agnieszka.com.pl • Studia.
Strona 1 z 5

Studia.

: 12 gru 2005, 12:59
autor: mariusz
Spro ospb z forum coś studiuje.
Jak wam ida studia? Czy wkładacie w do duzo pracy? Czy macie efekty jakich sie spodzioewacie? Jakie widzicie przed soba perspektywy?

: 12 gru 2005, 14:15
autor: Krzych(TenTyp)
A policealne też się liczą ???

: 12 gru 2005, 14:21
autor: mariusz
A policealne też się liczą ???



Pisze sie TEŻ a nie "t e s z" censored litości !!

: 12 gru 2005, 14:24
autor: Krzych(TenTyp)
Kurde Maniek ... Ja tego nei zauważyłem ... Sory <browar>
Tak czy inaczej błedy będa i były moją domena, do końca moich dni :)

: 12 gru 2005, 15:17
autor: Hyhy
Ida kiepsko :D

Prawie nic nie robie:D

Moglby isc bardzo dobrze i tak postaram sie w tym semestrze:)

: 12 gru 2005, 15:42
autor: Ted Bundy
A ja już je kończę, na szczęście:) Fajne były, nie powiem, hehehehe....

: 12 gru 2005, 16:56
autor: frer
Mi kiepsko idą, a to dopiero pierwszy rok budowlanki... Teraz rozumiem czemu większość osób wybiera kierunki humanistyczne. :)

: 12 gru 2005, 17:00
autor: ptaszek
mariusz pisze:
A policealne też się liczą ???



Pisze sie TEŻ a nie "t e s z" k*** litości !!

http://www.bykom-stop.avx.pl/ <- tak mi się przypomniało :]


A na studiach trochę bardziej się obijam niż pracuję. To nie jest tak, że jadę na minimum, ale momentami po prostu nie mogę się zmusić do czytania albo do kolejnych odwiedzin w bibliotece. Powinnam mieć już prawie wszystko przeczytane, a ja nie mogę sie zmobilizować. Na razie ogółem nie jest źle... Czasem ciężko zdobyć materiały. Czasem ma się też wrażenie, że doba jest za krótka. Tyle rzeczy jeszcze by się chciało zrobić. Ale nie zawalam nocy. Więcej rozrywkuję niż za czasów szkoły.
Jednak wiem... że II semestr będzie przerąbany :|

A perspektywy? o tym jeszcze specjalnie nie myślę.

: 12 gru 2005, 17:15
autor: ksiezycowka
Na kujona wychodzę.
Ale przy tej hołocie z która sie ucze o to nie trudno :DDD
Na szczęście połowy ich po 1 roku nie bedzie.
Moja szkółka musi oblac w pierwszym roko przynajmniej 50% studentów, a ja sie tam zaliczyć nie chcę więc sie staram. NA wykłady przewąznie chodze jak nie to biore szczegółowe notatki. Tłukę drugą książke z filozofii. Załatwiam reszte materialow.
Niedługo siegam do reszty przedmiotów, bo w sumie ćwiczenia z filozofii to mi Mrt referatem zaliczyła najprawdopodobniej :D

Ale generalnie tez mi nauka pod górkę idzie, ale sesji sie boje wiec sie kuć ostro zamierzam :]

: 12 gru 2005, 17:35
autor: MyersEvil
No cóz ja tez ciezko pracuje na studiach. Jako ,że jestem na wydziale wokalnym to poza teorią (bardzo nudną zresztą :> ) ,mam warsztaty wokalne,ćwiczenie dykcji , elementy aktorstwa ufffff.....jest ciężko,ale mysle,że pózniej sie opłaci:)

: 12 gru 2005, 18:05
autor: frer
Jedyne czego ja się boje to geologii, za tydzień mam kolokwium, chociaż to będzie chyba jako zaliczenie z całego przedmiotu traktowane, a byłem na pierwszych dwóch wykładach... O fizyce się nawet nie będe rozpisywał, bo to moge tylko fartem zaliczyć, a mam mieć z tego egzamin. Mogłem iść na coś humanistycznego, bo humaniści na większości kierunków się tylko opieprzają. :)

: 12 gru 2005, 18:07
autor: mariusz
frer pisze:Mi kiepsko idą, a to dopiero pierwszy rok budowlanki... Teraz rozumiem czemu większość osób wybiera kierunki humanistyczne. :)


Czyżby ta pokopana politechnika??
Też tam siedze i mam dośc !! ;)
W której grupie jestes? I na jakim wydziale??

: 12 gru 2005, 18:12
autor: frer
Tak, polibuda, wydział inżynierii środowiska, grupa 1. Chciałem na WIL, ale się nie dostałem, w sumie nawet nie żałuje, bo tam podobno jest ciężej.

: 12 gru 2005, 18:26
autor: Koko
Mogłem iść na coś humanistycznego, bo humaniści na większości kierunków się tylko opieprzają.

Ja się nie opieprzam. W czasie sesji :) Sporo pracy, sporo.

A jakie perspektywy przed sobą widzę? Znakomite :]
A co :)

: 12 gru 2005, 18:35
autor: Smak_sera
hehe no mi studia ida fantastycznie, hehe, cudowne miasto, przyjazne studentom:PPPhehe, sami mili ludzie i inteligentni wykladowcy, jutro examinek maly z
uwarunkowan prawnych funkcjonowania korporacji w otoczeniu miedzynarodowym hehe, a potem szlus i do domu jedziemy, czas konczyc ta piekna uczelnie i opuscic cieply censored dolek:)jesooo jeszcze prace magisterska napisac trzeba hehe, a potem dwa dyplomy i kariera hehe
(L)

: 12 gru 2005, 18:37
autor: Koko
uwarunkowan prawnych funkcjonowania korporacji w otoczeniu miedzynarodowym

Ciekawy temat :>

Ale Ty na pewno jesteś studentem? <hahaha>

: 12 gru 2005, 18:37
autor: Shaq
Uniwerek Gdanski...niedlugo dojdzie do tego, ze zeby wyleciec bedzie nalezalo napisac podanie. Ehh
Ogolnie bezsprzecznie przyznaje, ze jestem kolejna durna pala, ktora poszla na filologie tylko i wylacznie z milosci do jezyka i minimalnym do tego, co powinnam soba reprezentowac, zainteresowaniem kultura danego panstwa ( w tym przypadku Rosja).
Pierwszy rok- banal , czulam, ze sie ucze, widzialam swoje postepy w poslugiwaniu sie jezykiem, wiec reszta interesowala mnie tylko na tyle, aby zaliczyc. A teraz? Zmienili sie wykladowcy jezyka, nie mam zadnego native speaker'a, a jedynie babke, ktora wymysla nowe slowka tylko dlatego, ze nie potrafi przyznac sie do niewiedzy, a o akcencie (w j.ros. bardzo waznym)juz nie wspomne... Po prostu 6cwiczen x 1,5h o historii rzepy, kapusty, burakow i ziemniaka to jak dla mnie lekka przesada. Zamiast uczyc sie gramatyki albo pograzac w nowej leksyce kaza mi wkuwac date,gdy to ziemniak trafil do Rosji...Chyba nie musze mowic nic wiecej :| Tragedia, jedyna rzecz , ktora kochalam w tych studiach zmienila sie w koszmar. Podanie o zmiane wykladowcy zlozone, jest jeszcze nadzieja na uratowanie chociaz drugiego polrocza.
Ogolnie nie mam sie czym chwalic, ale niewiele robie. A sesja? Przetrwam staro-cerkiewno-slowianski i juz sie mnie stamtad nie pozbeda. <boks>
Zaczelam-skoncze, chocbym miala flaki wypruc;]
S.

: 12 gru 2005, 18:39
autor: Smak_sera
elo witam
koko pewnie ze student, podalem tylko przyklad ciekawego przedmiotu hehe, jesli lubisz takie nazwy to moge ci napisac jeszce kilka ktore juz skonczylem hehe
fascynujace tematy wrecz
(L)

: 12 gru 2005, 18:43
autor: Koko
jesli lubisz takie nazwy to moge ci napisac jeszce kilka ktore juz skonczylem hehe

W przeciwieństwie do Ciebie ja nie tylko nazwy lubię :>

: 12 gru 2005, 18:46
autor: Smak_sera
hehe koko, wiesz ja te przedmioty nawet lubie tylko czy musza az takie smieszne nazwy miec?
teddy boy a mozesz napisac jaki masz temat pracy?
(L)

: 12 gru 2005, 18:48
autor: mariusz
frer pisze:Chciałem na WIL, ale się nie dostałem, w sumie nawet nie żałuje, bo tam podobno jest ciężej.


Środowisko to pikuś. Na wil jest przerypane. Zwłaszcza jak trafisz na wykładowców z ambicjami typu: "moi studenci sa z mojego przedmiotu najlepsi w krakowie"
Po prostu szkoda gadać. Te studia męcza ludzi i sporo wysiada psychicznie.

: 12 gru 2005, 18:51
autor: Smak_sera
a co to jest wil?
(L)

: 12 gru 2005, 19:02
autor: frer
sanguis --> WIL to Wydział Inżynierii Lądowej

mariusz --> nie powiedziałbym, że pikuś, bo nasi wykładowcy też uczą na WILu, ale ja dobrze trafiłem, bo akurat od większości przedmiotów mam dobrych wykładowców, np. od matematyki mam świetnego, od geometri wykreślnej też spoko, z fizy koleś w porównaniu do innych jest o wiele lepszy, problemy są dopiero z laborkami z fizy, tam mamy porąbanych kolesi, np. źle podłączyliśmy układ do oscyloskopu, to jeden koleś u którego mieliśmy dane ćwiczenie wyrwał (dosłownie) kable, wrzasnął na nas "ŹLE" i sobie poszedł, tylko prowadzący laborki jest spoko (jedyną jego wadą jest że przepytuje dokładnie z każdego ćwiczenia), raz opieprzył jednego laboranta, bo coś tam był spieprzony sprzęt przy jednym z ćwiczeń i powiedział, że student może sprzęt zepsuć, ale prowadzący dane ćwiczenie ma sprzęt sprawdzić i naprawić, żeby dla następnych studentów był sprawny. :D

: 12 gru 2005, 19:05
autor: Smak_sera
hehe u mnie na uczelni smieja sie np z UJ czy Akademii Ekonomicznej, ze tam do tej pory podstawowym narzedziem na cwiczeniach jest tablica i kreda a rzutnik to tylko w wyjatkowych salach, a projektor to tylko na wykladowych
(L)
a jak ze sprzetem u was?

: 12 gru 2005, 19:13
autor: frer
Nie wiem jak na innych wydziałach. Na ćwiczeniach (nie mylić z laborkami) to i tak główne narzędzia to tablica i kreda, bo zadania robimy. Na wykładach to rzutnik mamy w jednej sali (w sumie na moim wydziale wykłady mam tylko w dwóch różnych salach, reszta w innych budynkach, w sumie chyba w 5 różnych) a i tak tylko na geologi koleś używa. Za to na laborkach troche sprzętu jest, w jednym ćwiczeniu laser nawet mamy, szkoda, że tego akurat nie robiliśmy. Tak to zwykłe jakieś: hallotron, spetroskop, itp. Tylko mierniki mamy archaiczne (w szkole średniej mieliśmy lepsze), a na stoperach pisze CCCP... :)

: 12 gru 2005, 19:19
autor: Smak_sera
ja na szkole nie narzekam tylko generalnie dziady zdzieraja kase strasznie, za wszystko kaza sobie placic i to niezle sumki, najsmieszniejszy motyw jaki znam to gosc zaplacic musial 600 zl za niezaliczenei wf hehe
kasa misiu kasa
(L)

: 12 gru 2005, 19:22
autor: frer
A gdzie ty studiujesz?? U nas za warunek z wfu ponoć też trzeba nieźle zabulić. :)

: 12 gru 2005, 19:24
autor: Smak_sera
100km na poludnie od ciebie
hehe
sie rozgadalem a potem jakies wstretne osoby beda sie zloscic na mnie
(L)

: 12 gru 2005, 20:51
autor: Olivia
Moje studia? Z pozoru wspaniale, w ostatnim semestrze byłam najlepsza, stypendium naukowe 500 zł. Szkoła, co prawda, prywatna, ale i tak zakuwać trzeba "Udowodnimy Im, że nie płaci się za oceny". Ostatni semestr przypłaciłam nieco zdrowiem-niedospanie, niedojedzenie, środki uspokajające.

Jednak ostatnio mam znów ból istnienia, bo i tak wyniki nie zaważą na pracy. Ale stypendium bardzo jest mi potrzebne...

: 12 gru 2005, 21:46
autor: mariusz
gdzie ty studiujesz?? U nas za warunek z wfu ponoć też trzeba nieźle zabulić. usmiech


Wiec u nas wf (jesli masz 2 godz tygodniowo) kosztuje ok 240 zł za semestr. ;)
Oj PK lubi pieniązki lubi, a Władza oplami jeździ ;) Ktoś powiedział ze mają kupowac nowe Hondy ;)