https://shipit.ubu....
Linux za darmo....
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Linux za darmo....
Siema zachceam do zmiany systemu na linux
w ramach akcji "Windows Ssie" I zamawianiu kopi Linuxa Ubuntu za darmo, doslownie nic sie nie placi nawet za przesylke
https://shipit.ubu....
https://shipit.ubu....
fish pisze:To nie Windows, na tym się trzeba znać
Dokładnie. Ale sobie obiecałam i pomęczę kolegę, bo nawet jak się nie przesiądę, to warto wiedzieć. Bo z tego, co słyszę, to firmy coraz częściej przechodzą na Linuxa.

"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
No cóż, nie wszyscy kochają podejście do życia Pana Billa. Albo "za***** Google" w wykonaniu Małpiszona Ballmera. A na poważnie, Lin to nie Windows. Jest inny i dość hermetyczny czasami. O tym, jak wyglądają komendy w Bashu albo system plików nie wspomnę.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
p1tbull, też kiedyś przez to przechodziłem, tylko miałem wtedy 13 lat. uważałem, że mój slackware 7.0 z moim customowym fluxboxem (jakby ktoś chciał tarballa to zapraszam ;-) hehehe) to najlepszy system na każdy komputer desktopowy.
instalowałem gdzie popadnie, skutek - moja szkoła przeżyła paraliż informatyczny, a następny miesiąc spędziłem na naprawianiu (usuwanie partycji linuxowej) komputerów znajomych, sąsiadów i rodziny.
prawda jest taka - linux to system dla fanatyków i długo nim pozostanie. teraz, póki linux nie ma w pełni polskiej wersji (nie będzie nigdy - to jest open source), nie ma supporytu, bazy programów, a wine działa jak działa, to nie będzie system dla mas.
ja znam dobrze linuxa, administruje serwerami (webowy i lan) na linuxie, ale do pracy sobie nie wyobrażam.
i o dziwo! ten głupi, non-stop zawieszający się windows obsługuje mi bez problemu w jednym momencie photoshopa, illustratora, freehanda, foobara, firefoxa, psi i jeszcze mase zasobożernych progamów. od czasów xp (jakieś 3 lata) nie widziałem bluescreena.
tak więc - linux dla fanatyków, ewentualnie jako alternatywa jeśli kogoś nie stać na orginalnego windowsa.
instalowałem gdzie popadnie, skutek - moja szkoła przeżyła paraliż informatyczny, a następny miesiąc spędziłem na naprawianiu (usuwanie partycji linuxowej) komputerów znajomych, sąsiadów i rodziny.
prawda jest taka - linux to system dla fanatyków i długo nim pozostanie. teraz, póki linux nie ma w pełni polskiej wersji (nie będzie nigdy - to jest open source), nie ma supporytu, bazy programów, a wine działa jak działa, to nie będzie system dla mas.
ja znam dobrze linuxa, administruje serwerami (webowy i lan) na linuxie, ale do pracy sobie nie wyobrażam.
i o dziwo! ten głupi, non-stop zawieszający się windows obsługuje mi bez problemu w jednym momencie photoshopa, illustratora, freehanda, foobara, firefoxa, psi i jeszcze mase zasobożernych progamów. od czasów xp (jakieś 3 lata) nie widziałem bluescreena.
tak więc - linux dla fanatyków, ewentualnie jako alternatywa jeśli kogoś nie stać na orginalnego windowsa.
Hmmm.... ale ja nie mam zainstalowanego linuxa od 2 tygodni i nie mam 13 lat
tylko to juz troche go uzywam, i nie widze gdzie ten linux jest taki trudny ze komendy trzeba pisac jak sobie zainstalujesz to ubuntu alebo mandrive to bedzie wszystko chodzilo prosto bo srodowisko graficzne nie fluxbox, tylko kde jest co prawda wolniejsze ale hmmm.... poruszac sie mozna tam jak na windowsie.... Nie mowie bo teraz np. czekam az mi sie gentoo dociagnie i bede sobie instalowal
, ale naprawde jak moja siostra 13 letnia potrafi pracowac w nim no co prawda nie zainstaluje nic
no ale te podstawowe rzeczy u7mie zrobic... I terz mam firefoxa na linuxie 
ależ ja w wieku 13 lat wymiatałem na linuxie. jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie wszyscy mają czas i cierpliwość siedzieć nad tym i to rozgryzać.
linux to nie system dla kogoś, kto rano instaluje grę, gra w nią 3 godziny, wieczorem odinstalowuje, ogląda jakieś flasze w internecie a chwile potem odpala płytę z pasjansami z kobiecej gazety. windows oferuje szerokie środowisko uruchomieniowe (tj. dużo softu), a linuxowe wine to jego marna namiastka.
linux to nie system dla kogoś, kto rano instaluje grę, gra w nią 3 godziny, wieczorem odinstalowuje, ogląda jakieś flasze w internecie a chwile potem odpala płytę z pasjansami z kobiecej gazety. windows oferuje szerokie środowisko uruchomieniowe (tj. dużo softu), a linuxowe wine to jego marna namiastka.
Ja w pracy pracuje na FreeBSD i OpenBSD a w domu mam Windowsa XP i Debiana Sarge
Mam tez jeszcze na plytkach jakas stara Mandaryne ;] ale od dawna z niej nie korzystam i knoppiksa 3,9 (chyba:P) Osobiscie uwazam, ze jak ktos rozgranicza zastosowania systemow to sie nie pogubi i moze pracowac tak na Windowsie jak i na Linuksie. Najbardziej denerwuje mnie to, ze jak ktos ma zainstalowanego Linuksa to mysli, ze kozaczy i od razu ma zlewe z tych, co maja Windows'a. (zachowanie czesto spotykane na Forum (oczywiscie, nie tym:P))
Mam tez jeszcze na plytkach jakas stara Mandaryne ;] ale od dawna z niej nie korzystam i knoppiksa 3,9 (chyba:P) Osobiscie uwazam, ze jak ktos rozgranicza zastosowania systemow to sie nie pogubi i moze pracowac tak na Windowsie jak i na Linuksie. Najbardziej denerwuje mnie to, ze jak ktos ma zainstalowanego Linuksa to mysli, ze kozaczy i od razu ma zlewe z tych, co maja Windows'a. (zachowanie czesto spotykane na Forum (oczywiscie, nie tym:P))
Hmmm openBSD i freeBSD to raczej unixy a nie linuxy no ale....., cy ja mowie ze macie sie na linuxa przesadac wiekszosc tego nie robi bo nie chce im sie uczyc nowych systemow, albo boji sie ich bo uwazaja ze sa trudniejsze
, albo mowia ze niemaja czasu sie bawic z nim... Jak sie przesiadalem z windowsa na linuxa to nie mialem problemow z wielkich, a ci ktorzy kozystaja w domu z z komputera wylacznie do internetu ewentualnie pograc sobie na kurniku albo w pasjansa to ja nie wiem po co im windows... na linuxie tez mozna to robic, mowisz photo shop, albo niewiem jakis inny program ja zainstalowalem na linuxie Internet Explorera, tak samo Office XP ( wywalilem je bo mi nie potrzebne) no ale zainstalowalem soft jaki zrobila firma microsoft......

hahahaha, p1tbull, za kogo ty mnie masz?
ja mam działalność gospodarczą, i gdybym mógł sobie bezproblemowo odpalać windowsowe aplikacje na linuxie (głównie chodzi mi o adobe, bo na tym pracuję), to definitywnie używałbym linuxa - nie musiałbym płacić za windowsa...
ale za instalowanie linuxa początkującym:
podkreślam początkującym i kożystającym troszeczkę z windowsa naprawdę trudno uzmysłowić, dlaczego zamiast w moich dokumentach muszą to zapisywać w jakimś /home/xxx/. i wiele innych podobnych detali...
geeeee, linux to system unixowy, tak samo jak bsd-y.
podkreślam - linux dla fascynatów, albo jak kogoś nie stać (szkoda mu kasy) na windowsa.
ja mam działalność gospodarczą, i gdybym mógł sobie bezproblemowo odpalać windowsowe aplikacje na linuxie (głównie chodzi mi o adobe, bo na tym pracuję), to definitywnie używałbym linuxa - nie musiałbym płacić za windowsa...
ale za instalowanie linuxa początkującym:
p1tbull pisze:a ci ktorzy kozystaja w domu z z komputera wylacznie do internetu ewentualnie pograc sobie na kurniku albo w pasjansa to ja nie wiem po co im windows
podkreślam początkującym i kożystającym troszeczkę z windowsa naprawdę trudno uzmysłowić, dlaczego zamiast w moich dokumentach muszą to zapisywać w jakimś /home/xxx/. i wiele innych podobnych detali...
p1tbull pisze:openBSD i freeBSD to raczej unixy a nie linuxy
geeeee, linux to system unixowy, tak samo jak bsd-y.
podkreślam - linux dla fascynatów, albo jak kogoś nie stać (szkoda mu kasy) na windowsa.
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Przyzwyczajenie drugą naturą. Ja wiem, że kiedy zdecyduję się na Pingwina, to się będę musiał od wielu rzeczy odzwyczajać. Tymczasem, wystarczy rzucić okiem na niektóre przypadki w USA czy Korei PD, zwłaszcza wśród rodzin, które mają "z dziada pradziada" Macintoshe. W końcu Tiger to też system *nixowy. Tak samo młodzi ludzie zaczynający od Linuxa. Dla nich folder "Moje dokumenty" to jakieś nieporozumienie.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
ekke no tak do przedsiebiorstwa to sie raczej nie nadaje ale o sieci linuxy jak najbardziej, mowisz ze unix to tez linux, zgadzam sie z toba na 1000% ale chodzi mi o to ze jak sobie zainstalujesz chociazby takiego debiana to ne trzeba mu nic kompilowac, kernel wszystko jest nie trzeba tego kompilowac, a zainstaluj sobie unixa openBSd albo solarisa to bedziesz mial wesolo bbo bedziesz musial skompilowac wszystkie pakiety opoczatku (no moze nie do konca z tym solarisem) no ale.....
-
- Początkujący
- Posty: 8
- Rejestracja: 19 sty 2006, 00:47
- Skąd: Chorzów
- Płeć:
p1tbull, jeden tylko problem. Linux jest genialny, jeżeli chodzi o sieć albo zastosowania serwerowe, a na desktopa to już taki sobie. I to nie wina linuxa, tylko monopolu małego miekkiego, na którego wszyscy programy piszą. Jak tylko adobe albo corel zrobi pakiet linuxowy - płatny, bo nie wyobrażam sobie photoshopa jako OpenSource, to ja się przesiadam. Jak na razie to mam serwer plików na debianie i to jest najlepszy serwer jaki obsługiwałem. Nie wiem po co ludzie kupują windows serwer.
A z tym uczeniem się linuxa - jeżeli chcesz efektywnie pracowac, to konsolę musisz poznać, nie ma inaczej.
No i jeszcze jedno - jak ktoś wie jak odpalić neta z idei na GPRS pod linuxem, to prosze o rade. Jak dzwoniłem do ichniego BOK-u to nawet sie dziwili po co komu linux
. A chętnie w laptopie bym zmienił system własnie na pingwina.
A z tym uczeniem się linuxa - jeżeli chcesz efektywnie pracowac, to konsolę musisz poznać, nie ma inaczej.
No i jeszcze jedno - jak ktoś wie jak odpalić neta z idei na GPRS pod linuxem, to prosze o rade. Jak dzwoniłem do ichniego BOK-u to nawet sie dziwili po co komu linux

www.e-chorzow.com
Życie jest jak pudełko czekoladek, a ja nie lubię słodyczy ;-)
Życie jest jak pudełko czekoladek, a ja nie lubię słodyczy ;-)
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Asur, spokojnie. Raz że WINE cały czas idzie do przodu, dwa, że zobaczymy, jak wyjdzie ludziom z KDE ich Krita, trzy, że firmy szykują się do natarcia na pingwinowym froncie - np. Macromedia... pardon, obecnie Adobe.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 164 gości