Nie chodzi mi nawet o to ze z prochu powastalem i w proch sie obruce. Ale czy w zyciu nie stajemu sie "ofiarami" a potem "katami" w tycch "samych" sytuacjach". Przezywamy cos tylko jestesmy w innej pozycji. Zło i dobro do nas wraca??? Prawda czy sposob myslenia lub postrzegania swiata???
Jest w ogole cos w tym???
P.S. Jak bylo cos takiego lub uwazacie ze nie to forum to usunac temta( bylbym widzeczny
)

