theBlueSky pisze:nonsens. Wystarczy przed libacją alkoholową wypić szklankę oleju
A zrobiles to kiedykolwiek? Przeciez to jest obrzydliwe i shaftac sie mozna jeszcze przed spozyciem alkoholu.
theBlueSky pisze:Wątroba bedzie wtedy wchłaniała mniej %, z tego względu, iż bedzie tłusta.

Tym wnioskiem zrewolucjonizowales medycyne. Bo wiadomo, ze watroba otula sie tluszczykiem i wtedy czasteczki alkoholu sie od niej odbijaja. Stary, gdzie Ty byles jak Cie na bilogii nie bylo?
Orbital pisze:Z tą szklanką oleju to chyba lekka przeginka, przecież to jest tak jakby kamień wrzucić na żołądek
Sporo muzykow weselnych tak wlasnie robi.
theBlueSky pisze:Ranek, a oni stoją na nogach (o własnych siłach)... a inni już dawno poodpadali...
Wiesz, do tego wystarczy zrownowazone picie. Nasze imprezy przewaznie trwaly od 20:00 wieczorem do 7:00 rano i wiekszosc stala na nogach (reszta spala bo spiochy z nich byly). Film urywa sie jak chlejesz kielich za kielichem. Pic trzeba umiec. Ja na przyklad mam w swoim organizmie wyrobione cos takiego, ze wiem, kiedy juz mi wiecej nie mozna i trzeba zrobic dluzszy odpoczynek przed kolejnym piwkiem/ kielszkiem. Zreszta kieliszka to ja w rece nie mialam juz ponad rok...
Orbital pisze:Trzeba by jeszcze dodać, że takie picie "na pokaz" to jest debilizm w najczystszej postaci (pozerstwo)
Najlepsze jest to, ze owe pozerstwo konczy sie przewaznie skutkiem ubocznym (obzyganie laski, ktora ci sie podoba czy rozpoczeci bojki z najlepszym kumplem).