Nie wiem co zrobic
Moderator: modTeam
Nie wiem co zrobic
Witam
Moje pytanie jest nie co dziwne pewnie dla nie ktorych ale ja nie wiem jak zaczac to:
Otoz podaje przyklad..idziesz sobie z dziewczyna i gawedzisz..po prostu czujesz cos do niej i chcialbys jej to jakos powiedziec...wiesz ze ona nie ma cie gdzies bo sie z toba umowila i sobie spacerujecie itp...moj problem polega na tym ze nie wiem jak zaczac,jak pokazac jej to uczucie do niej..a mysle ze ona by chciala ale wiadomo dziewczyna nie lata tak za chlopakiem jak ja np za nią:).(no pewnie sa przypadki)..ale to chlopak z regoly zaczyna podchody zeby cos osiagnac..Nie wiem po prostu, idziemy obok siebie i gadamy o szkole.zyciu itp..i chcialbym jej cos powiedziec zeby uswiadomila sobie ze cos do niej czuje...ale nie moge tego wyjąkać..moze jestem wstydliwy....przewalone ogolnie....
Jak ktos moze pomoc to wielkie dzieki..Pozdr
Moje pytanie jest nie co dziwne pewnie dla nie ktorych ale ja nie wiem jak zaczac to:
Otoz podaje przyklad..idziesz sobie z dziewczyna i gawedzisz..po prostu czujesz cos do niej i chcialbys jej to jakos powiedziec...wiesz ze ona nie ma cie gdzies bo sie z toba umowila i sobie spacerujecie itp...moj problem polega na tym ze nie wiem jak zaczac,jak pokazac jej to uczucie do niej..a mysle ze ona by chciala ale wiadomo dziewczyna nie lata tak za chlopakiem jak ja np za nią:).(no pewnie sa przypadki)..ale to chlopak z regoly zaczyna podchody zeby cos osiagnac..Nie wiem po prostu, idziemy obok siebie i gadamy o szkole.zyciu itp..i chcialbym jej cos powiedziec zeby uswiadomila sobie ze cos do niej czuje...ale nie moge tego wyjąkać..moze jestem wstydliwy....przewalone ogolnie....
Jak ktos moze pomoc to wielkie dzieki..Pozdr
Moze spróbuj powiedzieć coś pół zatem pół serio...ja jak byłem z kumpelką w barze powiedziałęm jej ze "masz takie piękne oczy...chyba sie zakochałem"...oczywiście pośmialiśmy sie z tego ale już całkiem inaczej na mnie patrzyła...i cały czas w oczka
:D teraz czekam co z tego wyniknie... spróbuj...moze akurat dobry pomysł tylko tak jak wyzej...wyczuj sytuacje i nie spłosz jej...
Manuello pisze:"masz takie piękne oczy...chyba sie zakochałem"
Zależy na jaka trafisz, niejedna może potraktować to na serio i dosadnie.
Ale tez mozesz bardziej "konserwatywnie": np. "dużo myslałem i doszłem do wniosku...". Ale tego tez nie polecam, lepiej jakos spontanicznie, albo prosto z mostu, typu "Martynko (przykład) chcesz ze mną być?"
Masz masę przykładów. Tylko nie mów : "chcesz ze mną chodzić ? "
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Swoją drogą jak podrywałem taką jedna dziewczyne i powiedziałem jej ze ma ładne zielone oczy to ona sie mnie spytała czy ja coś od niej chce ;|
Trzeba było powiedzieć "chce Ci je ukraść"
A tak nawiasem to chciałeś coś od niej ?: > Nie no, może lubisz sobie patrzec na kobiece oczy
Olivia pisze:Raczej dziecinne. Nie próbuj tego stosować, bo możesz zostać wyśmiany i wzięty za niepoważnego.
Mi się ten tekscik kojazy z dziecmi z przedszkola, taki małe a juz podrywają
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Przez ostatni rok wiele myslałem o tym jak byłęm sam i dlaczego byłem sam...w swoim postępowaniu z kobietami znalazłem wieeele błędów..które teraz systematycznie poprawiam..i musze powiedzieć ze jeśli sie nie zakombinuje z laską..nie podejdzie sie jej w jakiś wymyślny sposób to moze być cieżko osiągnać coś wiecej niz tylko znajomosć..
A ile czasu już tak ze sobą "spacerujecie"? Bo jeśli jest to tydzień, albo dwa to może być jeszcze za wcześnie na jakieś poważne zwierzenia. Najpierw niech dziewczyna przyzwyczai się do Twojej obecności w jej życiu, że tak ładnie napiszę
Ja ze swoją byłą poznawałem się podobnie. Najpierw ze 3 miesiące spacerków, umawiania się na kawkę i innych podchodów z mojej strony. W końcu jakoś tak wyszło, że nawet nie musiałem jej nic mówić, o nic pytać. Któregoś razu przywitałem ją kwiatkiem, potem przytuliłem, spojrzałem głęboko w oczy i już wiadomo było, że jesteśmy razem
. No ale to dopiero po 3 miesiącach luźnej znajomości.
Ja ze swoją byłą poznawałem się podobnie. Najpierw ze 3 miesiące spacerków, umawiania się na kawkę i innych podchodów z mojej strony. W końcu jakoś tak wyszło, że nawet nie musiałem jej nic mówić, o nic pytać. Któregoś razu przywitałem ją kwiatkiem, potem przytuliłem, spojrzałem głęboko w oczy i już wiadomo było, że jesteśmy razem Arkady pisze:Najpierw ze 3 miesiące spacerków, umawiania się na kawkę i innych podchodów z mojej strony.
Arkady pisze: No ale to dopiero po 3 miesiącach luźnej znajomości.
na moje oko to troche za dużo, przynamniej jak na mnie
Z poprzednich znajomości wyciągnąłem wnioski, i trzeba kuć żelazo póki gorace.
Może zacznij od "lubię Cię"
"Tak bardzo Cię lubie"
Jak dziewczyna bedzie intelignetnam jak już wspomniano, tez coś ciekawego odpowie. Ale już później inicjatywa zalezy od Ciebie
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Moze pocwicz na kuzynkach albo co
Dziwne problemy jak na 20latka..
Pamietam ze jak mialem 15 to tez nie umialem geby otworzyc.. Ale pocwiczylem na dobrych kolezankach i przez gg.. Okazalo sie:
"Hej one nie gryza... "(zalezy kiedy
)
Nigdy nie powiesz czegos az tak glupiego zeby uciekla..
3maj sie <browar>
Pamietam ze jak mialem 15 to tez nie umialem geby otworzyc.. Ale pocwiczylem na dobrych kolezankach i przez gg.. Okazalo sie:
"Hej one nie gryza... "(zalezy kiedy
Nigdy nie powiesz czegos az tak glupiego zeby uciekla..
3maj sie <browar>
Arkady no znamy sie okolo 6 lat z gimnazjum i nie daleko siebie mieszkamy...z tym ze zadko jest w rodzinnym miescie bo studiuje i pracoje w innym niz mieszkamy....ale jak przyjedzie na 2 dni to znajdzie czas zeby sie spotkac....kurcze trzeba cos zadzialac bo czas leci ....
ogolnie dzieki wam wszytski za rady...
matys20 pisze:Arkady no znamy sie okolo 6 lat z gimnazjum i nie daleko siebie mieszkamy...z tym ze zadko jest w rodzinnym miescie bo studiuje i pracoje w innym niz mieszkamy....ale jak przyjedzie na 2 dni to znajdzie czas zeby sie spotkac....kurcze trzeba cos zadzialac bo czas leci ....ogolnie dzieki wam wszytski za rady...
No to jeśli się tyle czasu znacie to powinno być z górki. Chyba zdążyła już Cię trochę poznać i wyczuć, że Ci zależy?
Bash pisze:Arkady pisze: No ale to dopiero po 3 miesiącach luźnej znajomości.
na moje oko to troche za dużo, przynamniej jak na mnie
Z poprzednich znajomości wyciągnąłem wnioski, i trzeba kuć żelazo póki gorace.
Wiesz, to zależy na jaką dziewczynę trafisz. Niektóre są "trudniejsze" i jak taka nie zakocha się w Tobie od pierwszego wejrzenia, to nie ma łatwo

Arkady pisze:Niektóre są "trudniejsze" i jak taka nie zakocha się w Tobie od pierwszego wejrzenia, to nie ma łatwo
Mało kiedy mamy do czymienia z miłoscia od pierwszego wejrzenia. Prędziej jest to zainteresowanie, sympatia.
W życiu nie ma łatwo, o kobiety trzeba walczyć, same u stóp sie nie położą. Nooo, chyba, ze małe wyjątki

Arkady pisze:No to jeśli się tyle czasu znacie to powinno być z górki. Chyba zdążyła już Cię trochę poznać i wyczuć, że Ci zależy?
Mi osobiscie, ze stara znajomą byłoby cieżej porozmawiać na tamat związku, niż z nowopoznaną osobą.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Bash pisze:Arkady pisze:Niektóre są "trudniejsze" i jak taka nie zakocha się w Tobie od pierwszego wejrzenia, to nie ma łatwo
Mało kiedy mamy do czymienia z miłoscia od pierwszego wejrzenia. Prędziej jest to zainteresowanie, sympatia.
W życiu nie ma łatwo, o kobiety trzeba walczyć, same u stóp sie nie położą. Nooo, chyba, ze małe wyjątki
No przecież to właśnie miałem na myśli
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 586 gości




