Patologia, zle uczucie i nagle ten jedyny...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

ChapStick
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 25 lut 2006, 13:24
Skąd: Z NIEBA
Płeć:

Patologia, zle uczucie i nagle ten jedyny...

Postautor: ChapStick » 25 lut 2006, 13:45

Witam
Mam duzy problem i nie wiem co mam robic. Nie bede sie rozpisywac i pisac o szczegolach bo nie o to chodzi. Nie mam ojca i wychowuje sie tylko z mama. Jak mialm 6-7 lat mam zaczela pic pozniej byla na odwyku a ja bylam u dziadkow. Bardzo to przezywalam i nadal przezywam bo chcoaic sie teoretycznei yleczyla to kazdego dnia jest 1 lub 2 piwa...Nikt ze mna nei rozmawia o preszlosci bo uwazaja ze bylam za mala zeby pamietac takei rzeczy...A ja mam ochote zapasc sie pod zemie keidy budze sie rano u slysze dzwiek otwieranego piwa. Mama jest dobra i byla. Nigdy mnie nie bila, nei robila awantur oprocz tego ze pila i "nie bylo jej przy mnie". Teraz tez wie ze robi zle i chce to zmienic ale ma strasznie slaba psychike a ja nie mam sily mowic kazdego dnia zeby zamiast 2-3 piw kupowala 1. Kiedys bylo tak ze jzu w ogóle nei pila a teraz sa te piwa. Jak mialam 16 lat i bylam zagubiona potrzebowalam uczucia, bezpieczenstwa. Poznalam chlopaka, przez 5 miesiecy dalam mu prawei wszytsko co mialam(psychicznie) przelalam na niego cala moja milosc do ojca, chcialam byc kochana a on byl straszy imponowal mi. czulam ze moze bedzie dobrze, zaufalam mu...byl calym moim swiatem, jak bylo miz le moglam na niego liczyc. Ale okazalo sie ze sie mna bawil ze mial dziewczyne do roku a jak mnei poznal to byli w separacji a pozneij nie mial odwagi pwiedziec mi prawy...no i znowu siwat mi sie zawalil z impetem na glowe. Przez 2 lata sie po tym zbieralam. Treraz mam faceta od 9 miesiecy bardzo go kocham i wiem ze on mnie tez. Naprawde czuje ze to ten. pojawia sie problem on czami nie rozumie moich zachowan. Tego ze potrafie caly wieczor przesiedziec wtulona w niego, ze czasami jak zrobic cos zle to mis ie przypomnial moja przyszlosc i ze sie panicznie boje. Mam do neigo zaufanie i ostatnio coraz czesceij zastanawiam sie czy mu nei powiedziec o mojej mamie i o tamtym chlopaku. Wiem ze wtedy moze barzdiej by mnie zrozumial itd. Ale boje sie tez tego ze pomysli ze mam jakos szurnieta rodzine ze z kim on jest, ze zmieni stosunek do mojej mamy(bardzo sie lubia) ze pomysli ze bylam glupia i naiwna jesli chodzi o tamtego chlopaka...boje sie ze pomysli ze hiperbolizuje, ze tego nei zrouzmie. Jest mi bardzo zle i nei wiem co mam robic :( :( :(
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 25 lut 2006, 14:12

Olivka tylko niemów że taki temat już był !! <evilbat>
ChapStick, najpier niech Cię <glaszcze> A co do Twych pytań to wg mnie nie jest tak źle. Im dłuzej jestem na tym forum tym bardziej dochodzę do wniosku że każdy ma jakiegoś "garba". i nie ma ludzi "normalnych". twój pierwszy chłopak postąpił po świńsku. Ale to nie oznacza że inny facet zrobi tak samo.
ChapStick pisze: pojawia sie problem on czami nie rozumie moich zachowan


ChapStick pisze:Wiem ze wtedy moze barzdiej by mnie zrozumial itd

Nie mogę powiedzieć co może sobie on pomyśleć, ale patrząc po sobie wolałbym wiedzieć. Niektórzy fceci lubią ojcować swojej kobiecie. A wyjaśniając sytuację unikniesz wielu nieporozumień.
ChapStick pisze: Ale boje sie tez tego ze pomysli ze mam jakos szurnieta rodzine ze z kim on jest, ze zmieni stosunek do mojej mamy

Nie wiem jak on ale ja nie zwracam uwagi na matki liczy się dla mnie obiekt moich westchnień. On ma stać za Tobą.
ChapStick pisze: pomysli ze bylam glupia i naiwna jesli chodzi o tamtego chlopaka...

raczej że on jest świnią
ChapStick pisze:boje sie ze pomysli ze hiperbolizuje, ze tego nei zrouzmie

musisz sama zadecydować jak mu to przekazać. najlepiej jak najprościej.Zresztą nie musisz się przed nim tłumaczyć. Jeśli jemu i tobie jest z tym dobrze zatrzymaj to dla siebie.
ChapStick pisze:Jest mi bardzo zle

zaglądaj na forum.tu mozna się wygadać... trzymaj się <glaszcze>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Adam_xxx

Postautor: Adam_xxx » 25 lut 2006, 14:12

wiesz mam podobna sytacje ale nie bede jej opisywal! powiedz mu o tym co sie dziej, jak było i co czujesz ! lepiej jest jak ta 2 osoba o tym wie bo dobrze jest o tym rozmawiac a czasami w roznych sytuacjach lepiej Cie zrozumiem i bedzie wam lepiej ! Naprawde to pomaga i wiem cos o tym ... niestety... <przytul>
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 25 lut 2006, 14:13

na pewno tak nie pomysli. Kocha Cie, zwiazal sie z Toba, nie z Twoja rodzina. Nic nie poradzisz na to jaka masz, chociaz mozesz walczyc o to, by byla lepsza. Powiedz mu, nie kaz glowkowac chlopakowi i przede wszystkim przepros, ze wczesniej mu o tym nie powiedzialas. Wytlumacz identycznie jak nam w ostatnich linijkach Twojego posta. Trzymaj sie! Badz silna!
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 25 lut 2006, 14:17

ChapStick, jeszcze jedno. poszukaj bratniej duszy... przyjaciółki. Nieograniczaj się do zamykania w towarzystwie jednego człowieka. Pocieszy i pomoże...
Ostatnio zmieniony 25 lut 2006, 14:43 przez kot_schrodingera, łącznie zmieniany 1 raz.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 25 lut 2006, 14:29

ChapStick - w związku ważna jest szczerość... nie zatajaj nic przed chłopakiem (zwłaszcza że już jesteście ze sobą 9 m-cy), bo prędzej czy później i tak to wyjdzie na jaw - lepiej więc, żebyś sama mu o tym powiedziała, niż miałby się dowiedzieć przypadkiem, czy od osoby trzeciej. Jeśli Cię kocha, to Cię z tego powodu nie zostawi, tylko zrozumie i będzie wspierał. Poza tym jak wyjaśnisz mu, dlaczego w pewnych sytuacjach tak się zachowujesz, to wszystko stanie się dla niego bardziej zrozumiałe. Mam nadzieję, że ten chłopak okaże się dla Ciebie lepszym partnerem niż poprzedni <przytul>
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 25 lut 2006, 14:54

ChapStick jesli czujesz ze to ten facet, ufasz mu to otworz sie przed nim. Opowiedz mu o Twojej sytuacji. Nie ma w niej przeciez zadnej Twojej winy, wiec czemu mialby zmienic do Ciebie stosunek? Wiem dobrze co oznacza alkohol w domu, jednak trzeba pamietac ze to nie osoby ktore nie pija maja sie czego wstydzic, co ukrywac - to przeciez nie nasza wina. Pamietaj o tym ze Ty powinnas chodzic z wysoko podniesiona glowa a nie spuszczac wzrok z powodu tego ze Twoja mama ma problem. Mysle ze kiedy powiesz swojemu chlopakowi co Cie tam w srodku boli, zrozumie Twoje dotychczas niezrozumiale dla mniego zachowanie. Moze on sam zachodzi w glowe jaki jest tego powod i upatruje go w sobie? Takie "rzeczy" lepiej wyjasniac. W koncu jestescie razem wiec powinniscie mowic sobie o swoich problemach, byc dla siebie wsparciem.
Trzymam kciuki !
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 25 lut 2006, 15:53

Nie wiem po co skupiac sie tylko na skutkach?? I co z tego, ze teraz cos wyjasnisz? "Dziwne" zachowania zostana i beda caly czas kierowaly Twoim zyciem.
Powinnas zwrocic sie po wsparcie do grup DDA (dorosle dzieci alkoholikow). Zajecia sa bezplatne, prowadzone przez wykwalifikowanych terapeutow, dostepne w kazdym troszke wiekszym miescie. Z pewnoscia spotakasz sie tam ze zrozumieniem zarowno prowadzacych jak i ludzi uczestniczacych w grupie, ktorych historie zycia beda bardzo podobne do Twoich. Uzyskasz tam rowniez pomoc w rozwiazaniu sprawy z mama i nauczysz sie, jak sobie z tym problemem radzic.
Zycze wytrwalosci, bo to ciezka praca nad soba. Ale oplaca sie. Warto to zrobic z mysla chociazby o swojej przyszlej rodzinie.
Zalaczam przydatne linki:
http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=7115
http://dda.bhd.pl/

Co do chlopaka. Jesli Wasz zwiazek opiera sie rowniez na przyjazni, powinnas mu powiedziec i poszukac u niego wsparcia. Jednak namawiam Cie do rownoczesnego poszukania pomocy na zewnatrz.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
blacknessie
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 207
Rejestracja: 27 lis 2005, 11:31
Skąd: z głębi duszy
Płeć:

Postautor: blacknessie » 25 lut 2006, 16:28

Kiedy przeczytałam ten topic coś w środku we mnie krzyknęło i łzy stanęły w oczach...

ChapStick, rozumiem Cię... Ja wychowałam się z rodzicami, ale obecna sytuacja w moim domu, która trwa już dłuższy czas sprawia, że czuję się podobnie jak Ty. Tylko nie potrafię o tym mówić, nawet tu. Czuję się z TYM zupełnie sama, wiem, że nawet gdybym powiedziała komuś o wszystkim, ten ktoś nie zrozumiałby mnie do końca. To boli, że osobie, która dała Ci życie dzieje się coś złego, ba, ona sama sobie to wyrządza, a Ty próbujesz wszystkiego... na próżno. Ciężko żyć ze świadomością że nie jest tak jak być powinno, wracać do domu z lękiem - co mnie dziś zastanie w tej cholernej "świątyni spokoju i bezpieczeństwa", w miejscu, gdzie się wychowałam, które jest mi bliskie ale NIE MOGĘ w nim dłużej wytrzymać, duszę się, wypalam od środka... gdy o tym myślę.
Powtarzam sobie: muszę być silna, JA - nie mogę dać zasiać w sobie lęku, który pozostanie we mnie całe życie. Nie mogę popełnić tych samych błędów. Jedyne wyjście: żyć zgodnie z samym sobą, być blisko, wspierać... choć czasem brakuje sił i chce się rzucić to wszystko w cholerę.

Chciałabym mieć na to jakąś teorię, jednak sprzeczności jest tyle, że ciężko nawet pojąć sam problem.

ChapStick, bądź silna, przekonuj siebie że tak jest, nawet gdy w środku wyjesz z bezradności. Czasem taka maska bardzo ułatwia życie, daje siłę, której tak brakuje. Masz chłopaka, który Cię kocha i na pewno w jakimś stopniu zrozumie. Nie jesteś sama. Masz kochającą mamę, która zbłądziła w życiu, Ona na pewno chce dla Ciebie jak najlepiej i gdyby mogła pokazałaby Ci swoje inne oblicze, bez tych strasznych nawyków. Żeby to było takie proste... Trzymaj się ciepło, wszystko będzie dobrze <przytul>
"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi."
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 25 lut 2006, 17:15

Moja mama tez pije. Moj obecny facet wie wszystko. Wspiera mnie. Wiem,ze moge na niego liczyc, bo mnie kocha. Jesli Twoj Cie naprawde kocha, to nie zmieni stosunku do Ciebie. Wiem co mowie :). Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakim czestym problemem w rodzinie jest wlasnie alkoholizm. Ale TY sie nie wstydz. Bo TY nie pijesz, tylko Twoja mama.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 25 lut 2006, 20:12

Blazej30 pisze:Olivka tylko niemów że taki temat już był !!

Nie powiem. ;)

Porozmawiaj z Nim. Powiedz Mu całą prawdę, od deski do deski. Nie rozumie Twoich zachowań, bo nie ma 6 zmysłu, by się domyślić. Tobie będzie lżej-będziesz mieć w Nim oparcie. I nie pomyśli, że jesteś szurnięta ani nic podobnego, jeśli to naprawdę wartościowy chłopak. Przynajmniej sprawdzisz, czy warto z Nim być.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 617 gości