Strona 1 z 2
Gadulstwo
: 29 mar 2004, 13:08
autor: mariusz
Ostatnio moi kumpel zarzucił mi, że jestem zbyt rozgadaną osobą. Jego dziewczyna twierdziła przeciwnie.
Co sądzicie o osobach, które dużo mówią?? Czy to dobre, czy złe??
Ps: zawsze staram mówić się do rzeczy;)
: 29 mar 2004, 13:17
autor: Martyna
Zależy jeszcze czy osoby które dużo gadają mówią z sensem. Nie znoszę osób, którym buzia sie nie zamyka :570: . Chyba, że mają cos konkretnego do powiedzenia i słucha się ich z ciekawością. Albo w gronie znajomych potrafią być duszą towarzystwa Ja osobiście nie jestem gadułą, mówię ile potrzeba, z regóły chyba wolę nawet słuchać

Ale lubię jak mi coś ktoś opowiada.
: 29 mar 2004, 13:22
autor: mariusz
Albo w gronie znajomych potrafią być duszą towarzystwa
Tak o mnie powiedziała dziewczyna mojego kolegi. On myslał przeciwnie. Sam juz nie wiem :570: Równiez lubię słuchać, co lepsze potrafię to robić:)
: 29 mar 2004, 13:24
autor: Martyna
Widocznie musisz zasięgnąć rady osoby trzeciej... Nie zawsze gadulstwo znaczy to samo co bycie duszą towarzystwa.
: 29 mar 2004, 13:26
autor: mariusz
Własnie, nie lubie słowa gadulstwo, żle mi sie ono kojaży. Ten kolega to pierwsza osoba, która mi coś takiego zarzuciła.
nie uważam się za gadułę, tylko za osobę wygadaną:)
: 29 mar 2004, 14:06
autor: Hyhy
Moze ten kolega chcial, zebys w oczach waszej kolezanki wyszedl na gadule i gupka:> a tak serio...ja jestem zazwyczaj uwazany za dusze towarzystwa, wiem bo powiedzialo mi to kilka osob ze bezemnie nie ma zabawy:) ale to nie oznacza, ze nie ma osob, ktore za mna nie przepadaja, a znam nawet kilka ktore nie lubia jak cos zaczne chrzanic:> swoja droga tak strasznie duzo to nie gadam, ale czasem gadam rozniste gluposci i to takie ze potem sie sam zastanawiam jak ja moglem tyle pieprzyc:)
: 29 mar 2004, 15:21
autor: foxy_lady
jak ktos mowi z sensem, niech mowi ale jednej rzeczy nie znosze......przerywania. jak ktos wchodzi mi w słowo to mam ochotę mordowac <chociarz sama ne zawsze mogę się powstrzymać :oops: >
dodatkowym minusem jest gdy ktoś mowi tylko o sobie a nie slucha innych :560:
: 29 mar 2004, 16:58
autor: agata
noo cóz ile to juz razy słyszałam ze gadam jak kataryna ze mi by sie mogły usta nie zamykac itp

nie powiem ze lubie mówic

czasem jak sie z kumpela rozgadamy to mozemy tak bez konca

ale widomo ze sa sytuacje kiedy trzeba zachowac umiar lub powiedziec tylko to co słuszne i na szczescie juz nauczyłam sie tego

zazwyczaj moi znajomi nie maja nic przeciwko temu ile mówie i czesto mówia ze np impreza beze mnie to nie to samo bo kto by nawijał

ale mimo mojego wygadania umiem tez zamienic sie w słuch

: 29 mar 2004, 17:03
autor: mariusz
jak ktos wchodzi mi w słowo to mam ochotę mordowac
Zgadzam się. Ten mój kolega często wchodzi mi w słowo. :504:
Dziś widziałem się zkoleżanką, postanowiłem to sprawdzic. Jak chwilkę milczałem to zwróciła mi uwagę, że nic nie mówię. Wniosek z tego taki, że mój kolega jest dziwny:)
: 29 mar 2004, 17:11
autor: agata
Jak chwilkę milczałem to zwróciła mi uwagę, że nic nie mówię.
to to z toba wszystko OK

jak ja sie długo nie odzywam to mi sie pytaja czy oby nie jestem chora

: 29 mar 2004, 17:18
autor: mariusz
Czyli dalej będę wiele mówić. I nic mnie od tego nie powstrzyma:)
: 30 mar 2004, 01:28
autor: Maverick
Jak sie umie gadac duzo i nie na temat to politykiem mozna zostac

: 03 kwie 2004, 10:10
autor: mariusz
Gadane mam:) Jednak by zostać politykiem trzeba mieć ogromne poparcie...
Kto to wie... Może kiedyś zostane prezydentem:)
: 03 kwie 2004, 10:23
autor: Lady
Jestem gadula!
Klepie 24/h!
Pysk mi sie nie zamyka!
Ale tylko w towarzystwie najblizszych przyjaciol, jak poznaje kogos nowego milcze jak grob!
Wiem ze moja nawijka im nie przeszkadza, jak troche popieprze to wszyscy lapia lepszy humor!
: 03 kwie 2004, 10:28
autor: Anna
Lady pisze:Jestem gadula!
Klepie 24/h!
Pysk mi sie nie zamyka!
Ale tylko w towarzystwie najblizszych przyjaciol, jak poznaje kogos nowego milcze jak grob!
Wiem ze moja nawijka im nie przeszkadza, jak troche popieprze to wszyscy lapia lepszy humor!
Najpierw obserwuje,slucham,patrze na mimike twarzy...potem sie rozkrecam.....jak poznam ...lubie gadac i to z usmiechem na twarzy.......
: 03 kwie 2004, 10:29
autor: mariusz
trzeba wiedzieć, kiedy można zacząc gadać. Czasem trzeba sie po prostu rozręcić:)
: 03 kwie 2004, 12:02
autor: Anna
Rozkrecamy sie ,bawimy ...myslimy...jest oki...tak trzymac...samo zycie
: 03 kwie 2004, 18:39
autor: agata
Ale tylko w towarzystwie najblizszych przyjaciol, jak poznaje kogos nowego milcze jak grob!
tez mam tak ze jak poznaje kogos nowego to jak jakos nie moze przełamac bariery i jakos tak trudno mi sie wyrazac

ale z czasem i to mija

: 03 kwie 2004, 20:47
autor: sarah
od dziecka bylam gaduła mowila mi to mama, mowily nauczycielki w szkole i wyrzucaly z lekcji za przeszkadzanie i mowia mi to znajomi ale nie uwazam tego za wade. Przynajmniej zawsze mam o czym pogadac z kims.
: 04 kwie 2004, 01:07
autor: Maverick
Przynajmniej zawsze mam o czym pogadac z kims.
No nie wiem, jak sie tak duzo gada to dochodzi do sytuacji, ze gada sie o niczym, wiec stwierdzenie jest nietrafne

: 04 kwie 2004, 06:47
autor: mariusz
Bo trzeba umiec mówic dużo i z sensem:)
: 04 kwie 2004, 12:18
autor: sarah
No nie wiem, jak sie tak duzo gada to dochodzi do sytuacji, ze gada sie o niczym, wiec stwierdzenie jest nietrafne
pisze tylko o sobie wiec stwierdzenie jest trafne. Bo jak ktos zaczyna rozmowe o niczym to odrazu ja koncze
: 04 kwie 2004, 16:43
autor: Anna
Maverick pisze:Przynajmniej zawsze mam o czym pogadac z kims.
No nie wiem, jak sie tak duzo gada to dochodzi do sytuacji, ze gada sie o niczym, wiec stwierdzenie jest nietrafne

Rozmawiac trzeba miec z kim,jak sie nie ma -t o nie ma konwersacji.Trzeba tez umiec sluchac rozmowce.Cierpliwosc - to jest to.......
: 04 kwie 2004, 21:08
autor: Maverick
No ale jak ktos przesadza i do glosu nie mozna dojsc... Wtedy czlowiek nie lubi takiego rozmowcy i unika z nim spotkan.
: 04 kwie 2004, 22:32
autor: mariusz
Ja tylko nie lubię, jak ktoś mi wchodzi w zdanie. Mam takiego znajomego, co notorycznie wchodzi komuś w zdanie. Koles nie rozumie, że wnerwia tym ludzi;)
: 04 kwie 2004, 23:41
autor: Maverick
Jak mi wchodzi w zdanie to czasem wybucham z tekstem "zamknij ryj" :d
: 05 kwie 2004, 07:45
autor: mariusz
A komuś notorycznie wchodzi w zdanie momo uprzedzeń powino się sklepać ryj:) BO to jest bezczelność i szczyt hamstwa.
: 05 kwie 2004, 19:31
autor: Michał
Jak sie spotkają dwie osoby co im się usta nie zamykaja to wtedy może być problem co nie? Ja osobiście uwielbiam osoby, które non stop paplają, bo sam jestem małomówny. Nie ma wtedy takeij krępującej ciszy

: 05 kwie 2004, 23:16
autor: mariusz
Sam mówie dużo i również lubię rozmawiać z kimś kto mówi wiele. Przecież nie można nawijać wiecznie. A taki ktoś zawsze może cię zmienić:)
: 05 kwie 2004, 23:20
autor: Martyna
Ja też wolę osoby, które mówią duzo (byle nie ZAdużo!). Zależy jeszcze co sie rozumie pod pojęciem dużo. Chodzi mi o osoby rozmowne, z którymi może wywiazać sie konweracja, a nie monolog...