hej.Mam taki straszny dylemat.Ciagle mysle o pewnej dziewczynie i nie moge zapomniec.
Dwa lata temu spotykalismy sie troszke wlasciwie nasz zwiazek zaczal sie rozwijac wszystk o bylo pieknie ona nie widziala swiata po za mna ja po za nia przez okolo 6 miesiecy.Do czasu gdy wszystkie jej kolezanki zaczely zwracac na nas uwage pytac jej czy jestesmy razem jak sie nm uklada.Takie zachowanie strasznie wplynelo na jej zachowanie nagle zaczela stawac sie obojetna wobec mnie.Po krotkim czasie wrecz powiedziala "westa se go".I tak to sie skonczylo.Ja wyjechalem do Warszawy na studja a ona znalazla sobie innego.Przez te dwa lata jedynie mialem okazje powiedziac jej czesc gdy kiedys ja spotkalem.Ciagle o niej mysle i to rowniez wplywa na to iz nie moge sie w pelni zaangazowac w kolejny zwiazek.Zle sie czuje rowniez z tego powodu iz jest to jedyna osoba na ktorej mi az tak zalezalo a z ktora nie moge nawet porozmawiac.Co o tym sadzicie czy jest sens wkraczac znow w jej zycie,zebysmy zostali chociaz przyjaciolmi.
Czy moze lepiej dac sobie spokoj.Myslalem zeby napisac jej list,kartke aby umowic sie na spotkanie,osobisice nie moge jako ze za raz po naszym spotkaniu probowalem z nia porozmawiac kilka krotnie w domu ale jej matka negatywnie nastawiona nie wiem czy do mnie czy w ogóle ze nie mialem z nia okazji szczerze porozmawiac od naszego rozstania i nie wiem czy jet sens nadal probowac:))))
Czy warto ?
Moderator: modTeam
-
marko_polo
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 04 maja 2006, 19:46
- Skąd: rer
- Płeć:
-
marko_polo
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 04 maja 2006, 19:46
- Skąd: rer
- Płeć:
- Sylwunia24
- Entuzjasta

- Posty: 135
- Rejestracja: 29 kwie 2006, 21:18
- Skąd: Tarnów
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 613 gości



