jak powiedziec o chlopaku rodzicom?
Moderator: modTeam
-
upadly_aniol
- Zaglądający

- Posty: 28
- Rejestracja: 14 kwie 2006, 21:32
- Skąd: Polska
- Płeć:
jak powiedziec o chlopaku rodzicom?
mam problem z rodzicami:/ od pewnego czasu spotykam sie z chlopakiem ale oni nic o tym nie wiedza,zawsze udaje mi sie cos wymyslic.ale chcialabym im powiedziec poniewaz on nie mieszka w tej samej miejscowosci co ja i musze do niego dojezdzac ale zeby ciagle nie oszukiwac rodzicow chcialabym im powiedziec o nim,ale nie potrafie.od czego zaczac?czy moze lepiej jak by on przyjechal i by go poznali?wiem ze pozniej by sie pytali jak go poznalam,ile go juz znam itd.a ja nie lubie tego typu pytan:/nie wiem czy powiedziec im ze poznalam go przez internet,i ze za kazdym razem kiedy jechalam z kolezanka na zakupy do wiekszego miasta to sie z nim spotykalam?moj tata uwaza ze nauka jest najwazniejsza i zdaze jeszcze latac za chlopakami:/ czasem mam wrazenie ze mi nie ufa:/jak go przekonac?jak im powiedziec o chlopaku,unikajac klopotliwych pytan?
Mysle, ze to mozesz sobie darowac rozmawiajac z rodzicami. Nie sadze, ze by im sie spodobaloupadly_aniol pisze:czy powiedziec im ze poznalam go przez internet,i ze za kazdym razem kiedy jechalam z kolezanka na zakupy do wiekszego miasta to sie z nim spotykalam?
Wiecej Ci nie doradze, bo ja na szczescie nie mialam takich problemow w Twoim wieku z rodzicami
Mamie tylko w mojej klasie maturalnej, w drugim semestrze, rzucilo sie na glowe troche i mialam ograniczone opcje wychodzenia Myślę, że możesz im powiedzieć, że jeżdzisz do chłopaka. Ale np. jesli rodzice są negatywnie nastawieni do znajomości internetowych (a większość niestety jest) to tego też nie musisz im mówić. A jakby przyjechał do Ciebie i jakby go poznali to już w ogóle byłoby dobrze.
Swoją drogą dokonale Cię rozumiem, bo ja przez 3 lata jeżdziłam do faceta (i to kilka dni na przykład) i musiałam się nieźle nakłamać, żeby prawda na jaw nie wyszła (chyba, że się jednak rodzice domyślali). No ale zbyt mi na nim zależało, żebym ryzykowała mówienie rodzicom, jakby mi zabronili i zaczęli sprawdzać to by była tragedia.
Swoją drogą dokonale Cię rozumiem, bo ja przez 3 lata jeżdziłam do faceta (i to kilka dni na przykład) i musiałam się nieźle nakłamać, żeby prawda na jaw nie wyszła (chyba, że się jednak rodzice domyślali). No ale zbyt mi na nim zależało, żebym ryzykowała mówienie rodzicom, jakby mi zabronili i zaczęli sprawdzać to by była tragedia.
Powiedz moze ze poznalas na zakupach milego fajnego chlopaka i ze spedzacie z soba sporo czasu.
Ze poznalas przez internet - nie powinnas tego mowic dla nich to cos zlego i nie namacalnego.
Ze poznalas przez internet - nie powinnas tego mowic dla nich to cos zlego i nie namacalnego.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
A ja miałam takie problemy i wiem, ile kosztują takie kłamstwa.
Cóż masz zrobić... U mnie się po prostu samo wydało, nie planowałam tego. No i wtedy musiałam już porozmawiać. Że to niby mój kolega, ale się chyba domyślił. I mój tata też uważa, że nauka jest najważniejsza. Ale tu też może chodzić o inne rzeczy.
Masz do wyboru, albo czekać jak się samo wyda. Albo samej zacząć tę rozmowę.
Text o zakupach możesz sobie darować. Tak jak nie zapraszaj Go, zanim nie powiesz rodzicom. Co do internetu... Ja się przyznałam (tzn mój tata sam się domyślił) i wszystko było ok.
Nie skreślaj tak szybko rodziców, bo mogą Cię jeszcze mile zaskoczyć i to nie raz.
[ Dodano: 2006-05-22, 19:18 ]
Ale najpierw rozmowa, potem przywożenie chłopaka.
Cóż masz zrobić... U mnie się po prostu samo wydało, nie planowałam tego. No i wtedy musiałam już porozmawiać. Że to niby mój kolega, ale się chyba domyślił. I mój tata też uważa, że nauka jest najważniejsza. Ale tu też może chodzić o inne rzeczy.
Masz do wyboru, albo czekać jak się samo wyda. Albo samej zacząć tę rozmowę.
Text o zakupach możesz sobie darować. Tak jak nie zapraszaj Go, zanim nie powiesz rodzicom. Co do internetu... Ja się przyznałam (tzn mój tata sam się domyślił) i wszystko było ok.
Nie skreślaj tak szybko rodziców, bo mogą Cię jeszcze mile zaskoczyć i to nie raz.
[ Dodano: 2006-05-22, 19:18 ]
megane pisze:jakby go poznali to już w ogóle byłoby dobrze.
Ale najpierw rozmowa, potem przywożenie chłopaka.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Każdy mniej więcej wie czego się spodziewać po swoich rodzicach. Ja w sumie wiedziałam, że nie mogłabym się z moim facetem spotykać jakby oni o tym wiedzieli (trochę młoda byłam
).
Poza tym to też zależy jakie ma kto z rodzicami układy, ja np. z moimi nigdy nie rozmawiałam tak na prawdę szczerze, i o wszystkim, więc o tym że mam faceta też nie musieli wiedzieć obowiązkowo od razu... bo po co.
Teraz od roku gdzieś wiedzą, ale to już zupełnie inaczej wygląda... nie muszę pytać, tylko mówię, że np. wyjeżdżam do M.
).
Poza tym to też zależy jakie ma kto z rodzicami układy, ja np. z moimi nigdy nie rozmawiałam tak na prawdę szczerze, i o wszystkim, więc o tym że mam faceta też nie musieli wiedzieć obowiązkowo od razu... bo po co.
Teraz od roku gdzieś wiedzą, ale to już zupełnie inaczej wygląda... nie muszę pytać, tylko mówię, że np. wyjeżdżam do M.
Moim zdaniem, nie należy robic z tego wielkiego HALO. Rób tak żeby wyglądało to w miare naturalnie - spotykajcie się w Ciebie. Niech przyjezdza. Niech, przede wszystkim, rodzice się z im najpierw zapoznają. Wielkorotne jego wizyty powinny dać im do myślenia.
Od czasu do czasu odwiedź i jego. Powiedz,że jedziesz się np. pouczyć, a kolega potrafi Ci tytlumaczyć to czego nie rozumiesz; albo ze piszecie razem jakis referat
Abstrahując: w opinii moich rodzicow to chlopak powinien przyjezdzac do dziewczyny a nie odwrotnie.
Od czasu do czasu odwiedź i jego. Powiedz,że jedziesz się np. pouczyć, a kolega potrafi Ci tytlumaczyć to czego nie rozumiesz; albo ze piszecie razem jakis referat
Abstrahując: w opinii moich rodzicow to chlopak powinien przyjezdzac do dziewczyny a nie odwrotnie.
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
na pewno Ci nie zaufają jeśli bedziesz to ciagle ukrywać i wyda się rpzypadkiem, bo tak prędzej czy później mozę się stać jesli w porę sprawę nie rozwiążesz! Przyprowadź go do domu, rpzedstaw, powiedz ze to Twój przyjaciel, zę znasz go jakiś czas..Nie musisz mówić całej prawdy - mów to co wygodne, a w mniejszym czy wiekszym stopniu pokrywa sie cześćiowo z prawdą.
No a przedce wszystkim jak juz będą o Was wiedzieć to nie przestawaj sie uczyć, niech widzą że chłopak nie przewrócił Ciw głowie, ze nadal jesteś madrą i spełniajacą ich aspiracje córeczką.
zyczę powodzonka 
zyczę powodzonka OnlyJusti
chyba nie ma konieczności mówic ,że poznalas go przez internet:) zawsze możesz wymyślić jakąś prostą ładną bajke, żeby się spodobała:)
a jka go zaprosisz to chyba nie musisz go najpierw przedstawiac, jak pojdzie to na 100 % sami zapytaja
i okazja do wyjaśnienia sama powstanie
no i możesz przy okazji wspomnieć ze się już dłóżej spotykacie:)
a jka go zaprosisz to chyba nie musisz go najpierw przedstawiac, jak pojdzie to na 100 % sami zapytaja
no i możesz przy okazji wspomnieć ze się już dłóżej spotykacie:)
Olivia pisze:A w Twojej opinii?
Dla mnie nie ma jakiegoś standardu, że dziewczyna powinna przyjezdzać do chopaka bądź chlopak do dziewczyny. Kwestię należy rozegrać na polu relacji partnerskich. Niestety poki jest sie na utrzymaniu rodzicow trzeba liczyć sie z ich zdaniem, ale ja... jestem w stanie wyperswadowac moim rodzicom pewne schematy
Z moją poprzednią jakoś nie było problemu z wizytami u mnie. Czyli są jeszcze na swiecie rodzice cool <hurra>
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Olivia pisze:A w Twojej opinii?
A w Twojej opinii Olivia?

Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Ja zawsze chodzę się spotykac z koleżankami
Ja moim nic nie powiedziałem, ze jestem z kimś. Sami się dowiedzieli, jak widzieli mnie jak szliśmy za ręcę
Reakcja była taka: "Mogłeś się przynajmniej pochwalic"...
po prostu powiedz, idę sie z kolega spotkać. Sami się domyslą reszty
Ja moim nic nie powiedziałem, ze jestem z kimś. Sami się dowiedzieli, jak widzieli mnie jak szliśmy za ręcę
po prostu powiedz, idę sie z kolega spotkać. Sami się domyslą reszty
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Idź do mamy powiedz. mamo mam chlopaka poznalam go [podac jak dawno temu] spotykamy sie i ogole i pomyslalm ze moze chcecie go poznac, moze by wpadl na obiad albo co. Czy to takie trudne?
Tatusiowu wyjsnic dobitnie ze uczysz sie nadal intensywniej bedziesz i ucz sie tak - nie bedzie mial nawet pretekstu zeby sie wsciekac.
A z mama po ludzku i zyczliwie pogadac.
Poznalas go przez znajomych i tyle
Jakich?Nie znasz, mamo.
KONIEC.
Tatusiowu wyjsnic dobitnie ze uczysz sie nadal intensywniej bedziesz i ucz sie tak - nie bedzie mial nawet pretekstu zeby sie wsciekac.
A z mama po ludzku i zyczliwie pogadac.
Poznalas go przez znajomych i tyle
Jakich?Nie znasz, mamo.
KONIEC.
I wtedy wejść do pokoju trzymając jakiś podręcznik albo zaraz szybko zmienić temat na "dostałam 5 z matematyki"moon pisze:Idź do mamy powiedz. mamo mam chlopaka poznalam go [podac jak dawno temu] spotykamy sie i ogole i pomyslalm ze moze chcecie go poznac, moze by wpadl na obiad albo co.
Ja pamiętam że przyszłam z kwiatkiem w ręku i się rodzice spytali od kogo.
Powiedziałam że od chłopaka i wszystko stało się jasne
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

-
upadly_aniol
- Zaglądający

- Posty: 28
- Rejestracja: 14 kwie 2006, 21:32
- Skąd: Polska
- Płeć:
Mysiorek pisze:Leci mi tu tezą: rodzic mój wróg!
To złe linie lotnicze wybrałeś.
Musisz zrozumieć, że nia każdy rodzić jest taki, jak Ty, czy taki, jak Twój. Ja przechodziłam przez to, co autorka topicu teraz i dlatego piszę, tak jak piszę. Właśnie na takim spokojnym zachowaniu, może powolnym ale skutecznym, można osiągnąć cel.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Olivia pisze:To złe linie lotnicze wybrałeś.
Przecież to Ty lecisz

Olivia pisze:Właśnie na takim spokojnym zachowaniu, może powolnym ale skutecznym, można osiągnąć cel.
Ale stolec. Przecież o tym piszę, żeby zaczynać jak najwcześniej - WYCHOWYWAĆ rodziców. Ale do tego potrzebna jest PRAWDA - to ona wzbudza zaufanie w rodzicach.
To o czym Ty piszesz, widocznie, było budowane na kłamstwie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Mysiorek pisze:widocznie, było budowane na kłamstwie.
Ten widok jest tylko z Twojego punktu widzenia. U mnie to trochę inaczej wyszło. Na kłamstwie? Nie. Po prostu może Jej rodzice muszą się najpierw oswoić. A to lepiej powiedzieć prawdę i rodzice zamkną Ją na cztery spusty od razu? Są naprawdę różni rodzice. A swoich rodziców najlepiej zna autorka topicu.
Poza tym to kłamstwo... Dla mnie to niecałkowite powiedzenie prawdy. Każdy dokonuje wyborów. Niestety...

"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Olivia pisze:Dla mnie to niecałkowite powiedzenie prawdy.
Czyli KŁAMSTWO!
Olivia pisze:Po prostu może Jej rodzice muszą się najpierw oswoić. A to lepiej powiedzieć prawdę i rodzice zamkną Ją na cztery spusty od razu?
Oswoić z 16-letnią córką? <boje_sie> A co ona... jakiś mutant, nie człowiek? Nie rób kretynów z rodziców.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Mysiorek pisze:Oswoić z 16-letnią córką? <boje_sie> A co ona... jakiś mutant, nie człowiek? Nie rób kretynów z rodziców.
Nie byłeś w takiej sytuacji, więc się nie wypowiadaj. Widać nie na wszystkim się znasz perfekcyjnie.
Świat nie składa się z samych ideałów, jak Ty i Twoje otoczenie. I nie masz prawa z żadnego powodu na nikogo krzyczeć!
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
moon pisze:Tatusiowu wyjsnic dobitnie ze uczysz sie nadal intensywniej bedziesz i ucz sie tak - nie bedzie mial nawet pretekstu zeby sie wsciekac.
A z mama po ludzku i zyczliwie pogadac.
Poznalas go przez znajomych i tyleJakich?Nie znasz, mamo.
KONIEC.
Taką cie lubie moon..
A co do topicu nie wiele zostaje do dodania..poza tym że wielkie kłamstwa prędzej czy później wychodzą na jaw..a z malymi nie należy przesadzać..Będzie dobrze i zrób tak jak napisała moon..to chyba najuczciwsze rozwiązanie ze wszystkich..
teraz się boisz ale jak im powiesz co i jak będzie ok..nawet jeśli twoi rodzice są średniowieczni..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Olivia pisze:I nie masz prawa z żadnego powodu na nikogo krzyczeć!
Oprócz tego, że post nie na temat (!!), to GDZIE krzyczałem w/w postach
Olivia pisze:Nie byłeś w takiej sytuacji, więc się nie wypowiadaj.
A co Ty wiesz o mnie? Skąd możesz wiedzieć, że nie byłem w gorszej sytuacji? Skąd liznęłaś tego jasnowidztwa? Skąd taki bezczelny post?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Nie rozumiem rodziców co swoim nastoletnim córką zabraniają spotykania się z chłopakami etc...
Czego oni się boją? Jakieś niechcianej ciązy. Przecież jak dziewczyna bedzie chciała współżyć to do tego wcale nie patrzebuje jakiś spotkań.
Może zamiast robić wywody lepiej z dzieckiem po ludzku porozmawiać ?
Czego oni się boją? Jakieś niechcianej ciązy. Przecież jak dziewczyna bedzie chciała współżyć to do tego wcale nie patrzebuje jakiś spotkań.
Może zamiast robić wywody lepiej z dzieckiem po ludzku porozmawiać ?
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 569 gości



