Mysiorek pisze:Jeśli nie Wisła to kto??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Motor Lublin
Oczywiscie zartuje. Jednak prawda jest taka, ze liga moze byc mocna (a tym samym zespoly) tylko wtedy kiedy beda $$$, a w Polsce nie ma pieniedzy.
Wisla byla blisko, bo:
- chlopaki grali ambitnie,
- w sumie mieli szczescie - spojrzcie na kilka sytuacji w 1 meczu, w ktorych mogli stracic gola.
Jednak zabraklo do konca wiary w siebie, doswiadczenia w takich rozgrywkach, zimnej krwi do konca. Poza tym zdekoncentrowali sie sekunde po nieuznanej bramce. Zalozmy, ze sedzia uznal by ta bramke. Przeciez to nie znaczylo by, ze mecz jest wygrany i mozna sie polozyc na murawe. A oni od razu cieszyli miche i tak sie cieszyli, ze stracili po kilkudziesieciu sekundach bramke.
Co do tego gola - ja nie wiem jakim prawem oni mysleli, ze byl gol. Przeciez sedzia gwizdnal przewinienie dobre 10 sekund przed tym jak pilka znalazla sie w bramce. Trudno nie uslyszec gwizdka. No moze, ze myslami jest sie gdzie indziej albo wierzy sie w to, w co lepiej wierzyc - czyli w to, ze byl gol.