ja nie mam się w co ubrać
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
- Wujo Macias
- Maniak

- Posty: 750
- Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
- Skąd: 3miasto
- Płeć:
Wklepie typowy dzien z zycia projektanta.
Projektant budzi sie rano, w swoim wielkim lozku, w satynowej sliskiej poscieli (takiej, co to jak z rozpedu sie na nia rzucisz to grzmotniesz ryjem w sciane). Obok niego bedzie lezec jakis mezczyzna (jesli projektant jest projektantem przez duze P), kobieta ( jesli projektant jest projektantem przez male p. ale za to zboldowane) lub owca ( megaprojektant).
Sennym jeszcze wzrokiem spojrzy na swoj stylizowany na art deco stolik za 5000 funciszy, by zbaczyc czy ostaly sie jakies resztki koki.
Niestety, na platynowej tacuszce walaja sie tylko jakies marne ziarenka, nie warto wiec nimi meczyc zatok. Trzeba bedzie zalatwic cos przed wieczorem.
Projektant pojdzie do kuchni, zrobic swoje poranne espresso tudziez kapuczino z pianka. Zapali swojego cieniutkiego waniliowo- mietowego papierosa, nucac sobie najnowszy kawalek celine dion tudziez cos z repertuaru Sade.
Do kawki dorzuci jednego tosta. Ale z ciemnego pieczywa, nie chcemy zeby odlozyl sie tluszczyk,nienie.
Nastepnie prysznic, golenie nog i klatki piersiowej, kosmetyzacja itd. itp.
Z domu wybiegnie, do swojego uroczego bezowego mini coopera, krzyczac "Ciao!" ( UWAGA- sa tez mozliwe opcje "zamowi taksowke" lub "wsiadzie do lizmuzyny z szoferem").
W studiu pojawi sie kolo 12, gdyz po drodze wstapil do MACY's ( by zobaczyc jak prezentuja sie jego dziela na wystawach. Okropnie! Trzeba bedzie zrobic cos z tym oswietleniem! A fuj!). Szybkie rozeznanie sie w sytuacji pozowli mu z czystym sumieniem zrobic OPR asystentce, ktora i tak robi za darmo ( no ale w koncu pracuje z projektantem!).
OPR przerwie melodyjka "Shes like a wind". To Sara! Redaktorka naczelna jednego z wazniejszych pism o modzie! Tak wiec wypad na lunch, na brunch juz troche za pozno.
Ploteczki z Sara przeciagna sie do 16 ( i trzeba przyznac, ze miala wyjatkowo niegustowny zakiet...), nie warto wiec wracac do studia.
Szybka wizyta w solarium ( plus manicure, gdyz nowy nabytek salonu pieknosci- Pierre, jest ponoc niesamowity. I to nie tylko w robieniu paznokci, hi hi hi) podreperowala lekko bladawa juz cere. Czas udac sie do domu.
W domu wreszcie chwila wytchnienia na kanapie. Maseczka na twarz pozwolila wykorzystac ten czas pozytecznie. Ale ale- trzeba sie zbierac, gdyz George i Lisa odkryli jakis nowy klub w centrum miasta. Ponoc bywaja tam teraz wszyscy!
I tak mija kolejny pracowity dzien...
Projektant budzi sie rano, w swoim wielkim lozku, w satynowej sliskiej poscieli (takiej, co to jak z rozpedu sie na nia rzucisz to grzmotniesz ryjem w sciane). Obok niego bedzie lezec jakis mezczyzna (jesli projektant jest projektantem przez duze P), kobieta ( jesli projektant jest projektantem przez male p. ale za to zboldowane) lub owca ( megaprojektant).
Sennym jeszcze wzrokiem spojrzy na swoj stylizowany na art deco stolik za 5000 funciszy, by zbaczyc czy ostaly sie jakies resztki koki.
Niestety, na platynowej tacuszce walaja sie tylko jakies marne ziarenka, nie warto wiec nimi meczyc zatok. Trzeba bedzie zalatwic cos przed wieczorem.
Projektant pojdzie do kuchni, zrobic swoje poranne espresso tudziez kapuczino z pianka. Zapali swojego cieniutkiego waniliowo- mietowego papierosa, nucac sobie najnowszy kawalek celine dion tudziez cos z repertuaru Sade.
Do kawki dorzuci jednego tosta. Ale z ciemnego pieczywa, nie chcemy zeby odlozyl sie tluszczyk,nienie.
Nastepnie prysznic, golenie nog i klatki piersiowej, kosmetyzacja itd. itp.
Z domu wybiegnie, do swojego uroczego bezowego mini coopera, krzyczac "Ciao!" ( UWAGA- sa tez mozliwe opcje "zamowi taksowke" lub "wsiadzie do lizmuzyny z szoferem").
W studiu pojawi sie kolo 12, gdyz po drodze wstapil do MACY's ( by zobaczyc jak prezentuja sie jego dziela na wystawach. Okropnie! Trzeba bedzie zrobic cos z tym oswietleniem! A fuj!). Szybkie rozeznanie sie w sytuacji pozowli mu z czystym sumieniem zrobic OPR asystentce, ktora i tak robi za darmo ( no ale w koncu pracuje z projektantem!).
OPR przerwie melodyjka "Shes like a wind". To Sara! Redaktorka naczelna jednego z wazniejszych pism o modzie! Tak wiec wypad na lunch, na brunch juz troche za pozno.
Ploteczki z Sara przeciagna sie do 16 ( i trzeba przyznac, ze miala wyjatkowo niegustowny zakiet...), nie warto wiec wracac do studia.
Szybka wizyta w solarium ( plus manicure, gdyz nowy nabytek salonu pieknosci- Pierre, jest ponoc niesamowity. I to nie tylko w robieniu paznokci, hi hi hi) podreperowala lekko bladawa juz cere. Czas udac sie do domu.
W domu wreszcie chwila wytchnienia na kanapie. Maseczka na twarz pozwolila wykorzystac ten czas pozytecznie. Ale ale- trzeba sie zbierac, gdyz George i Lisa odkryli jakis nowy klub w centrum miasta. Ponoc bywaja tam teraz wszyscy!
I tak mija kolejny pracowity dzien...
"księżycówka, napisałem Ci priva"
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
kupiłam sob ie idenatyczna, ale brązową, czekam na przesylke..tarantula pisze:Kupilam na allegro sobie, a co kurka blada bede sie szczypac
Nola stanik mnie sie nie podoba, ale to przez te kwaity takie jakieś rynkowe i zdjecie do dupy jest i nie widac wlasciwie czy to ladne czy nie..
Mia, to co pokazywalas zamiast stanika to tak jak te staniki silikonowe, a ja mam wrazenie, ze mojegu biustu one by nie utrzymały
bo co z tego, ze mi to piersi zakryje jak bede miala biust do polowy brzucha"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
http://allegro.pl/item288835000_kobiety ... a_ii_.html ja mam taki kolor, tylko ma dokoła na dole jeszcze koronkę przywaloną, ale nie ma tych takich wstazek miedzy piersiami jak Twoja. a nie podam linka do mojej, bo mi brat licytowal i nie mam skad wziac teraz linka.
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
księżycówka pisze:Ja mam taka jedna fajna - czerwona z czarnymi koronkami i kwiatkami z boku. Tylko zepsiuta przez bylego na amen
Ja mialam sliczna blekitna. Mialam, dopoki ktores z kociastych mi nie zaczepilo pazurem.

off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
SaliMali pisze:Mia, to co pokazywalas zamiast stanika to tak jak te staniki silikonowe, a ja mam wrazenie, ze mojegu biustu one by nie utrzymały bo co z tego, ze mi to piersi zakryje jak bede miala biust do polowy brzucha
ja pomimo rozmiaru chcialabym wlasnie sprobowac, wygladaja na porzadne i skoro miseczka jest do d to chyba powinny taki biust utrzymac
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
SaliMali pisze:od kilku lat nie mam miseczki D
wieksze tez widzialam, ale juz znacznie drozsze
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Yasmine pisze:ladna, ale ta baba co ją na sobie ma mi psuje cały widok .
dokladnie
ja przy okazji porzadkow znalazlam pare ladnych sylwestrowych rzeczy. znow czesc poleci na allegro. o gorset, z metka, ale to jakis nieudany prezent byl, bo pamietam, ze za maly dostalam, rozmiar 34.
a na sylwestra kroluja cekiny
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Mia pisze:a na sylwestra kroluja cekiny
To podrzuc. Ja wszystko przekopalam i stanelo na bordowej bluzce na ramiaczka <wymagajacej jeszcze malych przerobek ale w tym momencie wiemy co moja mama bedzie robila o 6 rano jutro>Mia pisze:znalazlam pare ladnych sylwestrowych rzeczy
i takiej szarawe-grafitowej spodniczce <to chyba jest olowkowe czy cos> . Pomysl z ponczochami padl kompletnie.
Ale to plan B bo licze, ze zguba sie znajdzie ;DD
pobieznie przejrzalam sylwestrowe kolekcje, to tak troszke cekiniasto
jak bede miec fotki to dopiero jutro.
grafit
wrr, nie mow nawet.
księżycówka pisze:To podrzuc.
jak bede miec fotki to dopiero jutro.
księżycówka pisze:i takiej szarawe-grafitowej spodniczce <to chyba jest olowkowe czy cos>
grafit
księżycówka pisze:Ale to plan B bo licze, ze zguba sie znajdzie
wrr, nie mow nawet.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
Mia, jesli jest dopasowana do ciala to fajna
Ja kupilam sobie wczoraj w reporterze kurtke na zime, przeceniona z 179 na 139 o czym dowiedzialam sie dopiero przy kasie.Uwielbiam takie niespodzianki 

"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
-
Grace
Mia pisze:tarantula napisał/a:
Mia, jesli jest dopasowana do ciala to fajna
nie nosze niedopasowanych rzeczy
jejku, przeczytałam "nie noszę dopasowanych rzeczy" i chciałam Ci napisać, że zburzyłaś mi cały obraz siebie. Ufff, co za ulga
Ale bluzka mi się sama w sobie nie podoba, myślę, że gdybym zobaczyła ją na jakieś zgrabnej dziewczynie to bym mogła zmienić zdanie. To jeden z tych ciuchów, który na wieszaku nie powala mnie na kolana.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2007, 00:51 przez Grace, łącznie zmieniany 1 raz.
Gosia... pisze:jejku, przeczytałam "nie noszę dopasowanych rzeczy" i chciałam Ci napisać, że zburzyłaś mi cały obraz Ciebie. Ufff, co za ulga
Gosia... pisze:Ale bluzka mi się sama w sobie nie podoba, myślę, że gdybym zobaczyła ją na jakieś zgrabnej dziewczynie to bym mogła zmienić zdanie.
zdjecie jest koszmarne, wygrzebane na all, w rzeczywistosci bluzka jest normalnej dlugosci, nie za krotka, nie za dluga, z lekkimi bufkami na ramionach
[ Dodano: 2007-12-31, 00:52 ]
poza tym, ona taka zwykla wlasnie jest, nic powalajacego

kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
SaliMali pisze:w "butiku" jest mnóstwo bluzeczek z bajkowymi motywami za 29/39 zł
ja dalam 19

Yasmine pisze:Ja nie lubie bajowych motywów. Tak po domu to jeszcze jeszcze, ale normalnie to bym nie wyszła .
ale ja do przedszkola tylko w tym chodze, specjalnie
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 660 gości

