Byli sobie bracia blizniacy: pesymista i optymista. Nadeszły ich osiemnaste urodziny:
Pesymista wchodzi do swojego pokoju, a tam prezenty: extra komputer, na stoliku kluczyki do auta, super laska na łóżku...Pesymista:
- Eee, ale nędza, komp ma nie takie parametry, wolałbym porche a nie alfe, a ta laska nie w moim typie...
Optymista tymczasem otwiera drzwi swojej sypialni, a tam cały pokój w gównie. Optymista:
- O ile kupek, to i konik gdzies tu musi być !
.....................................................................................................................
Życie to najlepszy prezent od starych jaki dostałam

Biorąc pod uwagę, że jestem wpadką
