odchudzanie

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 paź 2007, 15:05

unlucky_sink pisze:żeby nie wróciły to wcale nie kwestia kilku dni...
dni nie, ale kilku decyzji...
ale myślałam, że wszyscy już wiedzą o tym, że po diecie nie można wrócić do frytek, majonezu i coli :?
Yasmine pisze:unlucky_sink, zbzikowałaś, że chcesz się odchudz
No wlaśnie :)
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 18 paź 2007, 18:40

Yasmine pisze:unlucky_sink, zbzikowałaś, że chcesz się odchudzać
właśnie to robię :>
Yasmine pisze:Z czego mi powiedz
ze zbędnych kilogramów, w Londynie strasznie przytyłam, po powrocie udało zrzucić mi się 3 kg, a przez ostatni tydzień kolejne 2. jeszcze jakieś 3-4 i będę zadowolona.. :)

[ Dodano: 2007-10-18, 18:41 ]
Jawka pisze:ale myślałam, że wszyscy już wiedzą o tym, że po diecie nie można wrócić do frytek, majonezu i coli
mi to ciągle trzeba powtarzać :D
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 18 paź 2007, 18:54

Ja się zbieram i zbieram do odchudzania i zebrać nie mogę. A tak mniej więcej 12-15 kg chce zrzucić. Chciałabym tak jak wy po - 3-4 kg zrzucać :D
Ale coraz poważniej myślę o tym, żeby iść do jakiegoś dietetyka, pogadać z moją lekarką, pogadać z matką, bo z jej gotowaniem to nigdy nie schudnę. No chyba że się wyprowadzę.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 18 paź 2007, 19:02

Marissa pisze:pogadać z matką, bo z jej gotowaniem to nigdy nie schudnę. No chyba że się wyprowadzę.
może po prostu gotuj sobie sama, ugotowanie sobie ryżu nie wymaga wiele czasu, jest mnóstwo(tak mi się przynajmniej wydaje) prostych do zrobienia potraw a do tego niskokalorycznych. Najważniejsza jest motywacja :> Może spróbuj diety kapuścianej? Ja kiedyś stosowałam, ale teraz nie chce mi sie pieprzyć z gotowaniem, bom najzwyczajniej leniwa...
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 paź 2007, 19:02

A mi sie marzy osobisty trener ;DD
Z zarciem mniejszy problem, gorzej z cwiczeniami.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 18 paź 2007, 19:05

moon pisze:A mi sie marzy osobisty trener
Z zarciem mniejszy problem, gorzej z cwiczeniami.
nade mną musiałby taki stać z jakimś kijem i okładać raz po raz żebym się przykładała... moon może jakiś sport? siatkówka,koszykówka? :D
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 18 paź 2007, 19:07

unlucky_sink pisze:Marissa napisał/a:
pogadać z matką, bo z jej gotowaniem to nigdy nie schudnę. No chyba że się wyprowadzę.
może po prostu gotuj sobie sama, ugotowanie sobie ryżu nie wymaga wiele czasu, jest mnóstwo(tak mi się przynajmniej wydaje) prostych do zrobienia potraw a do tego niskokalorycznych. Najważniejsza jest motywacja :>

Ja już i tak dużo sama sobie robię. Ale czasem, kiedy będę wracać po 12h pracy, nie będzie chciało mi się gotować. Ale też wiem, że takie gadanie do niczego nie prowadzi i jeśli będę chciała schudnąć, to będę musiała coś z gotowaniem zrobić. To raz. Gorzej wyjdzie i tak rozmowa z matką. Pewnie dlatego jeszcze nie gotujemy oddzielnie.
unlucky_sink pisze:Może spróbuj diety kapuścianej? Ja kiedyś stosowałam, ale teraz nie chce mi sie pieprzyć z gotowaniem, bom najzwyczajniej leniwa...

Hmm. Myślałam o różnych dietach, tzn nie-dietach, ćwiczenia, porzucenie starych nawyków, mniejsze obiady, częstsze jedzenie mniejszej ilości jedzenia, ale o diecie kapuścianej nie myślałam. Poczytam sobie o niej.
moon pisze:A mi sie marzy osobisty trener ;DD

Mi też...
Dobrze że mi przypomniałaś. Miałam się popytać o osobistego trenera :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 paź 2007, 19:08

unlucky_sink pisze:nade mną musiałby taki stać z jakimś kijem i okładać raz po raz żebym się przykładała...
A mi myslisz, ze po co bylby taki? ;DD
unlucky_sink pisze:moon może jakiś sport? siatkówka,koszykówka?
U mnie najpredzej - podnoszenie kufla z piwem w knajpie. ;DD
A tak po prawdzie sporty mnei nie kreca. Do siatki mam wstret. W kosza kiedys lubilam grac troche, na bramce tez swego czasu regularnie stalam na boisku, ale mnie to generalnie nie kreci zupelnie.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 paź 2007, 19:12

Marissa pisze:Ale coraz poważniej myślę o tym, żeby iść do jakiegoś dietetyka, pogadać z moją lekarką, pogadać z matką, bo z jej gotowaniem to nigdy nie schudnę
Jakby jadała to co moja mama gotuje to byłabym chyba kwadratowa... trzeba się na swoją kuchnię przerzucić, co wcale takie trudne nie jest. Większość potraw niskokalorycznych można przygotować w przeciągu 20 minut średnio.
moon pisze:A mi sie marzy osobisty trener
Mnie też :D Ale nie wiem czy do tego samego co Ty ja bym go chciała używać ;DD
unlucky_sink pisze:Może spróbuj diety kapuścianej?
W diety nie ma się co bawić, trzeba zmienić nawyki zywieniowe. Wiadomo, że to trudniejsze, bo efekty jakie przynoszą diety są widoczne zazaczynaj już po tygodniu, a gdy odchudzamy się racjonalnie różnicę widzimy dopiero na przestrzeni miesiąca. Tyle, że nie ma ryzyka efektu jojo.
Dietami można sobie tylko metabolizm rozwalić.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 18 paź 2007, 19:18

Marissa pisze: Ale czasem, kiedy będę wracać po 12h pracy, nie będzie chciało mi się gotować.
Marissa pisze:Ale czasem, kiedy będę wracać po 12h pracy, nie będzie chciało mi się gotować
zacznij od zaraz, nie myśl co będzie jak będziesz pracowała po 12h-zawsze możesz zrobić sobie zupy czy czegoś na kilka dni,a mamę poprosić, żeby ugotowała Ci ryż, jeśli będziesz zbyt zmęczona, żeby wrzucić do garnka ;DD
moon pisze:U mnie najpredzej - podnoszenie kufla z piwem w knajpie.
to jak będziesz odkładać to stawiaj jak najdalej, albo na podłodze,najlepiej przy innym daleko stojącym stoliku, tak powstał jogging ;DD
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 18 paź 2007, 23:50

unlucky_sink pisze:ze zbędnych kilogramów, w Londynie strasznie przytyłam, po powrocie udało zrzucić mi się 3 kg, a przez ostatni tydzień kolejne 2. jeszcze jakieś 3-4 i będę zadowolona.. :)

Serio ? Jakoś nie zauważyłam w ogóle :>. Ale może coś w tym jest, słyszałam już wiele razy, że ludzie wracają często z Anglii czy Irlandii z nadprogramowymi kilogramami. Co się tam je ?


Jawka pisze:Jakby jadała to co moja mama gotuje to byłabym chyba kwadratowa

Dokładnie :D. Moja mama stwierdziła, że dobrze, że sobie sama gotuje, bo jakby mi ona miała takie dziwadła przygotowywać to by do głowy dostała :D.


Ja praktycznie rzuciłam sport ponad 3 tygodnie temu. Ale za to chodzę codziennie parę kilometrów (a to na uczelnie, a to zakupy a to coś, ciągle w ruchu) i raz w tygodniu mam solidny wycisk na wf i zauważyłam, że znów troszkę schudłam <banan>
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 19 paź 2007, 11:08

Yasmine pisze:Co się tam je ?
Mogę powiedziec co ja jadłam :D większość ludzi których tam poznałam (obcokrajowców) schudła, ale ja za sprawą mojego mężczyzny robiącego na śniadania gofry z bitą śmietaną i owocami lub nutellą, ewentualnie białą czekoladą, na obiad robiącego pesto nie miałam takiej jmożliwości, do tego w pracy jadłam, nie wypadało mi też odmówić skosztowania po kawałku z każdego deseru( różnego rodzaju torty, baklava,lody, owoce itp) a w domu czekało na mnie jeszcze coś co mój przyniósł i również nie wypadało odmówić, czasami lody. Chodząc na zakupy zaopatrzaliśmy się w nasze nowo odkryte ''super zdrowe'' batoniki z musli i owocami oblanych jogurtem, albo inne odmiany tego batonika. no i obowiązkowo kawa-raz z karmelem innym razem latte, tak czy inaczej-bomby kaloryczne :D od czasu do czasu mc donald's , ja jakieś lody, mój 2 hamburgery i lody :> a ostatniego dnia-kiedy spędziliśmy 23h na lotnisku skosztowaliśmy wszystkich smaków lodów jakie były w burger kingu i pochłonęliśmy jakieś 6 deserów zakupionych w jedynym sklepie znadującym się w pobliżu m&s food. pyyyszne :D ja od czasu do czasu robiłam naleśniki, pochłaniałam jogurty, tosty. Jadłam wszystko co najgorsze, również w pracy, chociaż na początku zapierałam się, że w życiu tego nie tknę :)Mój za to w pracy pochłaniał pizze, sałatki, makarony, desery :D jedyny ruch jaki uprawialiśmy to bieganie między kuchnią a stolikami, chodzenie po sklepach z ciuchami i przechodzenie 100 m do przystanku autobusowego :D
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 19 paź 2007, 15:42

Mój za to w pracy pochłaniał pizze, sałatki, makarony, desery :D

Twój to chyba wszystko wydalił zanim zjadł, bo on jest straszliwie szczupły.

A tak w ogóle to o mamo, gdzie Ci się to mieściło :D.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 20 paź 2007, 12:35

Yasmine pisze:Twój to chyba wszystko wydalił zanim zjadł, bo on jest straszliwie szczupły.
ma brzuch ;)
Yasmine pisze:A tak w ogóle to o mamo, gdzie Ci się to mieściło :D .
tez sie zastanawiam, ciągle byłam głodna :D
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 paź 2007, 11:14

Jestem bardzo zadowolona. Jem zdrowo, jak mam smaka na cos tuczacego to sobie troszku jem ( zauwazyłam, ze rzadko tak mam). Nie odchudzam sie jeszcze, na razie ucze sie jeśc prawidłowo i schudłam 2 kilo.

Niby nic ale i tak sie pochwalic chciałam <banan>
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 06 sty 2008, 19:29

<pijak> ...ja po świętach to się staram w ogóle unikać wchodzenia do kuchni <śmiech>
A tak serio to powoli, acz skrupulatnie zamierzam zmienić swoje dotychczasowe nawyki żywieniowe;] Wyeliminowanie lub ograniczenie niektórych smakowych "rozkoszniaczków" ;]Ale przede wszystkim konsumowanie małych, ale w miarę REGULARNYCH posiłków...
Bo funkcjonowanie cały dzień na głodzie (ewentualnie kawie/ach), by w godzinach wieczornych żołądek przeżył mega-kumulację: śniadanie+obiad+kolacja...Ech... Chyba nikomu nie służy <chory>
Od wiosny, obok racjonalnego odżywiania się( a już na pewno-racjonalniejszego;) ) zamierzam wrócić do sportu :D
Jogging, rower, siatkóweczka i mój kochaany, choć w zimę zaniedbywany badminton ;]
W zimie mam praktycznie zastój ze sportem;/... Chociaż dużo chadzam ;] Na uczelnie mam ponad 1h "spacerku" w jedną stronę... z usług komunikacji miejskiej korzystam sporadycznie... Po prostu lubię dużo chodzić. Na świeżym powietrzu przyjemniej mi się rozmyśla na różne tematy :D
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
kruszynka84
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 30 lis 2007, 01:56
Skąd: trójmiasto
Płeć:

Postautor: kruszynka84 » 06 sty 2008, 20:09

Ja od jutra planuje zacząć zdrowy tryb życia i mam do Was pytanie...
Kupować karnet na basen + sauna czy siłownie + aerobic ? Co według Was bardziej sprzyja odchudzaniu i modelowaniu dobrej sylwetki?
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 06 sty 2008, 20:44

idz na basen i silownie z bieznia i rowerkiem.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
kruszynka84
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 30 lis 2007, 01:56
Skąd: trójmiasto
Płeć:

Postautor: kruszynka84 » 06 sty 2008, 21:00

niestety nie mam takiej możliwości:/ karnet na to i na to jest zbyt drogi, a i czasu w czasie sesji tyle nie mam :), więc musze do jutra podjąć decyzje.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 06 sty 2008, 21:05

Ja bym zaczal.. od tego jaka jest Twoja kondycja na ile sobie mozesz pozwolic wysilku i co chcesz osiagnac. Gdybym chcial schudnac i wzmocnic kondycje poszedlbym na basen (zakaldajac ze gram rowniez w pilke na hali) a jesli bym nie gral w pilke to na silownie:) a na basen w lato i rowerek oczywiscie;] Moze ktos by sie wybral w wakacje w gory na rower?:)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 06 sty 2008, 21:09

kruszynka84 pisze:Ja od jutra planuje zacząć zdrowy tryb życia i mam do Was pytanie...
Kupować karnet na basen + sauna czy siłownie + aerobic ? Co według Was bardziej sprzyja odchudzaniu i modelowaniu dobrej sylwetki?


Wykup karnecik na to, w czym najlepiej się czujesz ;) Podobno dobrze i intensywnie prowadzone zajęcia aerobicu dają niezłe efekty... Oczywiście w połączeniu z odpowiednią dietą:>
No a przecież dodatkowo można się wspomagać basenikiem lub/i siłownią... Grunt to nie zmuszać się do czegoś, czego się nie lubi ;)
Kombinacja dowolna ->wedle indywidualnych preferencji i upodobań :D

EDIT:
No i tak jak Hyhy napisał... Weź też pod uwagę swoją obecną kondycję;)
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 06 sty 2008, 21:47

Mikro czarnuch pisze:Od wiosny
Taaaaaa... od jutra, od poniedziałku, od środy i robi się z tego od nigdy. Trzeba zaczynac od dzisiaj! :-)

kruszynka84 pisze:Co według Was bardziej sprzyja odchudzaniu i modelowaniu dobrej sylwetki?
Odchudzanie- basen, areobic. Modelowanie sylwetki- siłownia.
Najlepiej zaczać od basenu, aby po prostu zrzucić zbedne kilogramy. Kiedy bedziesz już na etapie w którym waga bedzie prawidłowa, to wtedy siłowania i praca nad konkretymi partiami ciała.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

kruszynka84
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 30 lis 2007, 01:56
Skąd: trójmiasto
Płeć:

Postautor: kruszynka84 » 06 sty 2008, 22:04

Jak juz pisalam nie mam opcji (przynajmniej w tym miesiącu) na basen i aerobic, musze wybrać jedno, ale chyba jednak pokuszę się na basen..3,4 razy w tygodniu 45 minut wystarczy?:)
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 06 sty 2008, 22:06

kruszynka84 pisze:3,4 razy w tygodniu 45 minut wystarczy?:)
Jeśli tylko dasz radę to efekt murowany.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 07 sty 2008, 00:08

Jawka pisze:
Mikro czarnuch pisze:Od wiosny
Taaaaaa... od jutra, od poniedziałku, od środy i robi się z tego od nigdy. Trzeba zaczynac od dzisiaj! :-)


Oczywiście, że od dzisiaj było by najlepiej:) Ale w moim przypadku ględzenie, że dopiero od wiosny nie jest rzucaniem słów na wiatr, oszukiwaniem samej siebie), czy też jednym z moich postanowień noworocznych. Ja każdego roku mam tak, że budzę się dopiero na wiosnę ;) Wtedy też zaczynam się uaktywniać "ruchowo" ..by właściwie latem rozkręcić się na dobre :D tak jestem zaprogramowana najwidoczniej i już :) Zresztą odrobina tłuszczyku w zimę i człowiek tak nie marznie, przynajmniej :D
A co do samego odchudzania... Hmm?.. Dosyć szybko gubię zbędne kilogramy, poza tym nigdy nie pozwalam sobie, by było ich jakoś drastycznie ponad normę :)
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 07 sty 2008, 11:10

Ale takie odchudzanie sie co roku, nie jest zbyt zdrowe...

Najlepsza moze byc silownia. Tylko trzeba miec program dobrze dobrany. Trener na silowni powinien to zrobic na poczatku. Do tego ladnie moze wyrzezbic sylwetke. Tylko najlepiej traktowac to nie jako odchudzanie, ale forme ruchu, juz na stale. Najwyzej na wiosne wymienic sobie na sporty na zewnatrz, ale musi to byc regularne.

Cwiczenia zima maja jeszcze zalete - podnosza samopoczucie, dodaja energii.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 07 sty 2008, 12:04

Miltonia pisze:Cwiczenia zima maja jeszcze zalete - podnosza samopoczucie, dodaja energii.

Dokładnie. Mi nic tak nie dodaje kopa jak godzina ćwiczeń teraz. Aerobic mam w poniedziałek, czyli zaraz na początku tygodnia i jestem naładowana dobrze na parę dni po nim :).
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 sty 2008, 17:53

Miltonia pisze:Cwiczenia zima maja jeszcze zalete - podnosza samopoczucie, dodaja energii.
Tylko potrzeba energii zeby sie np na ta silownie czy basen dowlec, a w zimie jej mniej na to jest :D
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 07 sty 2008, 20:16

Miltonia pisze:Ale takie odchudzanie sie co roku, nie jest zbyt zdrowe...

No tak, dlatego już teraz zaczynam RACJONALNIEJ się odżywiać ;] W moim przypadku chodzi głównie o skorygowanie największych grzeszków, których się dopuszczam w mym odżywianiu. Przede wszystkim zaczynam jadać regularnie, nieduże porcje posiłków... Od marca włączę dodatkowo aktywność fizyczną ;) Póki co, codzienny ponad dwugodzinny marsz mi wystarcza ;] No od czasu do czasu jeszcze siatkówka na hali.

Księżycówka pisze: Tylko potrzeba energii zeby sie np na ta silownie czy basen dowlec, a w zimie jej mniej na to jest :D

Dokładnie:) Nie przepadam za zimą, tym całym ubieraniem się na cebulkę;/...tyle tych szmatek trzeba na siebie wdziewać, tym bardziej, gdy jest się cholernym zmarzluchem ...
No i nie da się ukryć, że moja aktywność fizyczna spada, gdyż o tej porze roku jestem rozleniwiona;/ .. Przy życiu trzyma mnie kawa i gorąca czekolada, które to będę zmuszona stopniowo ograniczać ;] Ech... życie :)
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 11 sty 2008, 03:47

Mikro czarnuch pisze:No i nie da się ukryć, że moja aktywność fizyczna spada, gdyż o tej porze roku jestem rozleniwiona;
polecam seks :)


moja dieta poszła w cholerę... od kilku dni jem tylko słodycze. Pochłonęłam cały słoik nutelli (750ml), kilka kilo ciastek, czekoladę i orzeszki. No ale to już koniec... słodycze się skończyły, za leniwa jestem, żeby oddać krew, a święta dopiero w grudniu. Rozpoczynam nową dietę składającą się z tego co mam. Czyli kotletów sojowych, ryżu, cebuli, marchwi i makaronu.

zapisałam się na fitness. Ostatnio spóźniłam się na TBC i poszłam nna aerobic-nigdy więcej...Nogi mi sie poplątały i upadłam z wielkim hukiem. Yas-podziwiam Cię <chory>
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 323 gości