TFA pisze:To nie jest zadne zakochanie, tylko fascynacja seksualna, dla mnie "zakochanie" ktore pojawia sie tylko i wylacznie na podstawie doznan fizycznych to zwykle czysto fizyczne zafascynowanie cialem i umiejetnosciami danej osoby, ktore wiele osob myli z zakochaniem sie
Właśnie nie! Jeżeli dostrzegasz coś ponad to, o czym właśnie piszesz, to wtedy jest ta iskra (może zakochanie to faktycznie przesada). I wtedy pojawia się chęć poznania tej osoby z innej strony, poznania głębszego. Ot, po prostu jeden z wielu możliwych początków miłości. Ma jedną zaletę: seks od początku w takich związkach jest czymś naturalnym, nie stanowi tabu i szybko się rozwija. Szybciej zaczynają się rozmowy o dzieciach, no bo co będzie, jak będą, wszystko dzieje się szybciej i szybciej doprowadza związek do stanu normalnego. A dalej to albo miłość trwa, albo do widzenia. Czyli tak samo, jak w innych związkach.

my tu piszemy o dwoch dniach znajomosci, ocenianiu po kilku dniach na podstawie seksu czy chcemy z kims byc czy nie, a raczej trudno w tydzien czasu sie poznac.

ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
wrecz odwrotnie ...kretynizmem by było kiedy oboje chca , ale >>> ? no jak to tak na pierwszej randce
a dlaczego sie pytam ? ile ich byc musi by doszło do sexu ? albo dziecmi jestesmy , albo dorosłymi

