Hmm.nie wiem od czego zaczac a wiec najlepiej od poczatku...Otóż, majac 15 lat ( tak tak to nie zart
) poznałem ówczesną dziewczynę mojego brata o imieniu Kasia i...zakochałem sie w niej..jako szczyl...była moim ideałem...mam nawet taki pamietnik do tej pory gdzie sobie o niej pisalem...
co mnie paskudnie wykorzystala ( o tym mozecie poczytac w innych moich postach )...no i moje myślenie o byłej brata wrociło..jak bumerang.....ostatnio nawet ja spotkałem i chwile pogadalismy....brat ma już żone a ona jest wolna...i tak myśle,że skoro w przeszlosci była moją najblizsza przyjaciolka..czesto ze mna gadala na rozne tematy...po prostu super sie rozumielismy...nawet w moja 18 ze mna siedziala przy winku i swiecach...czy myslisie, ze moglo by nam cos wyjsc P.S tak na marginesie czy 20 latek moze miec stosunek seksualny z kobieta o 10 lat starsza i czy jest ja w stanie zadowolic
P.S Czy moze powinienem isc sie leczyc ?









-> często sie śmieję...ze wszystkiego...