Wirtualny seks - czy robię dobrze?

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 28 kwie 2005, 23:05

Ty chcesz... Pytanie czy ona też, bo jakoś po jej zachowaniu tego nie widac.... :/
Awatar użytkownika
SANCHEZ
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 03 lis 2004, 18:35
Skąd: z otchłani
Płeć:

Postautor: SANCHEZ » 28 kwie 2005, 23:09

moon pisze:Ty chcesz... Pytanie czy ona też, bo jakoś po jej zachowaniu tego nie widac.... :/


Po tym co dzisiaj mi mowila i jak sie zachowywala wydaje mi sie, ze chce. Ale jak pisalem wczesniej - jest to dla nas teraz okres proby. Musze po prostu miec 100% pewnosci. A wracajac do glownego watku tego posta, to o czatach juz nawet nie mysle, odstawilem je w cholere ;)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 28 kwie 2005, 23:12

I bardzo dobrze! <brawo1>
Awatar użytkownika
konstancja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 20 kwie 2005, 23:48
Skąd: z kosmosu...:]
Płeć:

Postautor: konstancja » 28 kwie 2005, 23:18

noooo i bardzo dobrze,iz odstawiles juz te czaty..oby tak dalej..narazie skup sie na zwiazku..;)3mkaj sie dzielnie!POWODZENIA<3m_się>
Awatar użytkownika
szopen
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 459
Rejestracja: 17 cze 2004, 00:48
Skąd: Z domku :-)
Płeć:

Postautor: szopen » 29 kwie 2005, 00:01

Jak tak czytam Twoja historie, to momentami jakbym widzial siebie, ja jestem z panna prawie dwa lata i tez seksiku jeszcze nie bylo ( mozecie sie smiac :) ) tyle ze widze ze stara sie mi to jakos wynagrodzic w inny sposob i autentycznie widze ze jest we mnie zakochana. No i przede wszytkim rozmawiamy o tym duzo, i staramy sie dojsc do kompromisu. Oboje! Tak ze nie jest tak zle. No i mysle ze seksik bedzie hmm na dniach, moze tygodniach :) Wiec wiecej optymizmu, moze jej sie odmieni :) Chociaz przyznam ze czasem szlak czlowieka trafia, ale co tam. Twardym trzeba byc :)
Cuda się zdarzają. Co potwierdzi każdy programista :)

pozdrawiam
Des666
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 25 sty 2005, 19:03
Płeć:

Postautor: Des666 » 29 kwie 2005, 12:14

Tez moge napisac, ze jest w tym cos co znam z autopsji, ale tak jak 'szopen' u nas wyglada to jednak inaczej, bo widac STARANIA i chec poprawy sytuacji. Co prawda rozmowy na ten temat sa dosc drazliwe, ale sa juz efekty :)
I tylko wtedy gdy OBYDWIE osoby tego chca, nawet jesli faktycznie temperamentami do siebie nie pasuja, to da sie to rozwiazac.

I jedna rada - co prawda jeszcze tego nie sprawdzilismy, ale po wizycie u ginekologa poleconego nam tutaj na forum, moja Jedyna otrzymala recepte na lek homeopatyczny o nazwie 'cefadizjak' i ponoc dziala to na zwiekszenie popedu seksualnego. Taka kuracja trwa 1-2 miesiace i na razie trudno nam cos powiedziec, bo tabletki sa brane od wczoraj, ale jestesmy dobrej mysli.

Jesli zas chodzi o rozmowy - to sa one niezbedne, ale faktycznie nie moga byc zbyt czesto, bo Twoja kobieta moze faktycznie odczuwac to jako jakas wielka presje i caly zwiazek bedzie sie sypal. U nas takie rozmowy pojawialy sie srednio co 1-2 tygodnie. One sa konieczne, bo jesli bedziesz udawal, ze wszystko jest w porzadku, to Twoja dziewczyna moze tez uznac, ze 'w koncu sie dostosowales' a tu nie o to chodzi- trzeba po prostu znalezc zloty srodek, ale to jest mozliwe tylko wtedy, gdy nawet mimo roznicy temperamentow, obydwu osobom na sobie zalezy.
Awatar użytkownika
SANCHEZ
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 03 lis 2004, 18:35
Skąd: z otchłani
Płeć:

Postautor: SANCHEZ » 29 kwie 2005, 14:20

Masz racje Des666. Tyle tylko, ze z moja dziewczyna to jest tak, ze ona uwaza ze nie ma problemu. A gdy tylko ja zasugeruje, ze moglibysmy sie wybrac z tym do lekarza, to od razu jest nieprzyjemna atmosfera, bo ona mysli, ze ja uwazam ja za 'nienormalną' i ze nie chce zebym bawil sie w lekarza, bo z nia jest wszystko ok. A ja chce tylko, zeby bylo miedzy nami dobrze. Potrzebuje jeszcze wlasnie checi z jej strony zeby ten problem rozwiazac. Ale do tego potrzebne jest uswiadomienie sobie przez nia, ze to rzeczywiscie normalne nie jest. Dopoki ona sama nie zrozumie, ze to raczej po jej stronie tkwi problem, to nie uda sie nic z tym zrobic. Mysle ze potrzeba jeszcze czasu. A poki co nie bede poruszal tych tematow, bo to moze znowu pogorszyc sytuacje.
Awatar użytkownika
sabinka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 136
Rejestracja: 25 sty 2005, 23:18
Skąd: gdynia
Płeć:

Postautor: sabinka » 29 kwie 2005, 16:26

nie bedziesz poruszal i Ciebie ciagle bedzie to denerwowalo... bledne kolo :/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 kwie 2005, 23:15

Des666 pisze:trzeba po prostu znalezc zloty srodek

Aby znaleźć "złoty środek", muszą być warunki "z przegięciem" i z "niedoborem".
Ona ma niedobór, Ty nie przeginasz. Więc "złotego środka" nie będzie.
Albo inaczej... będzie, jeśli się zgodzi na Twoje warunki.
Nie da się normalnie odżywiającemu człowiekowi zaproponować "złoty środek" w postaci połowy racji żywnościowej. Takie coś można zaproponować obżarciuchowi!!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
foxy_lady
Weteran
Weteran
Posty: 1417
Rejestracja: 04 lut 2004, 17:01
Skąd: WaWa
Płeć:

Postautor: foxy_lady » 29 kwie 2005, 23:21

ok, pomyslcie co zrobilibyscie w Jego sytuacji.
jestescie juz jakis czas razem, mowicie o milosci, oboje sie zaangazowalsciei. Wszytsko jest dobrze oprocz sexu i nagle kilka osob mowi: "zostaw ja, z tego nic dobrego nie bedzie"......co wtedy ?
zostawiacie dla dobra sprawy czy trwacie w tym ?

Cholernie ciezko jest podjac taka decyzje kiedy Wam na kims bardzo zalezy. Myslicie sobie ze moze jutro bedzie lepiej.

czy nie mam racji ?
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you

Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 29 kwie 2005, 23:26

masz racje w 100%! bo latwo nam jest doradzac, mowiac zeby walnal to wszytsko w cholere! no ale z miloscia nie jest tak latwo i trudno zostawic nam osobe ktora kochamy, zawsze mamy nadzieje ze cos sie zmieni, wiec trwamy w tym za wszelka cene, tak dlugo jak tylko sie da i widzi sie jakas iskierke nadzei :)
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 kwie 2005, 01:19

Jasta20 pisze:wiec trwamy w tym za wszelka cene, tak dlugo jak tylko sie da i widzi sie jakas iskierke nadzei

Tak można, jak sie ma 85 lat!
A Oni?
Co proponujecie? - ascetyzm, który, może kiedyś zostanie wynagrodzony?
Pewnie, że taka możliwość może być! Ale w młodym wieku nie jest to pewnik.
KOCHAJ...i rób co chcesz!

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 475 gości