
Jak przekonac dziewczyne że nie jest gruba...
Moderator: modTeam
Jak przekonac dziewczyne że nie jest gruba...
Moje słoneczko jest drobne i przejmuje się każdym niby fałdkiem na brzuchu czy gdziekolwiek, a ja lubię jak dziewczyna ma troche ciałka (bez przesady
). Jak mówię jej że mi się bradzo podoba z tymi załóżmy 5 kilogramami więcej to nie słucha i jest zafocusowana tylko na tym żeby schudnąć
Drogie forumowiczki czy jest jakiś sposób żeby przekonać ja że dobrze wygląda jak troszeczkę utyje?

- Krzych(TenTyp)
- Weteran
- Posty: 1848
- Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
- Skąd: Bydgoszcz
- Płeć:
Wiesz jak to jest musisz ciągle powtażac, jak jest ze kochasz na nia patrzeć blah bla bla. A zwłąszcza jak jest naga.
Wkażdym bądź razie nie przesadzaj bo im więcej bedziesz to powtażał tym częściej bedzie chciała to usłyszeć.
Jestem ciekaw co powiedzą nasze kochane foroomowiczki
<aniolek2>
Wkażdym bądź razie nie przesadzaj bo im więcej bedziesz to powtażał tym częściej bedzie chciała to usłyszeć.
Jestem ciekaw co powiedzą nasze kochane foroomowiczki
<aniolek2>
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
a tu musisz byc ostroznym, bo wiesz czasem jest tak,ze facet utrzymuje ze dziewczyna mu sie podoba i kocha ja za te faldeczki a rownoczesnie mowi jak to mu sie strasznie podoba Naomi Cambell
Tak wiec wiesz dziewczyny maja to do siebie,ze sie bardzo przejmuja swoim wygladem, dlatego musisz odpowiednio dobierac slowa:) Pozdrawiam

Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Pegaz pisze:Aska co się stało z tą fotą w twym avatarze?
Asiula pisze:kobieta zmienną jest...chwilowo szukam czegoś innego
Pegaz pisze:Tamto było ok
hehe, Od offtopa do sex-shopa

Gargul, założycielu topicu, bedzie ci raźniej jak ci powiem, że moja mowi tak samo?
No przecież tu nic nie można poradzić, one takie już są.
A może źrodło problemu tkwi w tym że malo jej mowisz milutkich rzeczy? To się nazywa świadome oddziaływanie
Ciekawa teoria, ale u mnie sie nie sprawdza, bo ja akurat mowie sporo milych rzeczy

Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Krzych(TenTyp) pisze:Wiesz jak to jest musisz ciągle powtażac, jak jest ze kochasz na nia patrzeć blah bla bla. A zwłąszcza jak jest naga.![]()
Wkażdym bądź razie nie przesadzaj bo im więcej bedziesz to powtażał tym częściej bedzie chciała to usłyszeć. <aniolek2>
To chyba prawda
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Drogie forumowiczki czy jest jakiś sposób żeby przekonać ja że dobrze wygląda jak troszeczkę utyje?
Nie.
Mozesz co najwyzej jej gadac jakies pierdoły i łyknie, ale niekoniecznie będzie tak mysłała kiedy nie jest przy Tobie tylko np w gronie koleżanek. I tak będzie miec kompleksy póki se sama z nimi nie poraadzi.
owszem musi sie sama ze swoimi kompleksami uporac ale twierdze ze ty w duzej mierze mozesz sie przyczynic do tego ze one znikną...To ze moiw ze jest gruba t po to bys powiedzial co ty naprawde o tym myslisz ( oczywiście zaprzeczył) ale uważam że nei tylko wtedy powienieneś jej to mówic , ale czesto sma z siebie np. jka wyjdzie w nowej sukience czy bedzie nago poczuje sie ze naprawde tak myslisz, nie mozesz tego robic tez non stop bo pomysli ze to naciagane jest ...
you touch me
in special places...
in special places...
No ja tyz mam takie problem
a nuż ktoś coś napisze co pomoże
ale nie wiem dlaczego moja dziewczyna mowi że jest gruba
jak nawet jest cholercia chuda
a ona mówi że ma duzy brzuch i nogi
tylko że ja nie wiedze aby one były grube
coś tu jest dziwnego
ale co tam słuchamy bardzo na ten temat forumowiczek
a może coś powie jedna ciekawego
bo jak narazie to te co się wypowiedziały to są dobre rzeczy
czekamy na więcej
<browar>
Hmmm, ja to nie jestem ani za gruba ani za chuda i w sumie nawet juz pogodziłam się z tym jak wyglądam, ale czasami po prostu musze zaczepić mego misia i poczęstowac go tekstem w stylu: ale ja jestem gruba, albo jaki to ja mam gruby brzuch itp. itd. I wtedy oczekuję, że on temu wszystkiemu zaprzeczy i już jest OK
To mi poprawia humorek
. ale wiecie nie robię tak za często, raz na jakiś czas
moze wasze dziewczyny tez tak mają?? 
Madziunia pisze:czasami po prostu musze zaczepić mego misia i poczęstowac go tekstem w stylu: ale ja jestem gruba, albo jaki to ja mam gruby brzuch itp. itd. I wtedy oczekuję, że on temu wszystkiemu zaprzeczy i już jest OK
Wczesniej Cubasa pisze:A może źrodło problemu tkwi w tym że malo jej mowisz milutkich rzeczy? To się nazywa świadome oddziaływanie Powie ci, że tu ma fałdka i tam wiedząc, że nie ma. Wie też, że Ty będziesz sie upierał przy tym, że jest piekna a i może cos dodasz od siebie
HA! Czyli miałem jednak rację.

Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Pegaz pisze:a na wszystkie dziewczyny mów że są chude jak patyki...
To chyba to. Dziewczyny maja to do siebie, ze lubia sie porownywac(wlosy,figura,piersi). No i jak mowisz ze wolisz kraglejsze a patrzysz na patyki to widac ze sciemnianie. To tak samo jak z tym ze faceci mowila ze wola naturalne, bez (lub z malutkim)makijazu, a nieraz widac jak zachwycaja sie wymalowanymi lalami.
cubasa miałes racje w duzej mierze , tez tak robie ale czesto nie specjalnei po prostu mówie co mysle i wteedy lubie usłyszec jak moje kochanie zaprzeczy. Często jest tak ze jak schudne to mówi ze juz jestem taka sucha ze nie ma sie do czego przytulic i wtedy czuje sie juz naprawde taka chuda i mała i choć wiem ze troche przesadza ale samopoczucie duzo lepsze...
you touch me
in special places...
in special places...
Może zamiast zapewniać ją , że nie jest gruba itd. powinieneś pomóc jej zrzucić kg lub dwa.Jak to zrobić ? Bardzo łatwo, np. zamiast zabrać ją na pizze mozecie wybrać się na przejazdzke rowerową, na długi spacer...Nie obsypywać jej słodyczami.... Kiedy schudnie chociaż kg od razu poczuje sie lepiej i wtedy Twoje komplementy mogą zdziałać cuda...(bo beda uzasadnione... ).
Jeszcze jeden fajny patent : kiedy np zachce jej sie chipsów i jecie je razem to staraj sie zjesc jak najwiecej wtedy ona zje mniej.....i nie bedzie miała potem wyrzutów sumienia....
Jeszcze jeden fajny patent : kiedy np zachce jej sie chipsów i jecie je razem to staraj sie zjesc jak najwiecej wtedy ona zje mniej.....i nie bedzie miała potem wyrzutów sumienia....
gargul pisze:Drogie forumowiczki czy jest jakiś sposób żeby przekonać ja że dobrze wygląda jak troszeczkę utyje?
Hmmm chyba nie ma na to sposobu. Cyba, że jakaś hipnoza albo coś w tym stylu
Grzeczne dziewczynki idą do nieba
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
towerka rozbawiłas mnei na maksa!! niezły patent,
ja duzo nie jem a moje kochanie za to lubi zjesc no i zawsze dostaje mu sie polowe mojej porcji wtedy tez pozbywam sie wyrzutów sumienia <aniolek2>
ostatnio jak bylismy z para znajmomych to znajomy stwierdzil ze przy mnie mój chłopak sie chociaz porzadnie naje bo on za to nie (jego dziewczyna ma ma dośc duży apetyt)
ja duzo nie jem a moje kochanie za to lubi zjesc no i zawsze dostaje mu sie polowe mojej porcji wtedy tez pozbywam sie wyrzutów sumienia <aniolek2>
ostatnio jak bylismy z para znajmomych to znajomy stwierdzil ze przy mnie mój chłopak sie chociaz porzadnie naje bo on za to nie (jego dziewczyna ma ma dośc duży apetyt)
you touch me
in special places...
in special places...
towerka pisze:Jeszcze jeden fajny patent : kiedy np zachce jej sie chipsów i jecie je razem to staraj sie zjesc jak najwiecej wtedy ona zje mniej.....i nie bedzie miała potem wyrzutów sumienia....
to mnei rozbawiło bo sobie to próbowałam wyobrazic.... <aniolek2> i to nie jest zadna złośliwosc wiec sie tak nie obruszaj, po prostu to jest zabawne
you touch me
in special places...
in special places...
Yasmine pisze:To chyba to. Dziewczyny maja to do siebie, ze lubia sie porownywac(wlosy,figura,piersi). No i jak mowisz ze wolisz kraglejsze a patrzysz na patyki to widac ze sciemnianie. To tak samo jak z tym ze faceci mowila ze wola naturalne, bez (lub z malutkim)makijazu, a nieraz widac jak zachwycaja sie wymalowanymi lalami.
ja mam o tyle probelm ze sie na zadne nie patrze i Misiek wmawia ze jestem dziwny ;/ na rowerkach to juz troche jezdzimy ostanio nie moge za nia nadazyc
"Such a lonely day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
Pegaz pisze:Skąd wiesz ?hehe...Ja bym mojej dzieczyny nie zaminil na żadne kości z filmu
[ Dodano: 2005-08-10, 12:41 ]
P.S. pomalowane kości..i przypalone na solarium
ja tez nie nie !!!!!!! <browar> <browar> <browar>
"Such a lonely day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 68 gości