Chodzi mi o rozstępy, ale nie takie "ciążowe", tylko te na piersiach, powstałe w wyniku szybkiego rośnięcia ich w młodosci
Ostatnio jakoś zaczęły mi przeszkadzać i chciałabym się pozbyć no i mam 2 pytania
1. czy takie też można zlikwidować różnymi kremami, balsamami itp? Bo skora po ciaży wraca do wcześniejszych rozmiarów, a piersi mi się raczej nie zmniejszą
2 czy używacie/używałyscie/znacie kogos kto używa <b>z powodzeniem</b> takich preparatów? Może znacie jakieś dobre?
Chciałabym wiedzieć czy warto inwestować







![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)