Raport Janasa

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Przemuś
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 29 mar 2004, 20:50
Płeć:

Raport Janasa

Postautor: Przemuś » 07 lip 2006, 00:40

"RAPORT JANASA" :):):)

1. Selekcja Kadry - powołałem najlepszych zawodników, jakich ma Polska w tym momencie. Dowodem na to jest Bosacki, który został bohaterem naszej ekipy. Inni zawodnicy, którzy się wyróżnili to: Mila - ani razu się nie przewrócił, Kosowski - wreszcie wpuścił koszulkę w spodnie, Giza i Gancarczyk - będący dobrymi duchami naszej ekipy i Grzesiu Rasiak - przez 10 min skutecznie wprowadzał chaos w szeregach rywali i naszej linii napadu, z czego mogła paść bramka.

2. Bank Informacji - swoich rywali mieliśmy rozpracowanych doskonale. Potwierdziło się na 100%, że Ekwadoru nie można lekceważyć, Kostaryka to najsłabszy zespół w naszej grupie, a Niemcy to gospodarze tej imprezy.

3. Przygotowania fizyczne - przygotowani byliśmy świetnie. Potwierdzało się to przez pierwsze 15 minut każdego meczu.

4. Zamknięte treningi - ukrywanie przed rywalami naszej siły, a zwłaszcza rozgrywanie stałych fragmentów gry miało sens, gdyż 100% bramek na tych mistrzostwach zdobyliśmy właśnie po stałych fragmentach.

5. Analiza i taktyka - moja taktyka sprawdziła się doskonale. Nagłą zmianą systemu tuż przed mistrzostwami, pozornie dziwnymi roszadami w składzie, wystawianiem pomocników do napadu, a napastników do pomocy - wprawiłem w zakłopotanie naszych rywali. Zarzucając mi, że zbyt defensywnie ustawiałem zespół z jednym tylko napastnikiem odpowiem, że ja to widziałem inaczej. Mieliśmy po 3, 4 napastników w składzie i dziwię się, że nie strzeliliśmy bramek w pierwszych dwóch meczach. Chłopaki perfekcyjnie realizowali moje założenia, fakt, że nie grali na swoich pozycjach, ale zakładana wymienność pozycji potwierdziła się w wygranym w dobrym stylu meczu z Kostaryką, gdzie bramki zdobywał obrońca. Przecież tak się teraz gra na świecie. Jedyne, czego żałuję, to że od początku nie wystawiłem Żurawskiego w obronie, Bąka w napadzie, Boruca na skrzydle a Kosowskiego na bramce.

6. Motywacja i podejście mentalne - uważam, że dobrze zmotywowałem chłopaków, co było widać po odwadze, z jaką wychodzili na boisko i śpiewali hymn, po ich wybieganiu, chęci do gry, nie odpuszczaniu rywalowi w żadnym momencie. To nieprawda, że osłabiłem zespół mentalnie nie zabierając zawodników z charakterem i niepokornych, bo nie lubię sprzeciwu i się denerwuję, gdy ktoś ma inne zdanie ode mnie.

7. Wspólpraca z mediami - być może współpraca nie była idealna, ale ileż można odpowiadać na te same pytania. Przecież wszystko było widać gołym okiem. Nieprawda, że przerywałem dziennikarzom w połowie wypowiedzi, byłem po prostu błyskotliwy, bo wiedziałem, o co chcą spytać. A nawet, jeśli nie wiedziałem, to przypuszczałem. Nieprawda, że się peszę, irytuję i wściekam, gdy zadają niewygodne pytania o skład i taktykę na mecz. Nie robię tego z dwóch powodów: po pierwsze nie będę zdradzał prasie całego świata naszej taktyki i koncepcji, po drugie: wymyślam ją 15 min przed ogłoszeniem składu na mecz. Na zakończenie tego punktu dodam, że bardzo zależało mi na dobrym wizerunku medialnym, czego dowodem wysyłanie na konferencje prasowe zawodników rezerwowych, fizjologa oraz naszego sympatycznego kucharza.

Uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia i nie popełniłem błędów w przygotowaniach do mistrzostw świata. Z czystym sumieniem, pokornie i z nadzieją, że zostanie wydana obiektywna ocena mojej pracy, czekam na decyzję Zarządu Komisarycznego PZPN a zwłaszcza mojego przyjaciela Michała Listkiewicza.

Paweł J.

[ Dodano: 2006-07-07, 00:42 ]
Raport Janasa PART II, przeczytaj.

"Drogi Michciu".... - Tfu źle... zbyt obcesowo - pomyślał trener - Wiem!
"Mój drogi Michasiu"
Co ci tu mam napisać.
No tego eeeeeeee.
Na początku to żeśmy przylecieli do tej Szwajcarii. Jak tylko chłopaki rozlokowali się w pokojach zarządziłem treningi siłowo - biegowe.
Mówię ci a zagonić ich do biegania ciężko... Ech... Po pierwszym okrążeniu boiska jeden zwymiotował, a dwóch widziałem chyba jak palili papierosy przy linii bocznej.Nie ma sensu wymieniać ich z nazwiska.

Ramkę fajek skonfiskowałem ale wyrzuciłem bo perfumowane były jakieś a ja takich nie palę.
Co tu się później dziwić, że zabrakło świeżości, bo co prawda kupiłem im mentosy ale to niewiele pomogło.

Jak było w Chorzowie to już wiesz Michasiu.
Strasznie nas tam skrzyczeli i zdeprymowali. A te Kolumijczycy to takie skoczne, że w siatkę jakąś powinni grać a nie... Kto to słyszał żeby tak wysoko skakać. No i bramkarz strzelił bramkę - to się nie liczy. W ogóle się wkurzyłem bo co z zasadą trzy rogi i karny?
My rogów mieliśmy chyba z dziewięć więc tak naprawdę to wygraliśmy 3 - 2 tylko ten głupi sędzia się nie zna.

Za to z Chorwacją nam się udało z rogala strzelić.
To był dopiero drugi i już padła bramka.
Nawet jak byśmy nie strzelili wtedy to i tak zaraz byłby trzeci róg i karny dla nas.

A z tym Ekwadorem to wszystko przez dziennikarzy bo coś mówili o jakimś ustawieniu 4-5-1 i tak mi w głowie namieszali że nie wiem.
A ja chciałem grać tak jak zawsze... wiesz Kokodżambo i do przodu.
Sam widzisz wszystko przez dziennikarzy. A Ekwador nam wtedy dwie bramki strzelił. Diamentów się pismakom zachciało kurna.

Z Niemcami to pokazaliśmy dopiero piłkę.Jak zwykle była obrona Częstochowy tak jak chciałem ale się kurna nie udało obronić.
Ale oni to zawsze wygrywają więc nie masz się na mnie za co gniewać Michasiu.

Kostarykę to opykaliśmy po mistrzowsku dwa do jaja więc o co chodzi z tą dymisją?

Kończę już ten głupi raport. W ogóle głupie jest wszystko. Chyba mnie nie wywalisz, co Michasiu? Kto nas wtedy przygotuje do mistrzostw Europy?

Twój najulubieńszy Pawełek

[ Dodano: 2006-07-07, 00:43 ]
A teraz taki kawał :)
Bramkarz reprezentacji Kolumbii, Luis Enrique Martinez po powrocie do domu
wchodzi do kuchni, w której siedzi jego żona i słyszy:
- Cześć kochanie. Ile przegraliście z Polakami?
- Wygraliśmy 2:1!
- Jaaasne. Może jeszcze mi powiesz, że strzeliłeś bramkę?
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 07 lip 2006, 08:56

<szczerbaty>
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 07 lip 2006, 11:59

Przemuś pisze:Jedyne, czego żałuję, to że od początku nie wystawiłem Żurawskiego w obronie, Bąka w napadzie, Boruca na skrzydle a Kosowskiego na bramce.

najlepsze podsumowanie naszego wsytepu na mundialu....
Ja też ubolewam nad tym, iż Janas od początku tak nie ustawił zawodników, szanse na pewno byłyby większe :P
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"


Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1333 gości