Mamisynek

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 09 cze 2006, 23:41

Na razie nie rzucam :) Może nie jest z nim tak źle, bo po tym jak powiedziałam, że nie zgadzam się na taki układ, to ani chwili się nie zastanawiał. Może wcześniej faktycznie uważał, że to będzie dla nas dobre i nie wiedział, że to dla mnie takie ważne. Zresztą ja sama nie wiedziałam ;) Już prawie byłam zdecydowana na zerwanie, a teraz się wszystko odmieniło :) I wcale nie zamierzam zabraniać mu kontaktów z matką, ani naszym przyszłym dzieciom z babcią. Zresztą wierzę, że jego rodzice chcą dla nas jak najlepiej. Tylko ten pomysł był bardzo niefortunny...
Znowu nauczyłam się czegoś nowego. Że w związku to nie tylko kompromisy i rozmowy, czasem trzeba być asertywnym i twardo powiedzieć nie.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 10 cze 2006, 00:00

wronek pisze:Koleś może zerwać kontakty z matką. Wejście we wspomniane wcześniej lifestyle-bdsm byłoby do tego w sam raz Odpowiedni traktat niewolniczy i takie tam


<pejcz> na kolana i dziesięć razy:
- nie bedę wspominał o mamusi <pejcz>

<diabel> staje się coraz gorsza <diabel>
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 10 cze 2006, 00:33

Muszę przyznać, że ogromny to problem. Przeżywałem coś takiego w poprzednim związku, z tymże to ona była pod sukienką mamusi i ani myślała spod niej wyjść. To takie totalne ubezwłasnowolnienie przez rodziców, ale człowiek sam nie zdaje sobie z tego sprawy. Np. mama mojej byłej ma na nią taki wpływ, że nie pozwoliła dziewczynie pójść na studia dzienne do innego miasta, bo chciała ją mieć na co dzień przy sobie. W ogóle rodzice zaplanowali jej życie, włącznie z tym że po ślubie będzie mieszkała z nimi pod jednym dachem, że pracę załatwi jej tata i o nic innego martwić się nie musi. Wcześniej w prezecie od mamy dostała nowy samochód i była w siódmym niebie. Ale co z tego skoro rodzice czymś takim wyrządzają jej krzywdę. Oczywiście moja eks nie widziała w tym nic złego. Ale niestety ja widziałem i związek na pewno na tym nie zyskiwał, aż w końcu między innymi i z tego powodu się rozpadł. W ogóle dużo takich przykładów mógłbym podać, np. moja eks musiała wracać do domu przed 21-szą, nie mogła zostawać u mnie na noc, zresztą mama tak jej do głowy nawbijała że seks przed ślubem to coś strasznego, że pewnego razu moja eks powiedziała coś takiego - "gdyby mama dowiedziała się, że my moglibyśmy uprawiać seks, to mój cały świat by się zawalił" Dodam, że dziewczyna ma 24 lata. W ogóle paranoja. Ale nie mam oczywiście za złe mojej byłej. To wina rodziców, że w taki sposób wychowują dzieci. Czyli na totalne sieroty, które jak już tu ktoś pisał, nawet kanapki sobie same zrobić nie umieją. Dlatego obawiam się, że rozmowa tutaj niewiele pomoże. Ja im więcej ten temat poruszałem, to ona jeszcze bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że to ona ma rację, a mi zarzucała brak szacunku do jej rodziców. Jedyny ratunek w takiej sytuacji to jak najszybciej odseparować się od rodziców i próbować zamieszkać wspólnie jak najdalej od nich. W moim związku coś takiego się niestety nie udało, bo ona była nieugięta, ale może Anula Twój chłopak jest nieco inny. A więc próbuj na niego jakoś wpłynąć, choć ciężkie zadanie Cię czeka.
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 442 gości