TedBundy nie buduję obrazu mężczyzny na podstawie jakiś kolorowych pism, zdaje sobie sprawie z ich wiarygodności i przydatności w życiu, to był tylko przykład. Jednak wiele młodych ludzi kieruje się takimi pismami i potem obraz tego mam w rzeczywistości
Po za tym ja nie buduje obrazu męszczyzny, mówimy tutaj o pojęciu męskość które w większości jest czysto teoretyczne a dla mnie abstrakcyjne. Mężczyzna ma mieć cześć cech męskich, pierwiastek żeńskich a reszta to coś czego nie da sie określić jako męskie czy kobiece.
To wytłumacz mi dlaczego to mężczyźni zazwyczaj mają problem z okazaniem uczuć i to kobiecie brak tego a nie mężczyźnie. I nie mówie tego na podstawie jakiś pism typu cosmo czy joy ale stwierdzeń psychologów. Jeśli bardziej Cię to zainteresuje to polecam np "bez słowa. Komunikacyjne funkcje zachowań niewerbalnych" (niesety nie pamietam autora ale moge poszukaćjak bedizesz chciał) Jest tam o ile sie nie myle caly rozdział poświęcony zachowaniom kobiety i mężczyzny i ich interpretacja.
Widze to tez na podstawie natury, w większoći przypadków zwięrząt a jeszcze więcej u ssaków to samiec jest wielki a samica uległa
W historii widze również widze potwierdzenie moich słow, kobieta dopiero od niedawna stała się równa mężczyźnie i to jeszcze nie zawsze tak jest.
Facet miał być ostoją rodziny, twardą ręką i głową rodziny co wtedy znaczyło mniej więcej tyle co "panem i władca swojej rodziny" musiał więc miec szacunek co wtedy było równoznaczne z strachem, a okazywanie uczuć to słabość, której nie można bylo okazać.
Powiem szczerze ze dla mnie męskość w takim skrajnym przypadku to brutalność, siła, zaradność a kobiecość to bycie małą bezbronną istotką która potrzebuje pomocy mężczyzny, moze jeszcze glupiutka. Wiadomo ze obraz ten jest groteskowy i mocno przesadzony ale tak jak już mówilam męski czy kobiecy nie rowna się pozytywny
TFA wyjaśnij mi więc co to znaczy: zniewieściałość, zbytnia wrażliwość. Bo może po prostu nazywamy te same rzeczy tylko troche inaczej