z nas mogła się zdarzyć w młodości złośliwa narośl, lub też po prostu pechowy wypadek.
Sama nazwa tematu jest śmieszna "1/2 faceta".
A co do mówienia to się z mrt w pełni zgodzę... zwłaszcza wśród nastolatków taki "news" byłby przyczyną naprawdę druzgocących, dla osoby o której by taka wiadomość wyszła na jaw, przytyków.
Skoro uważa, że musi się przyznać, to niech to zrobi jak najpóźniej... ja bym się przyznał już po zdjęciu bielizny, a tuż "przed" zapewne.