Spotykam sie z pewną dziewczyną , a od kiedy nasze spotkania sa coraz częstsze to gdy jej przy mnie nie ma mam jakieś takie dziwne uczucie jakby ,,motylki w brzuchu'', na sercu mi cos ciąży, nie mogę sie na niczym skupić i ogolnie jakiś taki dziwny jestem... Co to jest, macie na to jakiś sposób, może jakiś lekarz zlikwiduje te motylki
Naprawdę można oszaleć, wciaż o niej myślę no ale przeciez ona nie bedzie 24 godziny na dobe ze mną...najchetniej to bym ją non stop tulił cały czas, ale to jet niemożliwe, bez niej jestem normalnie nie do życia, wzielo mnie coś na wiosne...nigdy wczesniej sie tak nie czułem...poradzcie coś ...



ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)