Muszę ją zdobyć....
Moderator: modTeam
Muszę ją zdobyć....
sprawa nie jest prosta...chodze z nia do klasy, nasza znajomosc dojrzewała 2 lata wkocu by przerodila sie w cos głebszego...ja czuje do niej bardzo wiele..ona domnie również choc nie kwestionuje tego tak jak ja. ale jest jedno "ale" ona ma chłopaka mało tego on ma 25 lat <zly1> czytalem juz na tym forum o tym ze laski wolą starszych (sam napialem co mysle o tym http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... &start=210 ->> ostatni post) ale nie o tym chcialem pisac...wyznalem jej milosc ostatnio.... przyjela je ale nic nie odpoiwedziala...poiwedziala ze udowodnilem jej ze potrafie myslec jak mezczyzna..mniet nie wytaracza chce ja mie przy sobie... ona jest z tym swoim choc wiem ze nie wiedzie im sie najlepiej..
Co ma robić...czekać?? Jak mam jej dawac do zrozumienia i utwierdzać ją w tym ze ze mna bedzie mieć jak w raju...
Co ma robić...czekać?? Jak mam jej dawac do zrozumienia i utwierdzać ją w tym ze ze mna bedzie mieć jak w raju...
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Muszę ją zdobyć....
niczego nie musisz. to ona ma chciec, a jest z kims zwiazana. jak ja bym z kims byla i przyszedlby koles wykladac mi o tym, o ile lepiej byloby mi z nim to bym sie zirytowala conajmniej
Paco pisze:mniet nie wytaracza chce ja mie przy sobie
to masz problem, ale ona ma przy sobie kogos innego.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Paco pisze:Ci co stawiają wyzej serce niz zasady zrozumieją to
Współczuję.
Jeśli będziesz kierował się w życiu sercem nie rozumem (zasadami) będziesz miał piękne tylko chwile.
Ale Twój wiek Cię (jeszcze) tłumaczy <browar>
Staraj się aby serce i zasady szły w parze, jednak.
A tak, co do meritum-meritum: Ty masz 17 lat, on 25!!! Wysoko wieszasz poprzeczkę sobie. Długo tak pociągniesz? Bo będziesz musiał cały czas być od niego lepszy.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Paco pisze:nasza znajomosc dojrzewała 2 lata wkocu by przerodila sie w cos głebszego...ja czuje do niej bardzo wiele..ona domnie również choc nie kwestionuje tego tak jak ja. ale jest jedno "ale" ona ma chłopaka mało tego on ma 25 lat
Nawyraźniej przerodziła się w coś głębszego jedynie z Twojej strony... Niestety częsty przypadek:(
Paco pisze:wyznalem jej milosc ostatnio.... przyjela je ale nic nie odpoiwedziala...
A więc wszystko jasne.
Ale moze z czasem.
Klepass pisze:I nie mozesz mówic ze musisz ja miec...bo miec to mozna nowy samochod ....i nie zachowuj sie jak 5 letnie dziecko"Mamo ja ją musze miec" musisz sie o nia starac....a moze cos z tego wyniknie...
zgadzam sie z ta wypowiedzia w 100%
Klepass pisze:watpie bo skoro ona kogos ma tzn ze go kocha a nie Ciebie...
ale z tym to juz sie nie zgadzam.....kto powiedzial ze jak sie z kims jest w zwiazku to trzeba go kochac?? moze go kochala, a teraz szuka kogos innego.....moze milosc po prostu odeszla i laska szuka zmiany....moze ten koles ma szanse, ale to juz decyzja tej kobietki
Pozdro
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
dzieki za wszystkie opinie..coz moge tylko napisac ze to co napisalem nie oddaje calkowicie dokladnej sytuacji..pisalem to na goraco...tak wiec z stąd napialem "ze musze ja miec" zabrzmialo to infantylnie ale ja bym to dopisal do aktu desperacji..dzis kiedy jestem trzeźwy umyslem zdalem sobie sprawe z wielu rzeczy... chyba musze czekac... nie skreslam swojej szansy ale i nie daje jej 100% na powodzenie. Ona nie miala nigdy ojca i mysle ze dlatego imponuje jej starszy (znam inne takie przypadki) wiem rowniez ze ona sie z nim czesto kłóci..on pracuje ona sie uczy.... czas pokaze... ja bedę sobą i bede jej pokazywal zejest dla mnie kims waznym..nie bede nachalny. Ostatnio poiwedziala mi ze nie dała odp na moje wyznanie bo nie wiediala co poiweziec , pierwszy raz w zyciu chlopak mowil jej cos takiego..tym sie pocieszam...pozdrawiam
Zdaje sobie z tego sprawę Haro, ale zauwaz ze jezeli nie bede podejmował żadnych króków, to bedę dla niej chłopakiem jak kazdym inym ktrego spotkala w życiu. Wiem, ze kobiet sie nie zdobywa, kobiety się czaruje. Spokojnie nie śle jej po 100 sms dziennie, niech sobie wszystko poukłada ja też zresztą...teraz kiedy mamy praktyki nie bedziemy sie widzieć miesiac moze to sprawi ze niekotre krete sprawy sie wyprostują
Wystarczyloby, gdyby wszyscy faceci mieli szeroko otwarte oczy.
Paco: Czaruje
To ja oczaruj samym soba. Podejdz, porozmawiaj. Pokaz, ze jest w Tobie tyle magii, ze nie potrzebujesz nic wiecej poza swoim cudownym charakterem, aby sie Toba zainteresowala. Niech dobre cechy beda w Twoich rekach najlepszym i najskuteczniejszym narzedziem, ktorym rozkrecisz Jej serduszko i cichaczem wemkniesz sie do srodka...
... pojechalem <boje_sie>
Paco: Czaruje
... pojechalem <boje_sie>
Ostatnio zmieniony 01 lis 2005, 13:19 przez Haro, łącznie zmieniany 1 raz.
No pewnie ze by wystarczylo, ale nie od dzis wiadomo ze faceci to wzrokowcy i do kazdej ładnej ciagna....a w ich rozumieniu ładna, zgrabna i zadbana dziewczyna to pustostan ktory nie ma za wiele do powiedzenia i nadaje sie tylko na jeden raz....eh Ci faceci.....
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
Jestem facetem i, choc wzrokowcem, nie podchodze w ten sposob do dziewczyn czy kobiet. Mam swoja dziewczyne, ktora kocham i dla ktorej zarezerwowalem swoje pozerajace spojrzenia
A reszta dziewczyn? Moga byc kolezankami lub po prostu slodkimi istotkami, ktore mijaja mnie na ulicy, w szkole, na imprezie... gdziekolwiek 
Hyhy pisze:zazwyczaj
to znaczy ze czasami nie rozróżniasz
No to zalóżmy taki przyklad podam.....idziesz sobie ulica i ida dwie dziewczyny jedna zgrabna, ladna, etc a druga zwykla szara myszka, nic ciekawego, nie jest ładnie ubrana ani nic takiego....zapewne zwrocisz uwage na ta ładna i jezeli bedziesz z nimi rozmawial to przedewszystkim skupisz sie na ladniejszej, jezeli jakas mialbys przeleciec to tez pewnie wybralbys ta ładniejsza prawda?? wtedy nie zastanawialbys sie na tym czy jest pusta czy nie , czy ma cos do powiedzenia czy nie....po prostu zwyciezylyby dzikie zadze....A moze sie myle i jestes jednym z nielicznych facetow, ktorzy wola szare myszki....
Hyhy pisze:dbam o swojego fiuta
Czyli nie wtykasz go tam gdzie juz wielu ich bylo??!! Czy po prstu rezygnujesz z sexu dla przyjemnosci z pustym dziewuszyskiem
Heh jaka ty sie ciekawska zrobilas ostatnio czym Cie Hyhy zaintryygowal?:)
Po pierwsze, jasne ze lubie ladne kobiety.
Po drugie NIE patrze na to czy jest ladna, tylko czy jest warta tego zebym z nia byl. Poznaje ja i jak juz dobrze znam i wiem ze mi odpowiada, wybieram ja, moze byc brzydsza, nawrt prawdopodobnie brzydka(nie malem jeszcze takiej kobiety jakos mi sie w zyciu trafialy naprawde same ladne:>)
Po trzecie, uwielbiam zwykle normalne kobiety, i szare myszki, nie musi to byc seks bomba dusza towarzystwa. musi mi odpowiadac i miec cos co lubie(o tym pisalem w innym temacie nie pamietam jakim).
Jakbym chcial ruchac ze tak powiem to bym chodzil na dziwki
wiec nie traci nic ta brzydsza(czy jak kto woli mniej ladna) bo ja sie w cos z ladna nie pakuje tylko dlatego ze jest ladna
a jak jest ladna to na pewno dobrze nie?
A co do fiuta - tylko wybrane moga go dotknac
hehe Nie uznajde jak narazie seksu z pustym towarem. Mam nadzieje ze zycie nie spowoduje ze mi sie poglady zmienia az tak hehe
Gdyby mi kobieta odpowiadala pod kazdym wzgledem i chcialbym z nia byc to bym wetknal go w taka ktora juz to robila. Ale od typowych dziwek barbie trzymam sie z daleka tak samo jak od censored malolatek co sie maluja jak lalki i kreca dupa na lewo i prawo.
Kobieta musi miec MOZG, wtedy moga z nia byc.

Po pierwsze, jasne ze lubie ladne kobiety.
Po drugie NIE patrze na to czy jest ladna, tylko czy jest warta tego zebym z nia byl. Poznaje ja i jak juz dobrze znam i wiem ze mi odpowiada, wybieram ja, moze byc brzydsza, nawrt prawdopodobnie brzydka(nie malem jeszcze takiej kobiety jakos mi sie w zyciu trafialy naprawde same ladne:>)
Po trzecie, uwielbiam zwykle normalne kobiety, i szare myszki, nie musi to byc seks bomba dusza towarzystwa. musi mi odpowiadac i miec cos co lubie(o tym pisalem w innym temacie nie pamietam jakim).
Jakbym chcial ruchac ze tak powiem to bym chodzil na dziwki
A co do fiuta - tylko wybrane moga go dotknac
Gdyby mi kobieta odpowiadala pod kazdym wzgledem i chcialbym z nia byc to bym wetknal go w taka ktora juz to robila. Ale od typowych dziwek barbie trzymam sie z daleka tak samo jak od censored malolatek co sie maluja jak lalki i kreca dupa na lewo i prawo.
Kobieta musi miec MOZG, wtedy moga z nia byc.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Hyhy pisze:Heh jaka ty sie ciekawska zrobilas ostatnio czym Cie Hyhy zaintryygowal?
Panie hyhy jest Pan facetem z pogladmi ktorych u wiekszosci facetów trudno znależć
Hyhy pisze:Po drugie NIE patrze na to czy jest ladna, tylko czy jest warta tego zebym z nia byl.
No dobra, ale przestan....chcialbys byc z kobieta ktora by byla brzydka?? ktora by sie nikomu nie podobala?? Ludzie pewnie by Cie paluchami wytykali.....chyba ze az tak malo obchodzi Cie zdanie innych!! Jezeli kobieta jest ładna to jest pociagajaca, sexowna itd.....a jezeli kobieta jest brzydka to niestety nie pociaga w ogóle!! Po za tym jezeli kobieta jest brzydka to zazwyczaj o tym wie
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
kina pisze:No dobra, ale przestan....chcialbys byc z kobieta ktora by byla brzydka?? ktora by sie nikomu nie podobala??
Okrutne: kwestia make-up'u, ekeke
Rzecz jasna joke. Kazda dziewczyna zasluguje na to, by byc szczesliwa. A, nie wiem skad, wychodze z zalozenia, ze kazda mniej piekna (brzydkich nie ma) zasluguje chociaz raz w zyciu na to, aby rozsmakowac sie w piekielnie przystojnym mezczyznie. <jol>
To ze sie nikomu nie podoba to mnie nie obchodzi, mi ma sie podobac
Ludzie to skorwiele, w dupie wiec mam ich zdanie na moj temat i mojej "zony"
Jak mnie pociaga to juz jest ok
ale jak mnie naprade pociaga to moze sie nie podobac juz wiecej nikomu , wazne ze podoba sie mi 
Ludzie to skorwiele, w dupie wiec mam ich zdanie na moj temat i mojej "zony"
Jak mnie pociaga to juz jest ok
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
a tak w ogóle to dlaczego chcialbys z taka dziewczyna byc?? Z litosci?? Tak tylko pytam z czystej ciekawosci....wyznaje zasade ze kazdemu nalezy sie odrobina szczescia w zyciu i nie wazne czy ktos jest piekny czy mniej uridziwy
<browar>
<browar>Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 616 gości



