jabłoń pisze:Ale co zrobił Papież

Konkretnie ? Podróżował. I co jeszcze ?
Oj zrobił, zrobił. Oprócz znaczącego wkładu w obalenie komunizmu (oczywiście pierwsze miejsce w tej kwestii ma Gorbaczow

), jestem pod wrażeniem przeprosin za grzechy Kościoła oraz dialogu z pozostałymi odłamami chrześcijaństwa i innymi wielkimi religiami jak islam, judaizm i buddyzm. Był kipiącym charyzmą mężem stanu, a równocześnie zwykłym człowiekiem. Jako osoba niewierząca mogę powiedzieć, że go w pewnym sensie podziwiam. Z drugiej strony jego autorytatywny styl kierowania Kościołem, konserwatyzm, odejście od ducha posoborowego, stosunek do antykoncepcji, kult maryjny - to wszystko składa się w moim mniemaniu na regres w stosunku do progresu, którego sam był jedną z przyczyn podczas obrad Soboru 1962-65.
Tak jak Tedziu napisał - był po prostu Kimś, przez duże "K". I generalnie się z Tedziem zgadzam, oczywiście oprócz kwiatków w stylu "chorwackiego nacjonalizmu".
Natomiast Ty, Jabłonko zapluwasz się. Jesteś podobna tym, którzy krzyczą "święty natychmiast", "cudotwórca" itp., tyle że od drugiej strony. A mnie fanatyzm brzydzi. I doceniam Teda, który akurat tutaj jest w stanie zdobyć się na chłodną ocenę.