agnieszka.com.pl • walentynki
Strona 1 z 4

walentynki

: 27 sty 2006, 19:31
autor: Ted Bundy
Eisenritter pisze:Walentynki zdecydowanie odpadają. Zrób to kiedy indziej. Tak, żeby to był WASZ dzień, a nie dzień, w którym reszta świata celebruje ogólny stan zakochania i inne tego typu. To ma być coś waszego, osobistego, jednego z najbardziej prywatnych.


dokładnie <browar> W każdy inny dzień, z jakiś powodów ważny czy wyjątkowy dla Was obojga...nie w to święto zamerykanizowanej komercyjnej szmiry.. <belt>

Dzindzer pisze:zalezy jak obchodzisz to swieto, najlepiej nadac mu własny charakter


nie obchodzę i obchodzić nigdy nie zamierzam, bo to święto obce kulturowo naszej tradycji, głupie strasznie po prostu.....

: 27 sty 2006, 20:43
autor: KyLu
TedBundy pisze:nie obchodzę i obchodzić nigdy nie zamierzam, bo to święto obce kulturowo naszej tradycji, głupie strasznie po prostu.....

Czemu niby dzien zakochanym mialby byc glupi? po prostu cos milego i tyle ;] Ale Ted ma to do siebie, ze do wszystkiego dorabia ideologie <lol>

: 27 sty 2006, 21:13
autor: Ted Bundy
KyLu pisze:Czemu niby dzien zakochanym mialby byc glupi? po prostu cos milego i tyle ;] Ale Ted ma to do siebie, ze do wszystkiego dorabia ideologie


obca kulturowo durna amerykańska moda...mamy własną Noc Świętojańską ;) Św Walenty, swoją drogą, to bodajże parton epileptyków i psychicznie chorych... <hahaha> Jak chcesz wiedzieć, dlaczego mi nie pasują amerykańskie Walentynki, załóż taki topic, to wszystko po kolei w nim wyłuszczę....to nie temat o walentynkach <evilbat>

: 27 sty 2006, 21:18
autor: KyLu
fish pisze:KyLu napisał/a:
Ale Ted ma to do siebie, ze do wszystkiego dorabia ideologie



To nie ideologia tylko amerykańskie święto

Do ktorego Ted dorabia ideologie :)

TedBundy pisze:KyLu napisał/a:
Czemu niby dzien zakochanym mialby byc glupi? po prostu cos milego i tyle ;] Ale Ted ma to do siebie, ze do wszystkiego dorabia ideologie


obca kulturowo durna amerykańska moda...

po prostu zwykle swieto zakochanych - nic wiecej ;]
TedBundy pisze:Jak chcesz wiedzieć, dlaczego mi nie pasują amerykańskie Walentynki, załóż taki topic, to wszystko po kolei w nim wyłuszczę....to nie temat o walentynkach

Ja nawet nie pytajac juz wiem :)

: 27 sty 2006, 21:41
autor: Eisenritter
TedBundy pisze:
Dzindzer pisze:zalezy jak obchodzisz to swieto, najlepiej nadac mu własny charakter


nie obchodzę i obchodzić nigdy nie zamierzam, bo to święto obce kulturowo naszej tradycji, głupie strasznie po prostu.....


Nie mogę się powstrzymać od drobnej złośliwości: a co z waszym internacjonalistycznym zacięciem, towarzyszu? Jakby Walentynki wymyślił Leonid Breżniew na cześć, a jakże, Walentyny Tierieszkowej, to byście z zachwytu pieli, nicht wahr?

: 27 sty 2006, 21:47
autor: Haro
Edit: sorry za pomylki, niegramatycznie i sladniowo napisany post. Jestem zmeczony i troche mi przykro jak pisalem powyzszego posta. :(

: 27 sty 2006, 21:55
autor: Bash
Haro pisze: troche mi przykro jak pisalem powyzszego posta.


Nie jesteście już razem ?

Strasznie sie rozpisałeś :P
Haro pisze: tylko "Noooo..."
Ze odpowiedzą "noooo" mam przykre skojarzenia, jakoś nie lubie jak mi dziewczyna tak odpowiada :)

Opowieść bardzo ciekawa :)

: 27 sty 2006, 21:59
autor: Haro
Nie, nie jestesmy :(

Ale bedziemy :D

A to Jej "No" byo po prostu zabijajace... z tego wszystkiego nie mogla nic z siebie innego wykrzesac :D

: 27 sty 2006, 22:39
autor: Ted Bundy
Eisenritter pisze:Nie mogę się powstrzymać od drobnej złośliwości: a co z waszym internacjonalistycznym zacięciem, towarzyszu? Jakby Walentynki wymyślił Leonid Breżniew na cześć, a jakże, Walentyny Tierieszkowej, to byście z zachwytu pieli, nicht wahr?


Du bist sehr klug Mensch, herr Einseritter:) Warum? Proste. Bo gdyby to Breżniew (hehehe) wymyślił, to by było święto o słowiańskim rodowodzie, bliskie nam kulturowo i tyle.....a pan obchodzi 4 Lipca? Nie - jestem pewny. Więc po co na nasz grunt przeszczepiać to, co akurat w niczym nie jest bliskie naszej tradycji i kulturze :)

PS. A swoją drogą, zabawna historia mi się przypomniała...Jakoś w lutym 2003 z kumplem postanowiliśmy trochę pogrzać w knajpce, mając czas....no i traf chciał, że poszliśmy tam 14 lutego wieczorem...tłoczno, masa par i my razem, przy jednym stoliku....dziwnie się parę osób patrzyło, chociaż siedział tak daleko, buhahahaha <hahaha> <hahaha> Same pary w knajpie i Bundy z Ramirezem wznoszący toast na pohybel wszystkim idiotkom:) To były ciekawe czasy..... <evilbat>

: 28 sty 2006, 07:04
autor: Eisenritter
TedBundy pisze:Du bist sehr klug Mensch, herr Einseritter:) Warum? Proste. Bo gdyby to Breżniew (hehehe) wymyślił, to by było święto o słowiańskim rodowodzie, bliskie nam kulturowo i tyle.....a pan obchodzi 4 Lipca? Nie - jestem pewny. Więc po co na nasz grunt przeszczepiać to, co akurat w niczym nie jest bliskie naszej tradycji i kulturze :)


No wiesz... odnoszę wrażenie, że gdyby Lonia to wymyślił, to dla mnie byłoby ono obce kulturowo. Tak jak obcy kulturowo jest dla mnie radziecki pomysł na społeczeństwo i radziecka "kultura". A 4 lipca nie obchodzę, bo to nie nasze święto z oczywistych względów.

Ted, Ted... nad Walentynkami ręce załamujesz... Wiesz ile rzeczy myśmy ze zgniłego Zachodu przez wieki zapożyczyli?

: 28 sty 2006, 09:44
autor: ptaszek
TedBundy pisze:
KyLu pisze:Czemu niby dzien zakochanym mialby byc glupi? po prostu cos milego i tyle ;] Ale Ted ma to do siebie, ze do wszystkiego dorabia ideologie

obca kulturowo durna amerykańska moda...mamy własną Noc Świętojańską ;) Św Walenty, swoją drogą, to bodajże parton epileptyków i psychicznie chorych... <hahaha>

Ja też jestem tego zdania. Przejmujemy za dużo tych amerykańskich "świąt", a zapominamy o swoich. Jak byłam mała, to jeszcze pamiętam, że w Noc Świętojańską na stawie puszczali wianki z lampionami i były organizowane konkursy, zabawy, itp. Teraz - cisza. No, chyba że wianki co roku na podzamczu. Ale co to ma być właściwie, poza występami na scenie i sztucznymi ogniami?
A Święto Św. Jana wiąże sie z takimi miłymi, niektórymi zwyczajami :D (mimo, że z rodowodem pogańskim :P)

A Walentynki - nie będę oryginalna - to komercja. Święto sklepikarzy i kwiaciarzy :) Moim zdaniem zakochani nie potrzebują specjalnego dnia, żeby sobie dawać prezenty, chodzić na kolację, wyznawać miłość, itp. Dla nich każdy dzień może tak wyglądać. A najlepiej się obdarowywać bez okazji :D


poza tym: ku ścisłości... jak przytaczałam ten pomysł z kuzynką i jej chłopakiem, nie miałam na myśli, by sie oświadczać w walentynki :) bo to mało oryginalne.

: 28 sty 2006, 10:49
autor: Yasmine
moon pisze:Swoja droga gdyby mój chciał sie świadczać w miejscu naszego pierwszego pocałunku to by musiał przy wejściu do mojego bloku pod moim oknem

a my musielibysmy isc do domu kumpla <hahaha>

: 28 sty 2006, 11:13
autor: Michu -
To by było dopiero romantyczne :-)

: 28 sty 2006, 12:22
autor: KyLu
TedBundy pisze:Eisenritter napisał/a:
Nie mogę się powstrzymać od drobnej złośliwości: a co z waszym internacjonalistycznym zacięciem, towarzyszu? Jakby Walentynki wymyślił Leonid Breżniew na cześć, a jakże, Walentyny Tierieszkowej, to byście z zachwytu pieli, nicht wahr?


Du bist sehr klug Mensch, herr Einseritter:) Warum? Proste. Bo gdyby to Breżniew (hehehe) wymyślił, to by było święto o słowiańskim rodowodzie, bliskie nam kulturowo i tyle.....

Kolejny dowod na to, ze nawet nie rozumiesz o czym piszesz <lol> To tak jakby powiedziec, ze seks oralny wymyslony w USA jest zly, ale wymyslony w ZSRR bylby dobry (to tylko przyklad) :) Bo to nie chodzi o to kto "cos" wymyslil, ale co wymyslil i tak "cos" kulturowo nam bliskiego moze zostac wymyslone w Chinach, a "cos" dalekie od naszej kultury moze zostac wymyslone w Polsce :)
Wybaczcie off topa i nie dawajcie trzeciego ostrzerzenia :D

: 28 sty 2006, 12:41
autor: ksiezycowka
KyLu pisze:Wybaczcie off topa i nie dawajcie trzeciego ostrzerzenia :D

Ja tam żadam dla całej trójki mam dosc o piperzonych ruskach tu czytania! <wsciekly>

: 28 sty 2006, 12:56
autor: Ted Bundy
moon pisze:Ja tam żadam dla całej trójki mam dosc o piperzonych ruskach tu czytania!


spokojnie, podobno złość piękności szkodzi:D
<hahaha>

: 28 sty 2006, 19:53
autor: Eisenritter
moon pisze:
KyLu pisze:Wybaczcie off topa i nie dawajcie trzeciego ostrzerzenia :D

Ja tam żadam dla całej trójki mam dosc o piperzonych ruskach tu czytania! <wsciekly>


Moon, spokojnie, nie denerwuj się. My już skończyli, w każdym razie ja.. nie wiem jak Ted, bo on lubi mieć ostatnie zdanie.

: 28 sty 2006, 23:26
autor: ksiezycowka
Dzięki Panie Marysiu <browar>
Porzadek musi byc! :]

nie wiem jak Ted, bo on lubi mieć ostatnie zdanie.

To je tutaj dopisze najwyzej :)

: 29 sty 2006, 00:44
autor: fish
Tedziowi nic nie zaszkodzi :)

1 maj jest super, mimo, że HAMERYKAŃSKI
a Walentynki do dupy :) :)

Z CZubami nie ma co gadać :)

: 29 sty 2006, 06:35
autor: Eisenritter
A, no tak, racja. 1 maja też jest AFAIR made in United States. Cholera, jaka cudowna wybiórczość... ale niezbyt zaskakująca.

: 29 sty 2006, 11:37
autor: Mijka
ja juz sie pogubilam czy ten temat jest o oswiadczynach w walentynki czy o tym gdzie wymyslono walentynki czy o stosunku do Walentynek :P

ja powiem o Walentynkach, ogolnie dla mnie kojarza sie neutralnie, nie wpadam w euforie jak sie zblizaja ale nie olewam tego dnia. To tak cholernie komercyjnie swieto ma swoje plusy - w ten dzien, czy weekend przed jest mnostwo atrakcji, bo przeciez restauracje/kina/teatry przescigaja sie w roznorakich promocjach, atrakcyjnych propozycjach zeby sciagnac do siebie jak najwieksza rzesze zakochanych :) I niektore pomysly sa naprawde fajne - pamietkowe zdjecia zakochanych w ramce z serduszka (mam z zeszlego roku) czy wielkie piernikowe serce (sprzed 2 lat) czy kolacje w restauracji wygrana w konkursie rzutow do tarczy (sprzed 3 lat). Takze to mi sie podoba, bo jest w czym wybierac :) U mnie jest tak ze co roku kto inny planuje jakas niespodzianke, czyli wlasnie jakies takie wyjscie :) W tym roku moja kolej :)

: 29 sty 2006, 14:41
autor: Ted Bundy
cóż, jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze:) Walentynki to koronny przykład na potwierdzenie tej tezy - swoisty festiwal kiczu, słodkości lejącej się z mediów i tym podobnych głupotek...
Swoją drogą, jakiś czas temu oglądałem całkiem niezły horror pt "Walentynki" - polecam:) obejrzałem go z prawdziwą przyjemnością <banan> link do filmu:
http://www.filmweb.pl/FilmDescriptions?id=30391#30391

Film ma znakomite zakończenie, bardzo mi odpowiadało, brawa dla jego twórców <evilbat>

: 29 sty 2006, 15:43
autor: Andrew
Tedi ....jak osoba która niegdy nie kochała , ani nie była kochana , moze sie wypowiadac na temat swieta typu "walentynki" <aniolek> <aniolek> <aniolek>

: 29 sty 2006, 15:53
autor: Mijka
TedBundy pisze:swoisty festiwal kiczu, słodkości lejącej się z mediów i tym podobnych głupotek...



no ale co jest kiczowatego w nocnym maratonie filmow z watkiem milosnym (nie glupich amerykanskich komedyjek)? tudziez w koncercie szwedzkiego tria? albo innej atrakcji ktora zostala przygotowana specjalnie na Walentynki? mi sie pdooba to ze akuratw tym dniu sie wiele dzieje i mozna naprawde milo i inaczej niz zawsze spedzic czas ze swoja druga polowka

: 29 sty 2006, 16:00
autor: KyLu
Mia pisze:no ale co jest kiczowatego w nocnym maratonie filmow z watkiem milosnym (nie glupich amerykanskich komedyjek)? tudziez w koncercie szwedzkiego tria? albo innej atrakcji ktora zostala przygotowana specjalnie na Walentynki? mi sie pdooba to ze akuratw tym dniu sie wiele dzieje i mozna naprawde milo i inaczej niz zawsze spedzic czas ze swoja druga polowka

Bo Ted widzi w tym swiecie czysty przejaw amerykanskiego imperializmu/komercjalizmu, ale jakby swieto ustanowil czerwony wujo ze wschodu to by mial az mokro z zachwytu :) Ja rowniez uwazam, ze walentynki to po prostu mile swieto, moze i skomercjalizowane, ale dla mnie to nie zmienia faktu, ze mile :)

: 29 sty 2006, 16:02
autor: Mijka
KyLu pisze:Ja rowniez uwazam, ze walentynki to po prostu mile swieto, moze i skomercjalizowane, ale dla mnie to nie zmienia faktu, ze mile :)



no otoz to :) i czemu pary nie mialyby milo go spedzac? ;)

: 29 sty 2006, 16:10
autor: sophie
Bo Wy nie widzicie tej podstepnej reki kapitalizmu, ktora w ten sposob wyciaga od Was kase <hahaha>

Nie jestem fanka walentynek - tony ludzi w kinach, knajpy oblozone do ostatniego stolika, ale mimo wszystko, jak juz bylo pisane, czesto dzieje sie cos ciekawego :]

: 29 sty 2006, 16:20
autor: Andrew
Gdzies te pieniadze kuzwa musze w koncy wydawac ...do grubu ich nie zabiorę ! <browar>

: 29 sty 2006, 17:55
autor: Ted Bundy
Mia pisze:no otoz to i czemu pary nie mialyby milo go spedzac?


osobiście ogromnie się cieszę, że kobieta z którą się spotykam ma takie samo zdanie nt tego festiwalu szmiry jak i ja....uffff.....ulga:D

Mia pisze:no ale co jest kiczowatego w nocnym maratonie filmow z watkiem milosnym (nie glupich amerykanskich komedyjek)? tudziez w koncercie szwedzkiego tria? albo innej atrakcji ktora zostala przygotowana specjalnie na Walentynki?


oj,wiele,wiele.... <hahaha> a poważnie: święto miłości można sobie sprawiać każdego dnia, a ta jankeska durnota służy tylko li wyłącznie do drenowania kieszeni nieświadomych wielkiej manipulacji..... <mlotek>

Andrew pisze:Tedi ....jak osoba która niegdy nie kochała , ani nie była kochana , moze sie wypowiadac na temat swieta typu "walentynki


taki to już ze mnie zimny i zakłamany sukinsyn......:D BTW - co to ma do rzeczy?? :? Dywagacje nt "miłości" polecam w innym topicu;)

: 29 sty 2006, 17:57
autor: Mijka
TedBundy pisze:osobiście ogromnie się cieszę, że kobieta z którą się spotykam ma takie samo zdanie nt tego festiwalu szmiry jak i ja....uffff.....ulga:D


no my tez sie cieszymy, mozecie oboje bojkotowac walentynki :P wiecej miejsca w knajpach bedzie :P


TedBundy pisze:nic??? .hahaha.



i to jest odpowiedz?