Ja z domu bez tuszu na rzęsach nie wyjdę

wprawdzie rzęsy mam długie ale neistety niezbyt gęste, to trzeba to jakoś zatuszować
poza tym zawsze kreska na powiece (czarna, grafitowa, brązowa- w zależności od ubrania)
cienie brązowe, beżowe, różowe fioletowe, szare hmmm w sumie to nie używam chyba tylko niebieskich no i jaskrawych, lubię stonowane ale wyraźnie opalizujące, ładnie to wygląda jak sie oczy błyszczą
srebrna kredka wewnątrz kącika, szminek prawie nie używam zmazuje mi sie to badziewie jak tylko coś zjem

jeśli już to błyszczyki, bezbarwne lub jasno różowe. pudru i różu nie użwam nigdy bo nie umiem- a nie chce wyglądać komicznie jak w masce teatralnej.
kiedys miałam faze obsesji na punkcie paznokci, codziennie inny kolor lub wzorek w zaleznosci od ubrania, teraz po prostu francuski, brudny róż, grafitowy lub kurewska czerwnien (ostatnio jakos rzadziej, hm) u stóp jakis jasny kolor zazwyczaj
w katowicach jak chodzi się po ulicy to czasem napotka się naprawde fajnie zrobioną dziewczynę, ale ogólnie to ciągle jest szaro buro i ponuro

czekam na powiew lata, wtedy wszystko jakieś takie bardziej pozytywne i kolorowe sie robi, nawet ludzie
