witam wszystkich. chcialabym sie was zapytac a zwlaszcza tych ktorzy choc troche sie znaja,czy guz na szyi (dokladnie: praktycznie zaraz pod brodą) musi oznaczac raka?wiem ze mam isc do lekarza i na pewno to zrobie,tylko zanim do tej wizyty dojdzie(kolejki...)bede juz chyba klębkiem nerwow z pytaniem:co to jest??
powiem jeszcze tylko ze guzek jako tako nie boli,chyba ze go dotykam,to mam dosyc dziwne uczucie.
dzieki wszystkim za ewentualną odpowiedz
pozdrawiam
Guz na szyi :(
Moderator: modTeam
mi sie kiedys tez pojawił taki guzek, który zupełnie przez przypadek wyczułam i nie bolał dopóki nie zaczełam go natarczywie macać..... wizyta u lekarza rodzinnego mnie uspokoiła bo guzek ten okazał sie niegroźny...po prostu jak mi to wytłumaczył lekarz guzek ten powstał w skutek "zbicia" sie w jednym miejscu tkanki tłuszczowej....i faktycznie po tygodniu juz śladu nie było po nim..... no ale wiadomo zawsze lepiej sprawidzic
byłam. ogólny w skierowaniu napisal ze podejrzenie raka, laryngolog stwierdził ze węzeł chłonny sie powiekszył przez kolczyka w brodzie:/ . tak czy siak mam dalej banie w głowie
[ Dodano: 2007-12-05, 17:34 ]
wczoraj guz zniknal mi zupelnie.nie moge go w ogole wyczuc:/ ciekawe co w takiej sytuacji mam myslec:/

[ Dodano: 2007-12-05, 17:34 ]
wczoraj guz zniknal mi zupelnie.nie moge go w ogole wyczuc:/ ciekawe co w takiej sytuacji mam myslec:/

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 127 gości