
Zdradzam
Moderator: modTeam
-
lady.26
mrt pisze:A może jeden wyczerpujący mail wystarczy? Potem tylko czekać na wyrok.
tez tak mysle.
a powiem Tobie , ze to co zrobiles nie jest jeszcze czyms strasznym za co moglaby nie wybaczyc.sa gorsze rzeczy ktore sie wybacza bo sie kocha.
kochasz, zalujesz to widac, niech i ona to widzi. i doceni
"szczescia nie kupisz gdy klopoty pietrza sie po sufit"
A jak nie widzi to na drzewo. Za takie byle co tyle przepraszac to sie w glowie nie miesci. Ja bym moze raz przeprosil i wszystko.
Bo tak naprawde to on nic zlego nei zrobil. Ogloszenie zamiescil. Wielkie mi cos. Mzoe chcial sie chlopak dowartosciowac?
Jak by nie patrzec, chocby to nawet byla proba zdrady, to nie moze byc traktowane na rowni ze zdrada. NAwet KK rozroznia usilowanie morderstwa, a morderstwo.
Bo tak naprawde to on nic zlego nei zrobil. Ogloszenie zamiescil. Wielkie mi cos. Mzoe chcial sie chlopak dowartosciowac?
Jak by nie patrzec, chocby to nawet byla proba zdrady, to nie moze byc traktowane na rowni ze zdrada. NAwet KK rozroznia usilowanie morderstwa, a morderstwo.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
lady.26
Odnośnie kwestii "jak ona się tam znalazła" wyjaśniam: link do tej strony zabłąkał się wśród ulubionych. Tak więc ona nie jest winna w żaden sposób.
Odnośnie odpowiednich przeprosin: jasne, że lepiej byłoby sobie pewne rzeczy wyjaśnić i przeprosić w realu. Tyle, że kontakt zerwany. Ale jadę za chwilę kolejny raz czekać w miejsce, w którym ona prawdopodobnie się zjawi (choć oczywiście może to wyglądać na dość upierdliwą metodę, metodę narzucania się - z tego też zdaję sobie sprawę). Nie darowałbym sobie gdybym tam nie czekał.
Odnośnie odpowiednich przeprosin: jasne, że lepiej byłoby sobie pewne rzeczy wyjaśnić i przeprosić w realu. Tyle, że kontakt zerwany. Ale jadę za chwilę kolejny raz czekać w miejsce, w którym ona prawdopodobnie się zjawi (choć oczywiście może to wyglądać na dość upierdliwą metodę, metodę narzucania się - z tego też zdaję sobie sprawę). Nie darowałbym sobie gdybym tam nie czekał.
Re: zdrada w sieci
barwie pisze:Witam wszystkich,
Mam problem, który określić można jako zdradę lub też próbę zdrady w sieci. Odkąd podłączyłem swój komputer do internetu (jakieś 2 miesiące) - coraz więcej czasu zacząłem poświęcać surfowaniu po różnej maści stronach erotycznych. Zaczeło to przybierać niebezpieczną postać gdy zaniedbywałem swoje własne obowiązki, zdrowie, organizacje czasu, a przede wszystkim gdy zaczęło sie to odbijać na związku z moją ukochaną kobietą. Miewaliśmy różne chwile, ostatnio nie było różowo, ale trwaliśmy ze sobą i cieszyliśmy się z tych chwil, które były dobre. W jednym z tych złych momentów, kiedy to wydawało się, że to już właściwie koniec (choć nie chcę żeby to akurat było usprawiedliwieniem) moje "zainteresowania" skierowały się w kierunku stron typu "sex-randki". Na jednej z nich zamieściłem swój anons wraz ze zdjęciami (stosownymi do rodzaju strony). W anonsie napisałem w dwóch zdaniac, że szukam wrażeń. Seksualnych wrażeń. Nie wiem co mną powodowało. Nie sądzę żebym chciał doprowadzić do jakichkolwiek realnych kontaktów poza siecią. Ona to odkryła tydzień temu. I zapowiedziała, że zrywa jakiekolwiek kontakty. Mam teraz czas na przemyślenia. Byliśmy razem półtora roku. I dopiero w takiej sytuacji zdałem sobie sprawę co (kogo) tracę, jak bardzo ją kocham, jak wielki błąd popełniłem (niezależnie od tego czy jest to jakiś rodzaj uzależnienia). Za wszelką cenę chciałbym naprawić wszystko, móc jej jeszcze udowodnić, że może być inaczej, zrehabilitować się za bolesne zapewne zranienie. Jestem zdeterminowany. Pytanie w jaki sposób można przeprosić za takie świnstwo, jak wyrazić swoją skruchę, jak przekonać ukochaną osobę, że takiego błędu nie popełni się więcej. Piszę do niej, wysyłam kwiaty, przepraszam codziennie via e-mail, ale na razie jest tylko milczenie. Wiem, że to może wymagać czasu, ale mogę i chcę czekać. Co robić jeszcze? Będę wedzięczny za życzliwe rady osób, które znalazły się w podobnej sytuacji i którym udało się wszystko naprawić. Pozdrawiam, Bartek.
rób jak chcesz ale ja bym z tym skończył i to natychmiast !
jeśli zależy ci na swojej partnerce to zajmij sie nią a nie wirtualnym światem
nic dobrego z tego nie wyjdzie (mnie np.zdradziła żona a zaczeło sie właśnie przez net)
neta traktuj jak zabawę
pozdr
...trzeba rozkopać strumyk aby popłynęła kiedyś z niego czysta woda 

Mysiorek pisze:jeśli nie chce wyjaśnień, nie chce pogadać, tzn. że cieniutki to był związeczek.
A może się nim po prostu brzydzi i ma w dupie (consored?) wyjaśnienia? Sama nie wiem jak bym się zachowała, bo że by mnie to zabolało bardzo to pewne.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Mysiorek pisze:Widocznie jeszcze poznałaś bólu.
Na pewno chciałeś napisać że nie poznałam bólu. Mylisz się, bo poznałam. W konkursie cierpiętnic na prowadzenie bym się nie wysunęla, ale to nie znaczy że nigdy nie cierpiałam.
Fakt że nikt mnie nie tłukł tępym narzędziem po nerkach ale czasem słowa bolą bardziej od czynów.
Ale to nie wymaga tłumaczenia, kto ma zrozumieć ten zrozumie. Kropka
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Mysiorek pisze:Dlatego nie przeceniałbym takich pierdół.
Ok to może pierdoła ale jak dla mnie powód wystarczajacy zeby stracić do kogoś zaufanie, no cóż, ja bym się okropnie czuła gdybym faceta przyłapała na czymś takim. W najlepszym wypadku pomyslałabym "Boże co za palant!".
A jednego kolesia zostawiłam już, tylko dlatego że był głupi (choć taki słodki).
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
-
lady.26
Mysiorek, to nie jest pierdoła, tu chodzi bardziej o brak zaufania. Ona nadziała się na jego ogłoszenie w chacie randkowym i pomyslała, ze facet szuka rozrywki. Pewnie jakbym zobaczyła takie ogłoszenie mojego faceta, to bym się zaniepokoiła. Z tym, że najpier bym z nim porozmawiała, próbowala wyjaśnić, a nie trzasneła dzwiami i powiedziala, ze to koniec. .
Zgodze się natomias z tym: "Phi... jeśli nie chce wyjaśnień, nie chce pogadać, tzn. że cieniutki to był związeczek"- dla niej nie był to tak ważny zwiazek jak dla niego. Po takiej ilosci smsów i innych podchodów dziewczyna powinna dać się przeprosić.
Zgodze się natomias z tym: "Phi... jeśli nie chce wyjaśnień, nie chce pogadać, tzn. że cieniutki to był związeczek"- dla niej nie był to tak ważny zwiazek jak dla niego. Po takiej ilosci smsów i innych podchodów dziewczyna powinna dać się przeprosić.
-
lady.26
Pewnie by sie censored i zapytal czemu nic o tym nie wie?
Sluchajcie jasne jest to ze dziewczyna jest zaniepokojona. Ale takie problemy to rowniez nie problemy... wedlug mnie.. tzn zebyscie mnie zle nie zrozumialy - to nie sa problemy ktoreych sie we dwoje nie da rozwiazac! Tylko kwestia zaufania do siebie, doswiadczen i doroslosci. A na pewno da sie to pokonac.
A ja dam taki przyklad - jest sobie 20 letni chlopak i troszke mlodsza dziewczyna. Sa razem, jest wszystko fajnie, sa szczesliwi. Oboje wchodza w swiat seksu pierwszy raz ze soba no i kobieta z jakiegos powodu nie chce i nie chce i nie chce a on czeka rok, dwa, trzy...
i teraz ona go przycina na waleniu konia przy filmach porno/ogladaniu zdjec jakis panienek w internecie, ma do niego pretensje, wkurza sie, chce zerwac itd. A przez 3 censored lata nie dalawal mu tego czego on potrzebowal(on na nia czekal szanowal jej decyzje). Kto tu jest ZLY wedlug waszego rozumowania? On, bo rozladowywal sie w ten sposob, czy ona bo miala to wszystko gdzies obok i jeszcze o takie byle gowno potrafila sie przyczepic?
A druga kwestia - lepiej by zrobil, gdyby poszedl z inna do lozka zakladamy ze wtedy by go dziewczyna z ktora mieszka nie zlapala na tym?
No prosze kochane kolezanki, teraz slucham waszej wypowiedzi.
Sluchajcie jasne jest to ze dziewczyna jest zaniepokojona. Ale takie problemy to rowniez nie problemy... wedlug mnie.. tzn zebyscie mnie zle nie zrozumialy - to nie sa problemy ktoreych sie we dwoje nie da rozwiazac! Tylko kwestia zaufania do siebie, doswiadczen i doroslosci. A na pewno da sie to pokonac.
A ja dam taki przyklad - jest sobie 20 letni chlopak i troszke mlodsza dziewczyna. Sa razem, jest wszystko fajnie, sa szczesliwi. Oboje wchodza w swiat seksu pierwszy raz ze soba no i kobieta z jakiegos powodu nie chce i nie chce i nie chce a on czeka rok, dwa, trzy...
i teraz ona go przycina na waleniu konia przy filmach porno/ogladaniu zdjec jakis panienek w internecie, ma do niego pretensje, wkurza sie, chce zerwac itd. A przez 3 censored lata nie dalawal mu tego czego on potrzebowal(on na nia czekal szanowal jej decyzje). Kto tu jest ZLY wedlug waszego rozumowania? On, bo rozladowywal sie w ten sposob, czy ona bo miala to wszystko gdzies obok i jeszcze o takie byle gowno potrafila sie przyczepic?
A druga kwestia - lepiej by zrobil, gdyby poszedl z inna do lozka zakladamy ze wtedy by go dziewczyna z ktora mieszka nie zlapala na tym?
No prosze kochane kolezanki, teraz slucham waszej wypowiedzi.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
lady.26
-
lady.26
On nie zrobił nic złego, jakoś trzeba rozładować napięcie seksualne, ważne ze nie zrobił tego z byle laską. A dziewczyna dla mnie po prostu jest naiwna i tyle. pewnie zaraz ktoś mnie za to zleje.
Ale to się nie ima histori z tytuowego wątku
. Myślę sobie też ze jest tak, ze tej dziewczynie wcale nie zależy na zwiazku, bo żeby naprawic całą szkode potrzebna jes szczera zrozmowa. A normalne jest ze jak się surfuje po necie to napotyka się różne strony.
Ale to się nie ima histori z tytuowego wątku
. Myślę sobie też ze jest tak, ze tej dziewczynie wcale nie zależy na zwiazku, bo żeby naprawic całą szkode potrzebna jes szczera zrozmowa. A normalne jest ze jak się surfuje po necie to napotyka się różne strony.Nie wiem jak bym sie czul, ale z pewnoscia bym to wykorzystallady.26 pisze:a jakbyś się czuł gdybyś surfując po serwisach randkowych natknoł się na wizytówke swojej dziewczyny?
Potem to juz sprawa oczywista, wyslalbym jakiegos znajomego ktorego nei zna i wpadl do kawiarni gdzie sobie siedza i dyskutuja. Albo i nie. Scenariuszy moze byc wiele. to zalezy tylko od tego jak sie poprowadzi gre i do czego sie chce to wykorzystac.
Mozna zrobic zdjecie teleobiektywem i jej wyslac poczta ze niby anonimowy "sprawiedliwy" ja ostrzega przed tego typu zagrywkami. I zeby sie bala ze to wyjdzie na jaw.
Normlanie filmy mozna pisac
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 602 gości

Sorki, Mav, ale postaw się teraz po drugiej stronie...


Tu nikt nikogo nie okłamał. A Ty wyciągasz wnioski jak podlotek. I nie jest to Twój topic i nie piszemy o Twoich "głupcach".
. A poza tym historyjka którą opisałeś jest totalnie skrajna