Tak was sobię obserwuję i...
: 14 kwie 2004, 23:38
Od jakiegos czasu obserwuję i czytam to forum. Nie moge wytrzymac i wypowiem się co o tym wszystkim myślę.
Jestem zaskoczony tym co się dzieję z młodymi ludźmi. Większośc myśli tylko o jesnym sex sex sex... Przeciez życie nie kończy się tylko na sexie. A co z braterstwem miłością? Myślicie, że kochacie? Co o miłości może wiedzieć człwowiek mający 16, 17, 18, czy 20 lat?? Jestem przekonany, że wasze obecne miłośi prędzej czy później odejdą. Samo życie.
Większość chce być dorosła... I myśli, że upraiwiając sex nią będzie. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy jak bardzo jesteście dziecinni. Pewnie mnie teraz wyśmiejecie, ale zobaczycie że jak będziecie mieli tyle lat co ja (42) to będziecie myśleć podobnie.
Na forum jest na prawdę niewiele osób dających prawdziwe rady.
Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą cokolwiek by "nabić" sobie postów (20 na dzień to chyba przesada). Jak nie wiesz co powiedzieć to nic nie pisz. Bo pisanie czegokolwiek nic nie wnosi do tematu tylko zaśmieca problem. Tak samo beznadziejne są prywatne dyskusje (często odbiegające od rzeczy) między dwiema odobami na jakimś temacie.
Wiedzcie jak postrzegają was inni.
Ps: Będę dalej obserwować;)
Jestem zaskoczony tym co się dzieję z młodymi ludźmi. Większośc myśli tylko o jesnym sex sex sex... Przeciez życie nie kończy się tylko na sexie. A co z braterstwem miłością? Myślicie, że kochacie? Co o miłości może wiedzieć człwowiek mający 16, 17, 18, czy 20 lat?? Jestem przekonany, że wasze obecne miłośi prędzej czy później odejdą. Samo życie.
Większość chce być dorosła... I myśli, że upraiwiając sex nią będzie. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy jak bardzo jesteście dziecinni. Pewnie mnie teraz wyśmiejecie, ale zobaczycie że jak będziecie mieli tyle lat co ja (42) to będziecie myśleć podobnie.
Na forum jest na prawdę niewiele osób dających prawdziwe rady.
Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą cokolwiek by "nabić" sobie postów (20 na dzień to chyba przesada). Jak nie wiesz co powiedzieć to nic nie pisz. Bo pisanie czegokolwiek nic nie wnosi do tematu tylko zaśmieca problem. Tak samo beznadziejne są prywatne dyskusje (często odbiegające od rzeczy) między dwiema odobami na jakimś temacie.
Wiedzcie jak postrzegają was inni.
Ps: Będę dalej obserwować;)
