TedBundy pisze:właśnie to pierwsze wrażenie przebiega u nich zupełnie inaczejDlaczego usilnie starasz się podtrzymywać tą tezę
obaj zabieracie sie za cos czego nie jestescie w stanie dobrze ocenic.
Po pierwsze zaden z Was nie jest kobieta. Kobiet w swoim zyciu tez nie mieliscie za wiele, wiec liczne obserwacje ich zachowania odpadaja. Poza tym kazda kobieta troche inaczej to postrzega, dla kazdej cos innego jest istotne. Kazda szuka czegos innego, dla kazdej ten wyglad ma inne znaczenie, kazda inaczej to ocenia.
Wyglad ma znaczenie, zdaza sie, ze kobieta nie bedzie z kims bo za brzydki, wiec wybierze innego. tylko, ze to nie musi znaczyc, ze najwazniejszy byl ten wyglad. mogła wybrać równie interesujacego ale ładniejszego. Róznie sie to uklada i rózne znaczenia aparycja moze miec.
a nie ma co ukrywac, ze szpetota to nikt byc nie chce, oczywiście szpetota we własnym mniemaniu.




Tylko nastawienie. Tylko i wyłącznie ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
no i w tym właśnie problem- kobiety nie przepadają za takimi facetami. Z doświadczenia wiem że mają nas za mądrali. Kobieta doceni kindersztubę ktorą mozna błysnąc w towarzystwie. wiedza to raczej wada-trudno zabłysnąc nia w towarzystwie bo zwykle reszta towarzystwa wychodzi na głupków. Przykład-ostatnio nie zgofziłem się z tezą że 8pletnie dziewczynki teraz dostają okresu-i straciłem przyjaciółki. No chyba że wiedza służy do pozyskania innych profitów-kasy 
A co? Wolałbyś, aby postrzegały Cię, jako k.retyna? Skoro - jak twierdzisz - nie jesteś przystojny, to już tylko intelekt oraz zaradność w życiu Ci pozostały... I nigdy nie jest tak, że ktoś ma Ciebie wyłącznie za mądralę, bo 1. imponujesz mu wiedzą (do czego w grupie przyznać się nie musi), 2. jest zazdrosny i zawistny, ponieważ czuje się głupszy, lecz w głębi duszy Ciebie szanuje, bo wie, że jesteś w czymś od niego/niej lepszy... Jeżeli masz coś sensownego to powiedzenia, to zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał słuchać.