Pegaz pisze:Cytat:
Dlatego ja się NIGDZIE nie farbuję!
i całe szczęscie..najładniejsze są i tak naturalne włosy bo nie zniszczone jak te farbowane..farbowane mi się kojarzą z plastykowymi.. Aniolek
no to juz pegazku sypiesz stereotypami
ja mam farbowane wlosy (naturalny mysi blond) a sa bardzo zdrowe, lsniace i w ogole nie widac ze fabrbowane
generalnie dbam o to zeby nie miec odrostow / generalnie dbam o siebie wiec o wlosy ma sie rozumiec tez /
co do facetow z zarostem - ja tez lubie
) wyglada w zaroscie o wiele powazniej i bardziej mesko 
. Mimo,ze wiele razy farbowane, to nie mam rozdwajajacych sie koncowek, po kazdym myciu odzywke i specjalny lotion daje i sa zdrowe, i cholernie geste( to raczej zaleta nie jest, bo chcialabym miec troche ciensze).
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

