agnieszka.com.pl • Szaleństwa z miłości... ;) czyli > czy opętała Cię miłośc
Strona 1 z 1

Szaleństwa z miłości... ;) czyli > czy opętała Cię miłośc

: 27 sie 2006, 23:39
autor: hasan-beja
Witam:)
Przeglądając tenże dział nie spostrzegłem takiego tematu:). A może sie mylę:)
Z pewnością każdy z Was/Nas nieraz zrobił Coś głupiego, szalonego, niemądrego,nieodpowiedzialnego i itp... Dzialając w afekcie. Mogło to być śmieszne, niebezpieczne i itp. Bądź z tęsknoty, bądź z miłóści...
;p proponuję się podzielić szaleństwami:) - zawsze raźniej wiedzieć że są inni opętańcy:P
:P:P
hmm;)
to może ja zacznę że jechałem rowerem 40 km do dziewczyny o 23:00, w sobote, po czterech browarach, w dzień sobotniej imprezy, gdyż stwierdziłem że mi się w moim miasteckzu imprezan ie podoba;/
Jechałem rowerem, bez oświetlenia, który jest baaardzo zdezelowany...;/ Kilka razy miajjące samochody niemal mnie potrąciły. Dojechałem trzeźwy absolutnie i zmęczony. Póltorej godziny mi to zajęło.:) potańczyłem w tamtym mieście i poszedłem spać do namiotu:P

: 27 sie 2006, 23:44
autor: runeko
Gdybym zacela Ci teraz wymieniac tobym tu do jutra conajmniej siedziala. Wiekszosc owych sytuacji miala zwiazek z duzymi ilosciami alkoholu oraz/ lub innych substancji odurzajacych. Mysle, ze to wszystko tlumaczy.

: 27 sie 2006, 23:51
autor: ksiezycowka
Ja bym musiala opisac prawie 5 miechow dzien po dniu od otwarcia oczu do zamkniecia chyba. Z tym ze to nie z milosci a z odurzajacej umysl fasycancji i zauroczenia bylo. jak sie ciesze ze zmadrzalam choc na tyle :D

: 28 sie 2006, 00:51
autor: runeko
To samo u mnie. Tylko u mnie to byla milosc. Niestety :]

: 28 sie 2006, 10:16
autor: miś
Jechalem kiedyś do takiej dziewuszki. Wiec jade i wzielo mnie ,ze pojde na chwile na ognisko drugie, a bylem po 10 piwkach, i zapomnialem ,ze to ognisko jest w dolinie a obok wszedzie górki. Jak sobie spadlem z tej górki(sporawych wielkosci pare metrów, do tego jakieś kolce były tak wiec do teraz mam blizne) tak już nie wsiadam pijany na rower.

A to za sprawą 6 zmysłu jakim jest Penis(chyba ,ze jest on wziety pod uwage w 5ciu pozostalych ) <banan>