Mam duzy problem i nie wiem co mam robic. Nie bede sie rozpisywac i pisac o szczegolach bo nie o to chodzi. Nie mam ojca i wychowuje sie tylko z mama. Jak mialm 6-7 lat mam zaczela pic pozniej byla na odwyku a ja bylam u dziadkow. Bardzo to przezywalam i nadal przezywam bo chcoaic sie teoretycznei yleczyla to kazdego dnia jest 1 lub 2 piwa...Nikt ze mna nei rozmawia o preszlosci bo uwazaja ze bylam za mala zeby pamietac takei rzeczy...A ja mam ochote zapasc sie pod zemie keidy budze sie rano u slysze dzwiek otwieranego piwa. Mama jest dobra i byla. Nigdy mnie nie bila, nei robila awantur oprocz tego ze pila i "nie bylo jej przy mnie". Teraz tez wie ze robi zle i chce to zmienic ale ma strasznie slaba psychike a ja nie mam sily mowic kazdego dnia zeby zamiast 2-3 piw kupowala 1. Kiedys bylo tak ze jzu w ogóle nei pila a teraz sa te piwa. Jak mialam 16 lat i bylam zagubiona potrzebowalam uczucia, bezpieczenstwa. Poznalam chlopaka, przez 5 miesiecy dalam mu prawei wszytsko co mialam(psychicznie) przelalam na niego cala moja milosc do ojca, chcialam byc kochana a on byl straszy imponowal mi. czulam ze moze bedzie dobrze, zaufalam mu...byl calym moim swiatem, jak bylo miz le moglam na niego liczyc. Ale okazalo sie ze sie mna bawil ze mial dziewczyne do roku a jak mnei poznal to byli w separacji a pozneij nie mial odwagi pwiedziec mi prawy...no i znowu siwat mi sie zawalil z impetem na glowe. Przez 2 lata sie po tym zbieralam. Treraz mam faceta od 9 miesiecy bardzo go kocham i wiem ze on mnie tez. Naprawde czuje ze to ten. pojawia sie problem on czami nie rozumie moich zachowan. Tego ze potrafie caly wieczor przesiedziec wtulona w niego, ze czasami jak zrobic cos zle to mis ie przypomnial moja przyszlosc i ze sie panicznie boje. Mam do neigo zaufanie i ostatnio coraz czesceij zastanawiam sie czy mu nei powiedziec o mojej mamie i o tamtym chlopaku. Wiem ze wtedy moze barzdiej by mnie zrozumial itd. Ale boje sie tez tego ze pomysli ze mam jakos szurnieta rodzine ze z kim on jest, ze zmieni stosunek do mojej mamy(bardzo sie lubia) ze pomysli ze bylam glupia i naiwna jesli chodzi o tamtego chlopaka...boje sie ze pomysli ze hiperbolizuje, ze tego nei zrouzmie. Jest mi bardzo zle i nei wiem co mam robic



A co do Twych pytań to wg mnie nie jest tak źle. Im dłuzej jestem na tym forum tym bardziej dochodzę do wniosku że każdy ma jakiegoś "garba". i nie ma ludzi "normalnych". twój pierwszy chłopak postąpił po świńsku. Ale to nie oznacza że inny facet zrobi tak samo.

