Malzenstwo, po jakim czasie??

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 30 lip 2007, 18:40

TedBundy pisze:deptającego idee honoru i wierności


a Ty jesteś średniowiecznym rycerzem czy jak :D
TedBundy pisze:Naprawdę tego nie widzisz?


pary homoseksualne o ile mi wiadomo mają do wyboru jakieś 6 państw( Belgia, Holandia, Hiszpania, RPA) na świecie, gdzie mogą zalegalizować swój związek. to nie jest cały świat :>. przecież cały czas jest powszechny model rodziny, którą tworzą kobieta, mężczyzna i dziecko.a nawet gdyby geje albo lesbijki mogli się pobrać, to co? ;P
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 30 lip 2007, 18:49

c-f pisze:RPA


wiem, niestety. Za czasów Marana, Vervoerda i Strijdoma było by to nie do pomyślenia :) Ale dobrobyt w RPA skończył się w 1994 r.

c-f pisze:a Ty jesteś średniowiecznym rycerzem czy jak


tylko obserwatorem rzeczywistości:)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 30 lip 2007, 19:17

neo7 pisze:nadia napisał/a:
A to dlaczego ?

Ponieważ ludzie popełniają błędy. Kara śmierci nie daje możliwości poprawy i uczenia się na własnych błędach. Jest rozwiązaniem ostatecznym.

Trudno. MOgli się albo nie żenić, albo nie rozwodzić i nie zdradzać. Wybór (a nawet dwa wybory) należą do nich.

Zagrożenie karą śmierci dopiero stworzyłoby powagę i nadałoby godność instytucji małżeństwa :)

Nikt by wówczas nie śmiał wyskakiwać z jakimiś marnymi tłumaczeniami typu:
neo7 pisze:opowieść jest jakby wciąż ta sama. Albo zdrada albo niezgodnośc charakterów, albo jedno i drugie równocześnie.

c-f pisze:nadia napisał/a:
gdyby nie można ich było rozwiązać rozwodem albo seperacją np. pod karą grzywny albo śmierci.


przesadziłaś <hahaha>

dlaczego ?
c-f pisze:nadia napisał/a:
Poza tym, tradycja, rodzina, ogląd społeczny, och i sprawy spadkowe oraz podatkowe, cały czas powodują, że ludzie siłą rozpędu chcą się żenić.


i taki właśnie mam na to pogląd

A rozwód przewidujesz lub ew. dopuszczasz ?
TedBundy pisze:nadia napisał/a:
Instytucja dla konformistów. Tyle....


biedna ofiara "europejskiego postępu" <glaszcze> <glaszcze>

Jak wynika z moich poglądów powyżej, zbytnio postępowa nie jestem ;)
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 30 lip 2007, 19:36

nadia pisze:dlaczego ?


bo to głupie porównanie
nadia pisze:Zagrożenie karą śmierci dopiero stworzyłoby powagę i nadałoby godność instytucji małżeństwa :)


taaa, pewnie mało kto by się na to małżeństwo zdecydował :D przecież ludzie nie staliby się nagle przez to mądrzejsi ani bardziej odpowiedzialni. zresztą co tu gdybać, sytuacja z du.py wzięta, bo niemożliwa.
nadia pisze:A rozwód przewidujesz lub ew. dopuszczasz ?


dopuszczam
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 30 lip 2007, 19:47

c-f pisze:nadia napisał/a:
Zagrożenie karą śmierci dopiero stworzyłoby powagę i nadałoby godność instytucji małżeństwa :)


taaa, pewnie mało kto by się na to małżeństwo zdecydował :D przecież ludzie nie staliby się nagle przez to mądrzejsi ani bardziej odpowiedzialni. zresztą co tu gdybać, sytuacja z du.py wzięta, bo niemożliwa.

NIkt by się nie zdecydował, bo się nikt nie kocha. To do dupy z takim małżeństwem :D
c-f pisze:nadia napisał/a:
A rozwód przewidujesz lub ew. dopuszczasz ?


dopuszczam

Jak bym była facetem, to bym się z Tobą chajtnąć nie chciała :D
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 30 lip 2007, 19:56

nadia pisze:Jak bym była facetem, to bym się z Tobą chajtnąć nie chciała :D


to nie o to chodzi, że w momencie ślubu pomyślę: "tak, kiedyś może się rozejdziemy", bo gdybym tak myślała, to w ogóle bym tego ślubu nie brała.chodzi mi raczej o to,że są sytuacje, przy których ten rozwód jest możliwy - przecież nie mogę przewidzieć na pewno,że po 10 latach facet nie będzie cały czas chodzić na boki albo nasze drogi się rozminą. czego oczywiście nie chcę. to jest raczej na zasadzie " co by było,gdyby...", a nie że od początku małżeństwa myślę o rozwodzie. chodzi mi raczej o pewne sytuacje, które mogą w związku wystąpić i być podstawą do rozwodu, a nie sam związek.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 lip 2007, 21:39

nadia pisze:Trudno. MOgli się albo nie żenić, albo nie rozwodzić i nie zdradzać. Wybór (a nawet dwa wybory) należą do nich.

Błądzisz znowu... chodzi o "meritum" (specjalnie napisane w cudzysłowie) związku, czyli dzieci. Bo... bo rzadko kiedy obydwoje w tym samym momencie chcą przełożyć zwrotnicę życia. Najczęściej jedno + dzieci zostają na lodzie.
Zawsze (TYLKO) jedno ogniwo (najsłabsze) zdradza i kończy bajkę... i 2 strony i przede wszystkim dzieci.
Skończcz teorię - zacznij praktykę.
TedBundy pisze:prawdziwa rodzina = żona + mąż, a nie konkubent/konkubina. ... w mym przypadku chodzi, a o coś zupełnie innego. Może głębszego. O jedność

Nie gub się :)
Jedność, to jedność. Kwit, to kwit!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 30 lip 2007, 21:45

Mysiorek pisze:Zawsze (TYLKO) jedno ogniwo (najsłabsze) zdradza i kończy bajkę...

Gdyby groziła kara śmierci to by nie zdradziła... A jak by zdradziła to pod topór, i jesteś wdowcem, który z czystym sumieniem może się żenić po raz drugi. A tak Mysiorku, niestety ale jesteś rozwodnikiem, obarczonym smrodem (grzechem) rozwodu....

[ Dodano: 2007-07-30, 21:47 ]
Mysiorek pisze:Skończcz teorię - zacznij praktykę.

Za mądra jestem żeby praktykować :]
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 lip 2007, 21:53

nadia pisze:Za mądra jestem żeby praktykować

Za ****** jesteś, żeby praktykować :)
nadia pisze:jesteś rozwodnikiem, obarczonym smrodem (grzechem) rozwodu....
... a to coś nowego <hahaha> no, ale dobre <diabel>
nadia pisze:Gdyby groziła kara śmierci to by nie zdradziła... A jak by zdradziła to pod topór
Czyli... proponujesz spalenie kobiety z ciałem męża? (przecież reinkarnacja będzie :| )
KOCHAJ...i rób co chcesz!
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 30 lip 2007, 21:53

nadia pisze:Gdyby groziła kara śmierci to by nie zdradziła... A jak by zdradziła to pod topór,

W średniowieczu istniało ustawodawstwo w tym zakresie. Za zdradę taka kobieta (lub niekiedy także, choć w praktyce rzadziej mężczyzna) mogła/mógł być skazana/y na karę chłosty a nawet w niektórych ustawodawstwach w średniowiecznej Europie na karę śmierci.

Nawet w XVIII/XIX w. w tzw. Józefinie - kodeksie karnym cesarza Józefa II (od jego imienia pochodzi potoczna nazwa), obowiązujący od 1787 r. wystąpił wzrost karalności przestępstw określanych jako przestępstwa przeciwko moralności. Były nimi m.in.cudzołóstwo. Większość przestępstw z tej grupy zagrożonych było karą śmierci przez spalenie na stosie.Zazwyczaj wykonywano karę śmierci poprzez ścięcie lub powieszenie, często też poprzez łamanie kołem. Jako łagodną alternatywę - Cudzołożnych małżonków piętnowano ogniem na czole i wypędzano z miasta. Przypadki kary śmierci najpełniej opisano w kronikach okolicznych miast (Namysłów, Syców, Bierutów, Wołów, Międzyborz i innych) skąd zaczerpnięto poniższe przypadki przyczyn orzeczenia kary.

żródło: http://olesnica.nienaltowski.net/Rodzaje_kar.htm




Cóż ale czasy się zmieniają. Czy na lepsze? To już każdy sam, musi ocenić. <pijak>
sometimes saying nothing says all
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 30 lip 2007, 22:01

Mysiorek pisze:nadia napisał/a:
Za mądra jestem żeby praktykować

Za ****** jesteś, żeby praktykować :)

Za głupia ? Nie, niestety ale głupia to ja nie jestem (jeśli miałeś głupia na myśli).
Mysiorek pisze:nadia napisał/a:
jesteś rozwodnikiem, obarczonym smrodem (grzechem) rozwodu....
... a to coś nowego <hahaha> no, ale dobre <diabel>

Wyrażaj się jaśniej. Nie mam obowiązku czytać w Twoich myślach. Jeśli nie jesteś po rozwodzie, to przepraszam. Coś mi się gdzieś obiło o oczy, ale może się pomyliłam.
Mysiorek pisze:nadia napisał/a:
Gdyby groziła kara śmierci to by nie zdradziła... A jak by zdradziła to pod topór
Czyli... proponujesz spalenie kobiety z ciałem męża? (przecież reinkarnacja będzie :| )

? A po cholerę z ciałem męża. Samą, jak zgrzeszyła.
neo7 pisze:nadia napisał/a:
Gdyby groziła kara śmierci to by nie zdradziła... A jak by zdradziła to pod topór,

W średniowieczu istniało ustawodawstwo w tym zakresie. Za zdradę taka kobieta (lub niekiedy także, choć w praktyce rzadziej mężczyzna) mogła/mógł być skazana/y na karę chłosty a nawet w niektórych ustawodawstwach w średniowiecznej Europie na karę śmierci.

Nawet w XVIII/XIX w. w tzw. Józefinie - kodeksie karnym cesarza Józefa II (od jego imienia pochodzi potoczna nazwa), obowiązujący od 1787 r. wystąpił wzrost karalności przestępstw określanych jako przestępstwa przeciwko moralności. Były nimi m.in.cudzołóstwo. Większość przestępstw z tej grupy zagrożonych było karą śmierci przez spalenie na stosie.Zazwyczaj wykonywano karę śmierci poprzez ścięcie lub powieszenie, często też poprzez łamanie kołem. Przypadki kary śmierci najpełniej opisano w kronikach okolicznych miast (Namysłów, Syców, Bierutów, Wołów, Międzyborz i innych) skąd zaczerpnięto poniższe przypadki przyczyn orzeczenia kary.

żródło: http://olesnica.nienaltowski.net/Rodzaje_kar.htm




Cóż ale czasy się zmieniają. Czy na lepsze? To już każdy sam, musi ocenić. <pijak>

Kiedyś ludzie poważniej podchodzili do życia. Niemniej jednak, akurat ówczesne surowe ustawodawstwo w tym zakresie, uważam za niesprawiedliwe, gdyż wówczas ludzie nie mieli prawie żadnego wyboru w zakresie zawarcia bądź nie małżeństwa, tudzież osoby małżonka. To była życiowa konieczność, zwłaszcza dla kobiety.

W dzisiejszych czasach, wybór jest w zasadzie wolny, więc i odpowiedzialność zań powinna być większa ....
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 lip 2007, 22:33

nadia pisze:W dzisiejszych czasach, wybór jest w zasadzie wolny, więc i odpowiedzialność zań powinna być większa ....

Przeciwnie <diabel>
Demokracja spieprzyła wszystko - teraz wszystko można, niestety.
Demokracja, to WOLNY wybór, nawet bez żadnych zasad - byle wybór <aniolek>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 03 sie 2007, 14:35

Ja w ogóle nie planuję ślubu. Po co sobie barykadować wyjście ewakuacyjne? Kiedyś okręt może zacząć tonąć. A sprawa rozwodu przysporzy tylko dodatkowego stresu i innych nieprzyjemności.

Ciekawostka (z dedykacją dla nadii): W Rumunii (czy Bułgarii, nie pamiętam) zdradę małżeńską zdepenalizowano dopiero w 2005 r. bodajże. Przedtem niewiernego małżonka można było pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Niestety nie wiem jakie kary były przewidziane za to przestępstwo.

Ciekawostka2: Niewierzący (21%) rozwodzą się rzadziej niż zwykli chrześcijanie (24%) i gorliwi chrześcijanie (27%).
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 03 sie 2007, 14:46

Zaq pisze:Ciekawostka (z dedykacją dla nadii): W Rumunii (czy Bułgarii, nie pamiętam) zdradę małżeńską zdepenalizowano dopiero w 2005 r. bodajże.


A w krajach islamskich do dzisiaj nic się w tej kwestii nie zmieniło. <diabel> Dalej obowiązuje chłosta i najróżniejsze formy odbierania życia z kamienowaniem włącznie. <belt> W USA zaś działa przepis, mówiący o tym, że żona nie ma prawo rozwieść się z żołnierzem stacjonującym za granicą w czasie działań wojennych bez jego zgody. Wzmacnianie morale. <diabel>

Zaq pisze:Po co sobie barykadować wyjście ewakuacyjne?


No przecież takim wyjściem jest rozwód. ;) ...Ale jeśli nie planujesz mieć dzieci, to takie podejście jest jak najbardziej słuszne. :)
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 03 sie 2007, 14:55

PFC pisze:A w krajach islamskich do dzisiaj nic się w tej kwestii nie zmieniło. <diabel> Dalej obowiązuje chłosta i najróżniejsze formy odbierania życia z kamienowaniem włącznie. <belt> W USA zaś działa przepis, mówiący o tym, że żona nie ma prawo rozwieść się z żołnierzem stacjonującym za granicą w czasie działań wojennych bez jego zgody. Wzmacnianie morale. <diabel>
Tak, tylko Bułgaria, to demokratyczne, świeckie państwo. Ale przed wejściem do Unii musieli pozbyć się takich kwiatków z kodeksu. A co do USA, to też bym się nie zdziwił gdyby w niektórych stanach byłyby kary za niewierność. Wszak do dzisiaj w niektórych regionach USA seks oralny (nawet w małżeństwie) i homoseksualizm są zagrożone karą wieloletniego więzienia. Brzmi to jak fantastyka, ale tak jest.

PFC pisze:Ale jeśli nie planujesz mieć dzieci, to takie podejście jest jak najbardziej słuszne. :)
Dokładnie. Nie zamierzam sobie utrudniać życia bachorami.
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 03 sie 2007, 15:44

pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 572 gości