zefirelli pisze:Gdyby Twój mąż przyszedł i oznajmił że ma dziecko z inną kobietą i chce żebyś je wychowywała wraz z nim, to jak byłaby Twoja odpowiedź
jeśli potrafiłabym mu wybaczyć zdrade zgodziłabym sie na takie coś. na pewno było by mi cieżko ale na pewno nie powiedzialabym mu "idź daj tej pani pieniądze i nich sie pozbedzie problemu". To jest nowe życie i na dodatek cząstka osoby z którą spędzilam kawal życia i jakby nie było przyrzekalam w zdrowiu i w chorobie.
Wiesz to jest ta różnica że to ni mój mąż nosił by to dziecko ale inna kobieta,a w twojej sytuacji dziecko nosi twoja żona. I jak możesz oczekiwać że ona je usunie? Kazesz jej wybierać ja albo dziecko?
autor tematu nie zadał pytania co zrobilibyśmy w jego sytuacji tylko prosił o rade co on ma zrobić
"Mam ja wykląć i wyrzucić ze swojego życia, czy mam przygarnąć, uznać dziecko za swoje i życ z tym dramatem do końca swoich dni ? "
więc napisalam co wg mnie ma zrobić.
grzeczne dziewczynki idą do nieba... niegrzeczne idą tam gdzie chcą!