Dywagacje cholera wie o czym (na murku)

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Weź i się określ

1. schizofrenicy
79
63%
2. zdrowi psychicznie
46
37%
 
Liczba głosów: 125
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 22:12

A co wy dzis tacy pozytywni? Wszyscy pija i sie doluja. Tylko ja zadowolona.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 10 sie 2006, 22:17

Jazda czerwonym Eclipsem w białe pasy, z wielkim spojerem, z "Poison" odpalonym na fulla przestała mnie kręcić. Tylko śmieszy :) A siedzenie blisko tuby kaleczy moje uszy :/
Ziomek wdał się w romans z mężatką. Ech, jazda po cienkim lodzie. Bardzo cienkim. Uważaj - mówię - byś przypadkiem nie zarobił kosy pod żebro, na nie swoim terenie wysp raju JuKej...... <evilbat>
Tak, jestem szczęśliwy. Zabawne. A może i nie. <pijaki>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 10 sie 2006, 22:23

runeko pisze:A co wy dzis tacy pozytywni? Wszyscy pija i sie doluja. Tylko ja zadowolona.
To chyba post do "Wyraź to", a nie na murek...

Wszystko sprofanują <zalamka>
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 22:27

mrt pisze:To chyba post do "Wyraź to", a nie na murek...

Wcale nie. Po prstu nie wysilam sie na zbedne dorabianie filozofii do niefilozoficznego zagadnienia. Tak jakby alkohol byl jedynym wyjsciem a zamartwienie sei jedyna czynnoscia na swiecie...
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 10 sie 2006, 22:28

Słuchajcie, odkryłam, że przestałam myśleć. Nie chcę myśleć i nie myślę. Ale chcę myśleć, chociaż wiem, że to głupie, bo nic dobrego z tego nie wynika.

Wygodnie mi bez myślenia. A po co ma mi być trudniej? Już mi było trudniej i wystarczy.

Czytam durnego Forsytha zamiast coś porządnego. Mam gdzieś ambitne filmy i chodzę na "Piratów". A jak mnie nachodzi refleksja, czy aby na pewno tak ma być, to szybko uciekam w pracę.

Chwilami czuję się, jakbym żyła w obcej skórze. Bardzo wygodnej, ale... Tęsknię za dołami. Ja już nie miewam dołów, co najwyżej się wściekam. Wszystkie problemy tego świata i każdego z osobna mam gdzieś. I chyba mi z tym nie zawsze dobrze.

[ Dodano: 2006-08-10, 22:30 ]
runeko pisze:Wcale nie. Po prstu nie wysilam sie na zbedne dorabianie filozofii do niefilozoficznego zagadnienia.
No to właśnie do "Wyraź to", a nie tu. Bo tu się dorabia filozofię do wszystkiego. Z założenia.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 10 sie 2006, 22:33

mrt pisze:Wszystko sprofanują <zalamka>

A Mrt zaraz rozwali murek ;P
Ja chciałabym przestać myśleć i zamartwiać się wszystkim, co dzieje się wokół mnie. Doły też miewam, a chciałabym już ich nie miewać.
Jednak, gdy dłużej zastanowię się na tym j/w, to stwierdzam, że nie wiem, czy potrafiłabym żyć i o nic nie martwić się. Zawsze coś znajdę, cokolwiek.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 22:34

A ja ostatnio na nowo odkrylam trworzenie fikcji. Jak cudnie jest oderwac sie od chorej realnosci i pisac. Tworzyc. Raz cos z sensem, raz bez sensu. Oby tworzyc. Pisac, stukac w klawiature, wymyslac cos nowego. Ozywiajac historie, dodajac swoich barw, plotac. Odkrywac talent innych, ten niekomercyjny, ten, ktory nie wyjdzie nigdy poza zamkniete grono. Podziwiac. Plakac i smiac sie razem z bohaterami opowiastek. Lub czuc "to cos" przy pisaniu, to wylewanie sie pomyslu, szarpniecie mozgu na dany temat. Dorzucenie czegos nowego. Nie ma zamknietych rozdzialow. Wszystko mozna rozwinac. Wszedzie mozna zapytac "co by bylo gdyby?", wszedzie mozna dorzucic cos od siebie. Kocham tworzyc.

[ Dodano: 2006-08-10, 22:36 ]
mrt pisze:Bo tu się dorabia filozofię do wszystkiego. Z założenia.

Do szczescia "samego z siebie" filozofii dorobic sie nie da. Ono po prostu istnieje.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 10 sie 2006, 22:46

runeko pisze:Do szczescia "samego z siebie" filozofii dorobic sie nie da. Ono po prostu istnieje.
I tak, w sposób zupełnie niezauważalny, Runeko własnie zaczęła dorabiać filozofię :D

Każde tłumaczenie rzeczywistości to filozofia. Nigdy przed tym filozofowaniem nie uciekniesz. Chyba że przestaniesz myśleć. Ja jestem na dobrej drodze. Tylko dlaczego akurat ja? :(
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 10 sie 2006, 22:49

mrt pisze:Wygodnie mi bez myślenia. A po co ma mi być trudniej? Już mi było trudniej i wystarczy.

O tym pisałem tu rok temu.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 10 sie 2006, 22:51

Mysiorek pisze:O tym pisałem tu rok temu.
Nawet nie wracam do czytania tego. Ale ja tak nie chcę, dlaczego mam nie myśleć? Jest mi smutno z tego powodu, tym bardziej, że wiem, że już tej dziury w myśleniu nigdy bym nie nadrobiła. Człowiek kwartał nie myśli, a cofa mu się tak jakby 10 lat nie myślał.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 10 sie 2006, 22:58

mrt pisze:Ale ja tak nie chcę, dlaczego mam nie myśleć?

To wyrób sobie "ten" przełącznik: chę pomyśleć - nie chcę myśleć. To zajebiście wygodne. Że się człowiekowi cofa? - deko tak. Ale zdrowie najważniejsze :) A jeśli w głowie spokój, to i inne sprawy przybierają lepszy obrót. No i myślenie ma lepszą perspektywę :D
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 23:07

mrt pisze:I tak, w sposób zupełnie niezauważalny, Runeko własnie zaczęła dorabiać filozofię

Widzisz, rozumujac w ten sposob, nawet pierdniecie mozna podciagnac pod filozofie. Dlatego wlasnie wazne jest to, zeby myslec to, co sie mysli. Nie wchodzic miedzy siebie i procesy myslowe. Jest jakis powod dla ktorego czlowiek mysli tak a nie inaczej i tego negowac nie mozna. Jezeli "przestajesz myslec" to znaczy, ze gdzies w srodku cos po prostu chce odpoczac, chce przestac, wybielic sie troszke, wypic margerite.

Mnie nagle uderzylo. Gdzie podzialam sie ja? Gdzie podziala sie moja kreatywnosc sprzed lat? Zostala zduszona nieszczesliwymi zwiazkami, moze jakies problemy w rodzinie, pozniej za Wielka Woda- praca i dazenie do bycia kims. Ja nie chce byc kims. Taka prawda. Ja, dla siebie i wielu juz jestem kims. Moze i zrobie kolejne papiery. Ale papiery nie zrobia ze mnie kogos. Robili badania statystyczne. Wiecie co? 43% najwiekszych muzykow naszej ery mialo problemy ze soba a 68% wybitnych i uznanych pisarzy mialo depresje, schizofrenie, manie, problemy z uzaleznieniami, popelnialo samobojstwa. Cos w tym jest. Tworcy. Po*ebani. Psychiczni. Nienormalni. Nie dla mnie zycie z szaroscia. Ja chce byc tym szalonym tworca. Pisze dla siebie, czasem dla waskiego grona tych, ktorzy sa w klimacie. Tyle moich wierszy zostalo w Polsce. Chce je z powrotem. Kiedy je przeczytam moze wroci do mnie cos, co zgubilam po drodze. Wlasnie w radiu leci "Swiat od zaraz" Budki Suflera... Wlasnie, odgryzlam naraz za duzy kawalek zycia i teraz nie moge go przelknac. Musialam wyzygac te ogromne kaski. Teraz od nowa widze siebie.
Czy dane mi od Boga bedzie pisac kiedys dla ludzi? Czy chce byc komercyjna? Czy ma sens wyrzucanie z siebie swoich mysli po to, zeby ktos je kupil? Zeby ktos mowil: "Wiecie, znalem ta dziewczyne, nie mialem pojecia, ze ona potrafi tak pisac". A na zlosc im moze kiedys mi wyjdzie. Jesli ludzie sa w stanie czytac szmire w stylu ksiazek Paris Hilton...To czemu nie cos co moze kogos ruszy? Dorastam od lat do pisania. Jest pierwszy rozdzial. Jest dziesiec roznych pierwszych rozdzialow. Chce pisac, to moje marzenie. Trafiac do ludzi. Nie chce byc robotem cywilizacji. Chce byc wolna dusza niosac w sobie Marqueza, Allende, Selby'ego Jr.,Whortona. I muzyke. I inspiracje. Wiem, nigdy nie dorownam wielkim tego swiata. Ale sama swiadomosc tego, ze wiodla ich ta sama wena, natchnienie i fantazja moze wystarczec. Nie chce filozofii, chce zycia. I zyje sobie bedac zwykla, majac swiat, w ktorym jestem potrzebna. Ale gdzies po drugiej stronie mnie jest drugi swiat. Ten, ktory czeka na zapisanie na kartach ksiazki.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 10 sie 2006, 23:20

runeko pisze:68% wybitnych i uznanych pisarzy mialo depresje, schizofrenie, manie, problemy z uzaleznieniami, popelnialo samobojstwa

Czyli nadal jednak 32% było normalne :) To tak na marginesie, twórcą nigdy nie będę pewnie, ale dobrze wiedzieć, że bycie normalną nie zamyka przede mną tej furtki :)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 23:27

pani_minister pisze:To tak na marginesie, twórcą nigdy nie będę pewnie, ale dobrze wiedzieć, że bycie normalną nie zamyka przede mną tej furtki

Chcialabym dodac, ze ok. 35% malarzy itepe artystow tez miala kizia. Wiec masz calkiem niezly procent na jednak bycie ta mniej normalna. Ale zostaje sie nam tylko cieszyc. Ponoc im ktos "chorszy" tym inteligentniejszy. Straszna cena za talent.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 10 sie 2006, 23:29

mrt pisze:Słuchajcie, odkryłam, że przestałam myśleć.
Tez odnosze takie wrazenie. :/ I uwazam ze to źle.

Ja w ogóle np płycieje do granic i nawet nei chce mi sie nad tym zastanawiac. Po co kiedy? Wstac rano mechanicznie wszystko robic, wrocic zjesc wyjsc spotkac sie z kims i gadac o najgorszych pier.dolach lub spac. A potem zapalic isc spac. ja juz nawet nei czytam. Praktycznie nie ogladam. Pytanie czy ja kiedykolwiek cos czytałam tak naprawde?Raczje czułam zwykłe łaknienie słów i zdan. Ale i to przechodzi...

I ostatnio tęsknie starsznie :( Tesknie za tym zwlaszcza w wakacje. Slysze tylko gdzie kto jedzie gdzie sie bawi szaleje pije tanczy spiewa korzysta z tego ze ma 19 lat i nie musi sie niczym martwic, ma wolne bo szkoly nei ma to korzysta. A ja kiedy sobie pokorzystam? Ja juz chyba nie pokorzystamm :( Nie lubie rozmow w stylu "czesc sluchaj jest fajna impreza/chocmy na piwo/pojedzmy gdzies na caly dzien itp" "nie sory pracuje, nie dam rady" "nie moge mam zjazd" "nie dam rady jestem skonana" . Czuje ze cos waznego przynajmniej dla mnie trace i mnie to boli... A z drugiej strony mam to czego chcialam. Musze cos staracic zeby cos zyskac...

[ Dodano: 2006-08-10, 23:30 ]
runeko pisze:Ponoc im ktos "chorszy" tym inteligentniejszy.
Co za bzdury. :| To ja powinnam byc drugim Einsteinem <pijak>
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 23:44

moon pisze:Co za bzdury.

Bzdury poparte latami badan neurologicznych :]
moon pisze:Ja w ogóle np płycieje do granic i nawet nei chce mi sie nad tym zastanawiac.

Czy oby na pewno chcesz splyciec do granic? Wez sie w garsc. Nie ma nic gorszego niz plytka kobieta. Oszlifuj sie troszke, przejdzie Ci. Nie musisz powalac intelektem wszystkich wokol. Wystarczy to uczucie kontentu z sama soba. Wystarczy, ze wiesz kim jestes i wiesz, ze nie jestes plytka, ze tylko Ci sie tak zdaje. To wszystko wina pracy, biegu. Mam to samo. Tylko po prostu pare dni temu rozmawialam z dobrym kumplem z Polski. I nagle otworzyly sie w mojej glowie drzwi, ktore uwazalam za zamkniete. Wspomniena tego, kim bylam. Ze bylam wolna, nieograniczona. Teraz ogranicza mnie fizycznie praca, rzad i podatki. Mentalnie frune, jestem wysoko, otworzylam sie. Doszlam do tego, co dla mnie wazne. Pasja, uswiadomienie sobie kogo kocham, kogo nienawidze. Kocham wielu, kocham takich jak ja- szarych a jednoczesnie teczowych. Nienawidze (wrecz do checi agresji fizycznej) zacofania, ludzi myslacaych, ze sa kims a tak naprawde cale zycie zleci im na byciu korporacyjnym robotem z wypranym mozgiem, pierdzacym w stolek, godzacym sie na wszystko co powie ten, kto pociaga za sznurki. Czy jestem idealistka? Nie. Ale czlowiek zamkniety w okreslonych ramach zawsze bedzie wzbudzal we mnie odraze i odruch wymiotny. Moze jednak nie wszyscy zostali obdzieleni konkretna percepcja, wizja jakiegos standardu zycia? Nie wiem. Niech ordynarni kisza sie w sobie. Ja sie nie dam zamknac w ramy. Czlowiek musi miec pasje.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 10 sie 2006, 23:46

runeko pisze:hcialabym dodac, ze ok. 35% malarzy itepe artystow tez miala kizia.

Zawsze mnie zastanawiało, jak się te procenty liczy i skąd w ogóle ten pęd do statystyki w ludziach... :]

Wracając bardziej jednak do klimatu murkowego, czyli powiedzmy, że czegoś w rodzaju autodiagnozy - ruszyłam znów z miejsca dziś, po krótkiej przerwie. Skończyłam projekt, który chciałam zrobić od dawna i pozwalałam, żeby ciagle coś mi w tym przeszkadzało. Kupiłam te bilety nieszczęsne na ucieczkę z tego kraju, znam datę i godzinę (gdy świat się zacznie bać... uwielbiam tę piosenkę). Porozmawiałam z dwojgiem ludzi szczerze i otwarcie, a dawno tego z nimi nie robiłam, powiedziałam złodziejowi, że jest złodziejem, a przyjacielowi, że jest przyjacielem. Czerpałam pełnymi garściami z tego, co ktoś zdecydował się mi ofiarować i sprawiło mi to mnóstwo radości, zauważam, że cieszę się czasem z uzależnienia emocjonalnego od kogoś (a może to przejaw umiejętnego prania mózgu? :] ). A podsumowując chyba chodzi o to, że szczęśliwa jestem. I cieszą mnie duperele. I nawet fakt, że napierdzielają mnie mięśnie pleców oznacza dla mnie w tej chwili głównie to, że za kwadrans odczują ogromną przyjemność ładując się do miękkiego łóżka. I zupełnie-zupełnie nie potrafię przejąć się faktem, że taki da Vinci, a za nim pewnie parę innych osób, zakwalifikowałaby mnie bez wahania do grupy przewodów pokarmowych :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 10 sie 2006, 23:52

runeko pisze:nagle otworzyly sie w mojej glowie drzwi, ktore uwazalam za zamkniete. Wspomniena tego, kim bylam.
Sęk w tym, ze ja ich nie mam zamkniętych I dlatego boli. Ja doskonale sobie z tego wszystkiego co robie sobie zdaje sprawe, licze sie z konsekwencjami. Po prostu czasem mnei smutek nachodzi jak widze ludzka beztroske. Zawsze uwazalam ze mialam jej w zyciu bardoz niewiele.
runeko pisze:Czy oby na pewno chcesz splyciec do granic?
Wcale nie chcę. Ale ja nie jestem robokopem. Ja nie mam niespozytych sil. Ja po prostu chce wygodny fotel wlasny domek przytulny i swiety spokoj. Ale zeby miec na fotel i wlasny domek musze cos poswiecic. Innej rady nei ma. Ja wcale nie jestem aktywna silna osoba. Jestem mieczakiem. Zawsze bylam. Tyklko jak jestem wkur.wiona mam sile powalic 10ciu :/ Frustracje to moja sila napedowa mozna by powiedziec.

[ Dodano: 2006-08-10, 23:53 ]
Ktora mnie niszczy...
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 10 sie 2006, 23:56

paczka dobrego tytoniu kosztuje 8-10 pln
paczka analogicznego dobrego tytoniu na wyspach kosztuje 5-10 PH
legalnie można wwieźć 3 kilogramy
Jeden kurs - 1500 na czysto
dobry odbiorca
czysty zysk
dobra kasa
Grunt to odbiorca - pośrednik
pieniądz leży na ulicy
wystarczy się schylić... <evilbat>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 10 sie 2006, 23:58

pani_minister pisze:Zawsze mnie zastanawiało, jak się te procenty liczy i skąd w ogóle ten pęd do statystyki w ludziach...

Ja akurat wyczytalam to w "Uncle John's Bathroom Reader". Taka fajna ksiazka z krotkimi artykulami i ciekawostkami. A jak liczyli? Pewnie wizeli wszystkich Beethovenow, Bachow i Mozartow, policzyli ile i co kazdy palil, pil czy tam wachal i jakie mial zboczenia i zrobili statystyke :D
pani_minister pisze: I zupełnie-zupełnie nie potrafię przejąć się faktem, że taki da Vinci, a za nim pewnie parę innych osób, zakwalifikowałaby mnie bez wahania do grupy przewodów pokarmowych

minister....ale o co cho? Jakie przewody pokarmowe? Ze niby kicha? Kiszka jest dobra. I kaszanka. Zmusza do mysli filozoficznej nad losem zwierzecia, ktore wlasnie konsumujemy (ewentualnie ziemniaka...czy ziemniak czuje?). Co ja chrzanie, kiszka jest po prostu dobra, bez filozofii,

A ja sie nie przejmuje faktem, ze zaraz poleci na mnie ostrzezenie za stwierdzenie, ze ktos ma najzwyczajnej dziwkarska twarz. No co ja zrobie, ze jak widze czlowieka to mam takie a nie inne wrazenie? Poza tym to Internet. Czym ja sie mam przejmowac?
Szczera, filozoficzna piz** ze mnie :]
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 11 sie 2006, 00:00

runeko pisze:ale o co cho?

Ludzie podobno dzielą sie na twórców i przewody właśnie :]
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 sie 2006, 00:04

moon pisze:Wcale nie chcę. Ale ja nie jestem robokopem. Ja nie mam niespozytych sil. Ja po prostu chce wygodny fotel wlasny domek przytulny i swiety spokoj. Ale zeby miec na fotel i wlasny domek musze cos poswiecic.

Owszem, musisz. Ale nie musisz poswiecac wnetrza, tego kim jestes w srodku. Ja tez pracuje, ostatnio coraz mocniej i wydolniej. Nawet jesli nie masz czasu oddac sie hobby czy realizowac inncyh celow- miej je w glowie. Tylko taki problem, ze z czasem one zanikaja wiec postaraj sie pielegnowac to, co masz. Chociaz od czasu do czasu.

[ Dodano: 2006-08-11, 00:06 ]
pani_minister pisze:Ludzie podobno dzielą sie na twórców i przewody właśnie

A czy mozna zostac tworca przewodow?
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 sie 2006, 00:18

runeko pisze:Ale nie musisz poswiecac wnetrza, tego kim jestes w srodku.
Kolejny sęk. Nie poświęcam tego. Ja i taka i taka jestem. Ja robie to co musze robic, ale zgodnie z soba. Ale pamietajmy , ze sa nas dwie. Zawsze byly. Jedna by chciala szlaec i sie bawic druga woli pracowac uczyc sie robic cos co da jej spokojna przyszlosc.
Ja ich nigdy nie pogodze. W kazdym wariancie cos trace i cos zyskuje.
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 11 sie 2006, 00:26

Stary, dobry, zmurszały trochę murek powrócił...przysiądę.

Krótka myśl i prosta. Czy czerpię siłę z czynienia dobra? A jeżeli czerpię to tylko dlatego że zaspokajam własne ego i uzupełniam poczucie własnej wartości?
Zło w dłuższej perspektywie nie ma w ogóle mocy. Zło, które przeżywasz, ma wyłącznie za zadanie zwrócić Twoją uwagę na to, czego się jeszcze musisz nauczyć, aby móc widzieć i czcić dobro wokół siebie.
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 sie 2006, 00:35

damian24 pisze:Czy czerpię siłę z czynienia dobra? A jeżeli czerpię to tylko dlatego że zaspokajam własne ego i uzupełniam poczucie własnej wartości?

Prosta odpowiedz: nie czyn dobra, przejdzie Ci. Albo czyn to, co uwazasz za sluszne bo dobro to pojecie wzgledne. Wtedy przestaniesz sie zastanawiac.

Mowcie mi Sai Baba :D
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
foxy_lady
Weteran
Weteran
Posty: 1417
Rejestracja: 04 lut 2004, 17:01
Skąd: WaWa
Płeć:

Postautor: foxy_lady » 11 sie 2006, 10:23

runeko, bawisz sie w terapie grupowa? <hmm> wymadrzasz sie i nawijasz jak bys miala pod 50
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 sie 2006, 10:41

foxy_lady pisze:runeko, bawisz sie w terapie grupowa? <hmm> wymadrzasz sie i nawijasz jak bys miala pod 50
Dlatego ja mam w nosie i nawet nie dyskutuję. Bo komuś się coś pomyliło - to nie jest topik do radzenia, tylko do filozofowania. Runeko z Panią Minister niech sobie drugi topik otworzą z poradami dla chętnych i będzie wszystko grało.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 11 sie 2006, 11:35

Być czy mieć? ... czy to w ogóle dylemat?
"Bycie mam". Ale czy "mieć" tylko ogranicza się do materii? A co jeśli "mamy" wokół inne "bycia", przyjazne lub (i) kochające? Czyli też "mieć".
Czyli "być i mieć"! --> Jestem i mam :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 11 sie 2006, 14:49

Brak szczęścia wynika z tego, że koncentrujemy się na tym czego nie mamy, zamiast koncentrować się na tym, czego nie mamy.

Tylko co z tego, że zdajemy sobie nawet z tego sprawę?
Zło w dłuższej perspektywie nie ma w ogóle mocy. Zło, które przeżywasz, ma wyłącznie za zadanie zwrócić Twoją uwagę na to, czego się jeszcze musisz nauczyć, aby móc widzieć i czcić dobro wokół siebie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 sie 2006, 17:23

Mysiorek pisze:Być czy mieć? ... czy to w ogóle dylemat?
"Bycie mam". Ale czy "mieć" tylko ogranicza się do materii? A co jeśli "mamy" wokół inne "bycia", przyjazne lub (i) kochające? Czyli też "mieć".
Czyli "być i mieć"! Jestem i mam
Nie no, coś musi być podstawą chyba. Czy najpierw jesteś "jakiś" i to dyktuje, co masz, czy najpierw masz, a dzięki temu jesteś "jakiś", bo "masz" dyktuje, jaki jesteś.
damian24 pisze:Brak szczęścia wynika z tego, że koncentrujemy się na tym czego nie mamy, zamiast koncentrować się na tym, czego nie mamy.
Brak szczęścia bierze się z tego, że "mamy", ale nie "jesteśmy". I co z tego, ża mamy? Jak tu o bycie chodzi? A tego żadne "mieć" nam nie da. Bo najpierw trzeba być, a potem ewentualnie mieć. (U dresów jest chyba odwrotnie - muszą mieć, żeby być).

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 543 gości