Otóż mam niejsane przeczucie, że podobam się pewnemu facetowi. Studiujemy na jednej uczelni i znamy się mniej więcej z widzenia (tzn tyle, że ja wiem, jak on się nazywa, a on, jak ja). Z tego, co się orientuję, on jest dość nieśmiały.
I właśnie: jak by zachowywał się wg Was taki facet w sytuacji, jeżelibym mu się rzeczywiście podobała? Po prostu czasami były/są takie sytuacje, że coś mi wewnętrznie podpowiada, że zwrócił na mnie swoją uwagę. A czasami jest totalnie obojętny. I... no właśnie. Nie chcę dokonywać nadinterpretacji, więc proszę męską część tego forum o jakieś podpowiedzi. Z góry dziękuję



Dlatego liczę na Wasze podpowiedzi.




