Wszystko zaczęło sie odkąd zapisalam sie na kurs prawka... I wszystko bylo by okej, gdybym niezakochala się w moim instruktorze:( Każda jazda z nim byla dla mnie czyms wspanialym. Fakt, ze przez niego niemoglam skupic sie na nauce i jezdzie.. (ale na szczescie prawko zadalam za pierszym razem). Mialam z nim bardzo dobry kontakt. A od mojej kolezanki z ktora on tez jezdził, dowiedzialam sie ze ja tez nie jestem mu obojetna..
Nietylko z jego winy, ale mi też czasami coś wypadało. Ciągle stało nam coś na drodze do spotkania się ze sobą.. Ale na szczęście niestraciliśmy ze sobą kontaktu. Rozmawiamy na gg, przez telefon.. Ostatnio jednak on nieporusza tematu spotkania, często tłumaczy się brakiem czasu.. ( to akurat rozmumiem, bo pisze prace mgr.. i ma z tym jakies problemy) No ok.. ale ja już niewiem czy jest sens w ogóle czekać dalej. Bardzo mi na nim zależy i niechce się rozczarować po raz kolejny.. Moze powinnam o nim zapomnieć? (.......ale to bedzie trudne strasznie:() POOMÓŻCIEE!!






