agnieszka.com.pl • Minal rok
Strona 1 z 4

Minal rok

: 02 kwie 2006, 05:56
autor: runeko
Dzis mija rok od smierci Jana Pawla II...Co sie zmienilo? Co sie stalo? W Was samych, w narodzie i w ludziach naokolo? Czy tak jak Zbigniew Holdys twierdzicie ,ze "brakuje wam tej smierci" bo az tak zlaczyla ludzi?

: 02 kwie 2006, 09:39
autor: karez
złączyła ludzi eee >> najlepszy przykład pojednanie kibiców Wisły i Cracovi, nic sie nie zmieniło...

: 02 kwie 2006, 11:37
autor: Hyhy
Nic sie nie zmienilo i nic sie nie zmieni, nie ma zajebistego goscia wsrod nas i tyle. Ludzie nie mysla jak nie mysleli kretynieja i sami sie niszcza i tak bedzie juz chyba caly czas, bo jak sami sobie nie spierdolimy to nikt nam nie spierdoli(doskonaly przyklad sama Polska) :)

: 02 kwie 2006, 11:43
autor: Yasmine
runeko pisze:Co sie zmienilo? Co sie stalo? W Was samych, w narodzie i w ludziach naokolo?

Poczatkowo wielkie halo i wielka zmiana, teraz widac, ze nic sie nie zmienilo. No moze tyle, ze porobili wielkie superprodukcje o papiezu i ludzie wala do kin masowo.

: 02 kwie 2006, 11:44
autor: ksiezycowka
runeko pisze:w narodzie i w ludziach naokolo?
Nic. A przynajmnioej ja nic nie zauwazylam.
runeko pisze:bo az tak zlaczyla ludzi?
Połączyła na chwilę. Czy to trwałe czy coś takiego powstało miedzy kimkolwiek się okaże.
Ja mam trwałe połączenie,a le bynajmniej nie z ludźmi. Rok temu się nawróciłam.

: 02 kwie 2006, 11:47
autor: Pegaz
Ja myśle że zmieniło się o tyle o ile na to zasłużył każdy z nas..i właśnie na tyle w każdym z nas zmiana nastąpiła..

: 02 kwie 2006, 12:07
autor: Augusto
Nic sie nie zmieniło. Przez pare tygodni po śmierci papieża weilka konsolidacja w narodzie a potem wszystko wróciło do normy.

: 02 kwie 2006, 12:12
autor: Wstreciucha
zadnych zmian, gdybys nie przypomniala o tej dacie, to nawet bym nie pamietala. Niezaleznie od tego jak "wielki" czlowiek umiera - to zycie toczy sie dalej . Wraz z jego odejsciem nie odeszly nasze problemy, kazdy jest pochloniety soba i najblizszym otoczeniem.
A co do zmian w narodzie, to trzeba nam zdrowego "ustroju", a nie smierci papieza - by sie cokolwiek zmienilo ....... na lepsze .

: 02 kwie 2006, 12:13
autor: Yasmine
Wstreciucha pisze:gdybys nie przypomniala o tej dacie, to nawet bym nie pamietala.

trudno nie pamietac, jak od kilku dni bebnia na kazdym programie w TV :).

: 02 kwie 2006, 12:16
autor: Augusto
"Wojtyło-mania paraliżuje Polskę" Myśle że ten tekst choć z pewnością mocno subiketywny nieźle oddaje sytuacje w Polsce.

: 02 kwie 2006, 12:33
autor: Sasetka
czy cos sie zmienilo? tak. ja sie zmienilam. zaczelam regularnie chodzic do kosciola dlatego ze chcialam, a nie dlatego ze musialam. Powstalo wiele dobrych filmow np "Karol czlowiek, ktory zostal papiezem", obejrzenie ich rowniez zmienilo wielu ludzi z mojego otoczenia...czepiacie sie. Tu nie chodzi o wielkie zmiany, tylko o te drobiazdzki...jesli ktos nagle zacznie wierzyc, odzyska nadzieje - to jest ogromny sukces i zasluga JP2. Mysle, ze takich cudow bardzo wiele wokol Was :)

: 02 kwie 2006, 12:55
autor: Sliwka
nie wiem.. Papież był Wielkim i Świętym człowiekiem, na pewno ludzie dużo mu zawdzięczają, szczególnie Polacy..

: 02 kwie 2006, 13:26
autor: Wstreciucha
Yasmine pisze:rudno nie pamietac, jak od kilku dni bebnia na kazdym programie w TV :)

nie ogladam telewizji

: 02 kwie 2006, 19:15
autor: jabłoń
runeko pisze:Dzis mija rok od smierci Jana Pawla II...Co sie zmienilo? Co sie stalo? W Was samych, w narodzie i w ludziach naokolo? Czy tak jak Zbigniew Holdys twierdzicie ,ze "brakuje wam tej smierci" bo az tak zlaczyla ludzi?


O żesz.... znowu o papieżu...

Już rok temu mnie ta farsa denerwował i teraz znowu.... Kwach jako świadek świętości papieża.... beatyfikacje w trybie przyśpieszonym....

trzymajcie mnie <wsciekly>

Kurna kiedy ludzie w końcu zrozumieją, że to nie kult jednostki, która "ładnie" mówi .... to do niczego nas nie doprowadzi !

Liczą się zasady i to te realizowane w praktyce. Same słowa to nie wszystko... zresztą nigdy nie podziwiałam papieża.... pozer, zachowawczy prowincjał....

Aczkolwiek ja w ogóle mam dużo przeciwko KK. Ale to już na innym temat.

Wyrażam swoje poglądy - mam do tego prawo.

Co się zmieniło po śmierci papieża ? Wzrosła ilość nadmuchanej pompy i obłudy.

: 02 kwie 2006, 19:30
autor: Ted Bundy
Nic się nie zmieniło, niczego innego się nie spodziewałem :D Co do Wojtyły i jego całego pontyfikatu, miał zarówno jasne (pacyfizm i potępienie np wojny irackiej), jak i ciemne strony (judzenie i podżeganie nacjonalizmu chorwackiego w latach 90-tych, dużo "przysłużył" się wówczas Watykan, wspólnie z Niemcami)

: 02 kwie 2006, 20:20
autor: cubasa
TedBundy pisze:judzenie i podżeganie nacjonalizmu chorwackiego w latach 90-tych, dużo "przysłużył" się wówczas Watykan, wspólnie z Niemcami)

Wiedziałem... <hyhy>

jabłoń pisze:Wzrosła ilość nadmuchanej pompy i obłudy.

Przykłady?
jabłoń pisze:Już rok temu mnie ta farsa denerwował i teraz znowu....

Faktycznie to co sie wtedy dzialo - te codzienne palenie swieczek, miliardy smsow, ustawianie wzdluz ulic zniczy - to przypominało farsę. Jednak my nie o farsie tu mówimy. Mowimy o niezaprzeczalnym fakcie, ze odszedl Wielki Czlowiek. Odszedł. I proponowałbym sie zastanowić co zmienilo sie w naszym zachowaniu, a nie w mechanizmie kultury masowej.
Według mnie nie zmieniło się nic. No może przybyło trochę ateistów :P

: 02 kwie 2006, 20:24
autor: Haro
Nie interesuje mine co zmienilo sie dookola po smierci Jana Pawla II. Wazne co zmienilo sie we mnie, a zmienilo duzo.

: 02 kwie 2006, 20:24
autor: Wstreciucha
cubasa pisze:a nie w mechanizmie kultury masowej.

zmian mechanizmow w kulturze masowej nie ocenia sie na podstawie jednego roku ;) do tego trzeba lat . A indywidualnie jako tako mogla sie zmienic moze tylko ta jednostka, dla ktorej papiez byl autorytetem jedynym w zyciu i byl w ten autorytet slepo zapatrzony .

: 02 kwie 2006, 23:09
autor: ..::WdOwA::..
Jak na mnie złaczyła ludzi tylko na chwilę...co sie zmieniło? nic, nadal jest do bani...prezydent sie zmienił...;/ zmienia sie tez klimat, ale to nie ma nic do rzeczy chyba...

: 03 kwie 2006, 00:25
autor: ksiezycowka
Wstreciucha pisze:ndywidualnie jako tako mogla sie zmienic moze tylko ta jednostka, dla ktorej papiez byl autorytetem jedynym w zyciu i byl w ten autorytet slepo zapatrzony .
Nie tylko. Nie byl autorytetem. Wręćz go nie lubiłam ale w zeszłym roku w ciagu kilku dni wiele zrozumiałam. Z tego co we mnie.

: 03 kwie 2006, 03:02
autor: runeko
jabłoń pisze:pozer, zachowawczy prowincjał....

Bez komentarza. Pozerem to moze byc skejcik jakis czy cos w tym stylu...

Chodzilo mi moze raczej o to czym byla dla Was Jego smierc? Co sie wydarzylo w Was samych? Ja osobiscie czulam cos niesamowitego trzymajac sie za rece z ludzmi w kosciele i spiewajac "Abba Ojcze". Modlilismy sie razem wlasnie wtedy, kiedy on wydal ostatnie tchnienie. Tego uczucia nie zapomne do konca zycia. I tego uczucia, kiedy zaszlam do domu i na TVN 24 lecial na dole czarny pasek z napisem "Zmarl papiez Jan Pawel II". Nie trzeba bylo byc zawzietym katolikiem, zeby Go podziwiac. Moja matka cale zycie byla i jest ateistka ale zawsze uwazala go za inteligentnego czlowieka, ktory wiele uczynil. Tak samo jak chrzescijanie plakala, gdy umieral i gdy ogladala pogrzeb.

Tak jak dla poprzedniego pokolenia pytaniem bylo: "Gdzie byles jak upadal Mur Berlinski?", tak dla naszego jest: "Gdzie byles, kiedy umieral Jan Pawel II?"

Prawda jest, ze chociaz na te pare dni zniknely podzialy. I chyba nalezaloby to uszanowac. Uszanowac dorobek zycia kogos, kto jednak troche zmienil ten swiat.

: 03 kwie 2006, 08:36
autor: jabłoń
Ale co zrobił Papież ?? Konkretnie ? Podróżował. I co jeszcze ?

Ja nie widzę, żeby cokolwiek zrobił oprócz promocji własnej osoby.

W ogóle nie płakałam i nie przeżywałam jego śmierci. <chory>

Natomiast męczyło mnie patrzenie na jego chorobę i współczułam mu, że nie może sobie odpocząc w zaciszu domowym tylko musi przemawiać kiedy ledwo stoi na nogach.

Uważam, że powinien był dużo wcześniej zrezygnować.

Papież to praca jak każda inna a on był niezdolny do pracy przez ostatnie dwa lata co najmniej.

: 03 kwie 2006, 08:47
autor: Andrew
jabłoń pisze:Ale co zrobił Papież ?? Konkretnie ? Podróżował. I co jeszcze ?


ano troche , pomógł w obaleniu komunizmu miedzyinnymi
a tak poza tym zgadzam sie z Tobą
nie cierpie patrzec na schorowanych ludzi , przez sam szacunek dla samego czlowieka , nie w przypadku osoby publicznej

: 03 kwie 2006, 08:50
autor: Olivia
jabłoń pisze:i współczułam mu, że nie może sobie odpocząc w zaciszu domowym tylko musi przemawiać kiedy ledwo stoi na nogach.

Widać On tego nie chciał. Nie chciał odpoczynku, taki był i koniec. Więc swoje współczucie w takim wymiarze wsadź se w buty.

: 03 kwie 2006, 09:08
autor: Andrew
Nie chciał bo wyboru nie mial , bo cholota stała i wołała go by wyszedł wiedzac jak sie czuje ! ale cóz ludzie mysla tylko o sobie

: 03 kwie 2006, 09:38
autor: Ted Bundy
Jednego nie można mu odmówić - miał charyzmę. Umiał przemawiać. Jego zdolności i aktorskie wykształcenie z pewnością tutaj pomogły. Umiał nawiązać kontakt ze zgromadzonymi ludźmi. Widać to najlepiej było wówczas, gdy jeszcze był zdrowy i w pełni sił. Gdy nie niszczyła go parszywa choroba Parkinsona. Choroba, która człowieka zamienia w łachman.....
Chociaż nie był postacią "z mojej bajki", mimowolnie, świadomie lub nie, przyczynił się do generowania kultu jednostki, był zatwardziałym konserwatystą, dającym zgodę na tuszowanie afery Michela Sindony i Banco Ambrossiano w początkach pontyfikatu; to jednak był Kimś.

: 03 kwie 2006, 12:16
autor: Haro
jabłoń pisze:Ale co zrobił Papież Konkretnie ? Podróżował. I co jeszcze ?


Gdyby nie Jan Pawel Wielki teraz nawijalabys w innym jak polskim jezyku idiotko. Dawal nadzieje, byl na tyle przepelniony miloscia do Boga, ze wrecz zarazal innych ta wiara. Byl i jest wielkim czlowiekiem, moim najwiekszym autorytetem i nie pozwole zeby jakas pusta jak beben sztuka w jakikolwiek sposob zle sie na temat Tego wielkiego czlowieka wypowiadala. Otworz oczy, bo siedzialas jak ta bezduszna kloda, kiedy na Twoich oczach umieral swiety czlowiek.

: 03 kwie 2006, 13:50
autor: Yasmine
jabłoń pisze:Natomiast męczyło mnie patrzenie na jego chorobę i współczułam mu, że nie może sobie odpocząc w zaciszu domowym tylko musi przemawiać kiedy ledwo stoi na nogach.

Z tym sie zgadzam. Za bardzo sie meczyl.

: 03 kwie 2006, 15:06
autor: Sir Charles
jabłoń pisze:Ale co zrobił Papież ?? Konkretnie ? Podróżował. I co jeszcze ?


Oj zrobił, zrobił. Oprócz znaczącego wkładu w obalenie komunizmu (oczywiście pierwsze miejsce w tej kwestii ma Gorbaczow :D), jestem pod wrażeniem przeprosin za grzechy Kościoła oraz dialogu z pozostałymi odłamami chrześcijaństwa i innymi wielkimi religiami jak islam, judaizm i buddyzm. Był kipiącym charyzmą mężem stanu, a równocześnie zwykłym człowiekiem. Jako osoba niewierząca mogę powiedzieć, że go w pewnym sensie podziwiam. Z drugiej strony jego autorytatywny styl kierowania Kościołem, konserwatyzm, odejście od ducha posoborowego, stosunek do antykoncepcji, kult maryjny - to wszystko składa się w moim mniemaniu na regres w stosunku do progresu, którego sam był jedną z przyczyn podczas obrad Soboru 1962-65.

Tak jak Tedziu napisał - był po prostu Kimś, przez duże "K". I generalnie się z Tedziem zgadzam, oczywiście oprócz kwiatków w stylu "chorwackiego nacjonalizmu".

Natomiast Ty, Jabłonko zapluwasz się. Jesteś podobna tym, którzy krzyczą "święty natychmiast", "cudotwórca" itp., tyle że od drugiej strony. A mnie fanatyzm brzydzi. I doceniam Teda, który akurat tutaj jest w stanie zdobyć się na chłodną ocenę.

: 03 kwie 2006, 15:19
autor: jabłoń
Sir Charles pisze:Natomiast Ty, Jabłonko zapluwasz się. Jesteś podobna tym, którzy krzyczą "święty natychmiast", "cudotwórca" itp., tyle że od drugiej strony.


Gdzie widzisz w moich postach zapluwanie ?

Sam napisałeś, że summa sumarum spowodował regres a nie progres ! A że ładnie gadał i miał zdolność aktorskie to tym gorzej !! NIesmaczny cukierek opakowany w ładny papierek :) to jest dopiero niebezpieczne :\

Że do upadku komunizmu się przyczynił to DLA MNIE źle - chrześcijaństwo jest komunistyczne ze swej istoty.... on to zaprzepaścił zamiast zreformować.

Powtarzam nic pozytywnego nie widzę .... no może ten dialog z innymi religiami jedynie...

A że był kimś... no trudno oczekiwać od papieża żeby był przeciętny. Tam są wyższe wymagania ! A on moim zdnadniem im nie sprostał !!

P.S. Fajny podpis :)