małżeństwo z rozsądku

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 12:14

Ależ ja zrozumiałem, stwierdzenie o zjedzeniu psa było tylko pokazaniem ze to dosć marny przykład moim zdaniem bo jest to więź zupełnie innego rodzaju przy ołowianych żołnierzykach, psach, kimś za kogo wyszło się dla korzysci materialnych lub wreszcie kimś kogo siekocha i poślubiło sięgo z miłości.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 29 mar 2006, 12:27

mowa nie o kozysiach materialnych , a o małzenstwie np. z rozsadku
kiedyś to rodzice decydowali kto bedzie mezem ich córki , i małzenstwa trwały
pies wiadomo mezem , zoną nie bedzie , za to przyjacielem byc moze , i o to tu chodzi
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 12:34

Małzeństwa trwały owszem bo trwać musiały bo po pierwsze nie było rozwodów a po drugie wola rodzica była święta i łamać jej nie można było, ale skoro jużpodałeś ten przykład to tutaj chyba nie zaprzeczysz że małzeństwa z miłości są zdecydowanie lepsze od takich gdzie to rodzice decydująkogo poślubisz. Tylko pwoiedz mi.... co rozumiesz poprzez "Małzeństwo z rozsądku" Bo Błażej wspomniałtam o małzeństwie miedzy 19-to latką a 40-sto latkiem gdzie chociażby... no dobry przykład obustronnej korzyści: Dziewczyna będzie miała forse na studia, facet będzie mógł siedizeć w Polsce do czasu kiedy dostanie polską narodowość bo przypuszczalnie jest z Ukrainy. Iście rozsądkowe małżeństwo. Jeśli zrozumiałęm autora tematu to włąsnie o takie chodzi. Więc nie wiem w ogóle czy jest tu jakakolwiek możliwość porównania małżeśtwa z miłości do takiego gdyż to najzwyczajniej dwa zupełnie inne światy.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 29 mar 2006, 12:55

Rapid pisze:Małzeństwa trwały owszem bo trwać musiały bo po pierwsze nie było rozwodów a po drugie wola rodzica była święta i łamać jej nie można było,
Ta gdyby tak dalej było to matka by mnie dała za jakiegoś sąsiada spasionego [kiedys mnie z tym oblechem chciała swatać <boje_sie> ] :/
Dobrze jest jak jest. Tamto bylo i nie wróci ;P
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 29 mar 2006, 13:02

Rapid pisze: Dziewczyna będzie miała forse na studia, facet będzie mógł siedizeć w Polsce do czasu kiedy dostanie polską narodowość bo przypuszczalnie jest z Ukrainy. Iście rozsądkowe małżeństwo.
to raczej transakcja. Nie małżeństwo. Kiedyś czytałem jak bogaty pięćdziesięciolatek opowiadał jak spotkał swoją dwudziestoletnią zonę:
-gdzie ją pan pierwszy raz zobaczył?
-w hotelowym holu
-a co ona tam robiła?
-czytała książkę
Przetrwanie w związku kilkadziesiąt lat wymaga chyba czegos więcej niż namiętności. Konkluzja ta naszła mnie po przeczytaniu "miłości w czasach zarazy". Ważne jest także zaufanie i bezpieczeństwo. A skoro uczucia i tak wygasają nie lepiej uczciwie przyznać że to biznes??
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 29 mar 2006, 13:09

Jestem w szoku gdy widzw co wy tu piszecie. Zawsze myślałem że małżeństwa są z miłości a tu takie fanaberie czytam. Dla mnie małzeństwo nie z miłości to nie małżeństwo.
Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 13:15

No dobra... tranzakcja... skoro uczucia wygasaja to po co jakiekolwiek związki skoro to i tak się skończy? Paranoja po prostu małżeństwo to małżeństwo z miłości wszystko inne to albo transakcja albo... cóż... związanie się z kimśbo tak rozsądnie i bo on dobrze wróży na przyszłość : <boje_sie> <mlotek>
Awatar użytkownika
Lawrence
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 301
Rejestracja: 16 kwie 2005, 00:56
Skąd: Melmac
Płeć:

Postautor: Lawrence » 29 mar 2006, 15:13

Jak dla mnie to tylko z czystej milosci. Nie wyobrazam sobie faktu gdybym mial byc z kobieta tylko dla samego faktu bycia z kims, zeby nie byc samotnym, ale nie bbyloby w tym zadnego uczucia. Toz to czyste kolezenstwo tylko. W takim razie wolalbym byc wlasnie sam, bez dziewczyny czy zony, jesli nic nie czuje do drugiej osoby. Co z tego ze fajnie sie gada ma sie wiele wspolnych rzeczy jesli nie ma tej odrobiny magii ktora pcha ku sobie dwoje ludzi??

Dlatego malzenstwom z rozsadku mowie NIE i sam tak nie postapie - wole byc sam do konca zycia i miec fajne grono znajomych niz nie byc szczesliwy z osoba z ktora mialbym byc ot tak dla samego faktu bycia z kims <cisza>
Bo z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle...
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 29 mar 2006, 17:34

Blażej30 pisze:Przetrwanie w związku kilkadziesiąt lat wymaga chyba czegos więcej niż namiętności. Konkluzja ta naszła mnie po przeczytaniu "miłości w czasach zarazy".

Dobra książka ;P

Poza tym, mogłoby nie wymagać? No litości. :)

co rozumiesz poprzez "Małzeństwo z rozsądku" Bo Błażej wspomniałtam o małzeństwie miedzy 19-to latką a 40-sto latkiem gdzie chociażby... no dobry przykład obustronnej korzyści: Dziewczyna będzie miała forse na studia, facet będzie mógł siedizeć w Polsce do czasu kiedy dostanie polską narodowość bo przypuszczalnie jest z Ukrainy. Iście rozsądkowe małżeństwo.

Ta dobry przykład, taki .. filmowy :| Życiowy wręcz... :|
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 17:40

Wiem że filmowy, ale tak mi tylko sie nasunęło na myśl w tym temacie. Jestem z gatunku tych co preferują małżeństwa z miłości więc cóz tych "rozsądkowych" i "biznesowych" raczej nie poprę nigdy bo wydaje mi sie to tak samo chore jak kiedyśbyło ustalane za kogo maja wychodzić dzieci za mąż.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 29 mar 2006, 17:49

Nie skupiaj się tylko na pieniążkach. Wiadomo, że i takie "kontrakty" się zdarzają, ale to w rzeczywistości mały procent z całości.
Rapid pisze:Jestem z gatunku tych co preferują małżeństwa z miłości więc cóz tych "rozsądkowych" i "biznesowych" raczej nie poprę nigdy

Ja nic przeciw nim nie mam. Nie jeden raz są bardziej szczere, jak te z miłości ;P A i .. owocne :)
Tamtego kocha, ale jest cham i prostak.
Tego lubi, ale jest dla Niej "przyjacielem", zapewnia bezpieczeństwo ... itd. Może kiedyś da jej coś więcej?

Jeśli wybierze drugiego za co mam taką panią potępiać. Jej sprawa. Jeśli czuje się z tym dobrze? :)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 17:59

Za co? No cóż... Troche dziwny przykłąd podałaś bo to tak jakby dwóch facetów stało tuż przed dniem ślubu a ty sobie wybierasz za któego wyjdziesz. To mniej wiecej tak jak: "Tego kocham, jest na prawde porżadny chłop i ciagnie mnie do niego ale cóż... kiepsko sie prezentuje za to ten drugi dobrze sie ubiera ma fajny samochód z takim można sięgdzieś pokazać wiec wyjdę za niego. Moze coś z tego wyjdzie kiedyś, to nie ważne że go nei kocham bo to sie nie liczy" No ale jak już powiedziałęm każdy ma prawo mieć swoje zdanie ale... no moim zdaniem małżeństwa nie z miłości są po prostu chore.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 29 mar 2006, 18:04

To rozszerz horyzonty myślowe :)
W czasie również, nie tylko na dzień przed.

Taka... abstrakcja :|

Rapid pisze:moim zdaniem małżeństwa nie z miłości są po prostu chore

Inne.
Są inne, nie znaczy, że chore. Inne w swych pobudkach. Bo później, kto wie.
Nie mnie je oceniać. Ocenią to sami małżonkowie, z perspektywy czasu :>
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Rapid
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 78
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:12
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Rapid » 29 mar 2006, 18:49

No dobra... kończe bo widze że tu już nie wygram, moze mam zbyt przestarzałe poglady, mozę jestem zbytnim idealistą, może wierze w miłość? Nie istotne. W moim mniemaniu jednak to zawarcia czegos takiego jak małżeństwo miłość jest niezbędna... wszystko inne to jakieś związki nieantagonistyczne lub antagonistyczne z jednostronną lub dwustronną korzyścią.
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 30 mar 2006, 09:59

Andrew, ja nie chcę sie przywiązywać do człowieka niczym do psa i tylko tym żyć w związku :/ Przywiązanie przywiązaniem, do przyjaciela też się przywiązuję, ale małżeństwo to już inna sprawa. Teoretyczne bycie ze sobą na okrągło, do końca życia, spanie w jednym łóżku z człowiekiem, do którego nic nie czuję poza sympatią i przywiązaniem?.... Skąd mam wiedzieć, czy go pokocham tak, jak naprawdę żona powinna kochać męża? Czy nie będę się dusić w takim związku przez całe życie?
I w małżeństwach z miłości, i w tych z rozsądku jest pewne ryzyko. Tylko gdzie jest ono większe?
W ogóle czy warto wchodzić w związek tylko po to, by uciec przed samotnością i mieć zapewniony dom, dostatek, itd.?
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 31 mar 2006, 09:56

Wszystko jest pewnego rodzaju transakcją :), małżeństwo z miłości również. A to, czy "walutą" jest siła uczucia, posag :D czy wspólne interesy, jest kwestią drugorzędną. Co kto lubi :) Nie ma co krytykować
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 31 mar 2006, 14:33

Albo z miłości, albo dla pieniędzy. Najgorsze są półśrodki.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 662 gości