agnieszka.com.pl • Duchy
Strona 1 z 2

Duchy

: 13 sie 2005, 20:39
autor: Hyhy
Czy wierzycie w duchy? Czy mieliscie jakas dziwna akcje typu duch? Jakie sa duchy, czy sa dobre, czy zle, jesli istnieja? Czego od nas chca? Czy mozemy sie od nich czegos nauczyc? A moze zwykle bajki ktore maja za zadanie przestraszyc male dzieci...

Zapraszam do mrocznej konwersacji :D

: 13 sie 2005, 20:46
autor: fifi
Przez większość życia miałam z tym styczność i nie powiem, żebym sobie to chwaliła. Jak byłam nastolatką zaczełam wywoływać, tarocić ;) itd. Głupia ciekawość a ciężko sie potem od nich uwolnić, więc nie zachęcam do eksperymentów, raczej przestrzegam.
pozdr.

: 13 sie 2005, 20:50
autor: Hyhy
wiesz ja wywolywalem kiedys duchy w szkolbnym kiblu na dyskotece i jak kumpel powiedzial a teraz wywoluje censored to wszedl jakis koles :D moze jakies konkrety?:)

: 13 sie 2005, 21:08
autor: fifi
buhahaha szkolny kibel? <jol>
konkrety? np: otwierające i zamykające się drzwi przez noc, odgłosy kroków ( potem matka kazała mi coś z tym zrobić, bo całą rodzine to budziło)
postaci zaglądające do mojego pokoju przez okno i drzwi, dziwne światełka unoszące się koło łóżka. Zmiana temperatury w pokoju na bardzo niską. część z tych rzeczy odczuwały także osoby przebywające w pobliżu.
Większość osób z takimi przeżyciami nie mówi o tym głośno, bo nie chcą być posądzone o problemy z psyche. Ja na razie na swoją nie narzekam, więc chyba to nie schizofrenia...;)

: 13 sie 2005, 21:20
autor: ksiezycowka
Duchy istnieją.
Wierze w nie, tak jak i w duchy zmarłych i w anioły.

Ale generalnie jeden ze mną mieszka i najprawdopodobnień to wytwór mojej chorej psyche. W każdym razie nie jest to rzecz przyjemna. Boję się usnąć, bo mogę sie nie obudzić.
Śpię zawsze przy świetle, ale ostatnio mi to nie wystarcza. Musi grac TV.
Generalnie czuję jego oddech na karku i ciągły, obserwujący mnie wzrok. I raczej nieżyczliwy.
Alem ja spaczona, kto by się tym przejmował ;P

: 13 sie 2005, 22:23
autor: xiu
duchy? <lekki usmieszek>
Nie...

: 13 sie 2005, 23:08
autor: ksiezycowka
Czemu nie?:>

: 14 sie 2005, 02:17
autor: KsiążeRytm
I'm believe...duchy są(w nas, wokol nas...) kiedys mialalem nawiedzony dom, ale juz sie przeprowadzilem i nowy dom jest wporządku...a straszenie w ów domu wyglądało nastepująco...(tzn tata mi opowiadal mi jak podrosłem) dom byl piętrowy, i kiedy spalo sie w pewnym pokoju na pietrze, w nocy, mozna bylo uslyszec dzwiek jak by ktos wchodzil po skodach, potem szurał papciami po podlodze i szedl wlasnie do tego pokoju, drzwi uchylały sie i...wszystko ustawalo, i tak co ktorąs noc sie dzialo. Tata opowiadal ze jak przyjechal wujek i tam spal, to niewiedzial co jest grane i z przerazeniem czekal w łózku, w nocy, na przbieg wydarzen...po ktoryms z kolei wydarzeniu wuja uzbroił sie w pistolet pod poduszką, i jak nastapila ZNOWU ta sytuacja, wuja gwałtownie wyskoczył na spotkanie z ów tajemniczym zjawiskiem, ale z marnym skotiem, bo nikogo niebylo... <boje_sie> Historia do dzis niewyjasniona...ponoc jakis niemiec tam wczesniej mieszkał... :>
Papix.2005

: 14 sie 2005, 09:29
autor: Martyna
Wierzę, ale na szczęście nie miałam okazji doświadczyć tego typu zjawiska (i oby nigdy nie było okazji <boje_sie> ). Częściej u mnie działa psychika jak jestem sama w domu albo gdzieś np. w piwnicy...

: 14 sie 2005, 10:53
autor: Yasmine
Ja tez wierze, najbardziej w duchy zmarlych, ale nie bylo mi dane doswiadczyc spotkania zadnego :).
moon pisze:Śpię zawsze przy świetle, ale ostatnio mi to nie wystarcza. Musi grac TV.

Nigdy bym nie zasnela przy swietle i radio czy TV. Zebyspac musze miec cichoooo :).

: 14 sie 2005, 14:06
autor: xiu
moon pisze:Czemu nie?:>


bo duchy nie istnieja. sa produktem hollywodzkich filmow, disneyowskich bajek i ciemnoty wiejskiej ludnosci :)

: 14 sie 2005, 14:28
autor: Elspeth
czasami zdarza mi sie miec wrazenie ze ktos jest ze mna w pokoju, albo ze za mna stoi... to co wtedy czuje jest trudne do opisania... Najczesciej zdarza sie to wtedy jak jestem sama w domu.

: 14 sie 2005, 15:47
autor: ksiezycowka
xiu, czyli nie wierzysz tez w duchy zmarłych np Twoich bliskich?

: 14 sie 2005, 20:18
autor: xiu
duchy zmarklych bliskich? dobre :P
myslalem ze w XXI wieku nie wierzy sie w takie cos...

"glucho wszedzie cicho wszedzie
co to bedzie co to bedzie?"

ogolnie zieje z 30 listopada

: 14 sie 2005, 20:26
autor: Andrew
JAK ty masz lat 37 , to ja mam 17
To - ze nie mialeś stycznosci wcale nie oznacza, ze temat nie istnieje !
<aniolek2> <aniolek2>

: 14 sie 2005, 23:57
autor: fish
A ja jak zwykle racjonalista :)
Jak spotkam to.... będę się starał uwierzyć, że.... jestem pijany :) :)

: 16 sie 2005, 03:54
autor: sophie
W duchy nie wierze i nie wierzylam - choc w podstawowce bawilo sie w wywolywanie :]
Co do zmarlych - mimo tego, ze jestem agnostykiem, wierze, ze moi przodkowie gdzies tam sa. Ale to gdzies, to raczej tak, jakby spogladali czasem w gory, z nieba? :>

: 16 sie 2005, 10:31
autor: cubasa
A tutaj prosze jaki zyciowy temat - Duchy

Nie wierze w nie nawet po pijaku :D

: 17 sie 2005, 12:57
autor: foxy_lady
Cholera wierze i wcale mi to zycia nie ulatwia.
Cykor jestem jak jasna cholera a najbardziej mnie wkurza jak ktos o tym wie i mnie straszy.
Moglabym wtedy zabic ze zlosci

: 18 wrz 2005, 01:34
autor: TFA
Ja sie zalozylem kiedys z kumplami ze przejde przez cmentarz o 2 w nocy i wygralem :] ja w duchy nie wierze, bo niby czym one sa ?

: 18 wrz 2005, 09:36
autor: p1tbull
O boze ludzie ale wy bzdury piszecie przejscie o 2 w nocy przez cmetarz a co to straszneg, jezeli chodzi o dduchy zmarlych hmmm... a widzieliscie kiedys zywe duchy :| bo ja nie, osobiscie wierze w duchy, mowicie ze duchy wywolywaliscie, a jak wy to robiliscie uzywalicie tablic czy tylko mowilicie wywoluje ducha kogos tam. ?? Zjamuje sie spirytualizmem juz troche i takie cos jak latajace przedmioty zdazaja sie bardzo, ale to bardzo rzadko zeby wyolac takiego ducha to po pierwsze trzeba miec duzo energii, a po drugie szczescia(a moze nie).
Wywolane duchy przychodza w postaci powiewu wiatru,naglej zmiany tepaeratury nawet o 13-14 stopni, rzadziej jako wizualizacja. A i jeszcze jedno duchy ktore wywolujecie sa to zle duchy niema dobrych duchow, poniewaz po swiecie blakaja sie tylko te zle. A jak cos to zapraszam na moja strone.

: 18 wrz 2005, 10:56
autor: ksiezycowka
p1tbull pisze:niema dobrych duchow

........... :567: A Casper? :567:

: 18 wrz 2005, 12:45
autor: TFA
Swoja droga to nie wiem czemu niektorzy ludzie boja sie chodzic po cmentarzu w nocy, moja babka zawse mawiala ze "nalezy bac sie zywych a nie zmarlych" a cmentarz to najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, bo kazdy tam sie boi chodzic i koło sie zamyka.

: 18 wrz 2005, 12:47
autor: p1tbull
TFA pisze:nalezy bac sie zywych a nie zmarlych

No masz absolutna racje zmarli nic nam niemoga zrobic.

: 18 wrz 2005, 15:04
autor: Andrew
i tu sie zgodzic nie moge ! ale wono mi co ??? <browar>

: 18 wrz 2005, 17:20
autor: Mysiorek
p1tbull pisze:po swiecie blakaja sie tylko te zle.

Błąkają... no może. Ale dobre pomagają i nie błąkają, tylko przybywają gdy trzeba.
Na spotkania spirytualistów <pijak> dla czyjejś uciechy nie przybędą!

: 18 wrz 2005, 20:17
autor: p1tbull
Niema dobrych duchow na swiecie, wszystkie wywolane sa zle :|

: 18 wrz 2005, 20:21
autor: Ripper
P1tbull to troche nie tak. Calosc zagadnienia jest troche skomplikowana. Polecam ktoras z ksiazek Allana Kardec tam to jest ladnie opisane.

: 18 wrz 2005, 20:36
autor: ksiezycowka
Polecam ktoras z ksiazek Allana Kardec tam to jest ladnie opisane.

A ja polecam nauczyc się patrzeć, zauważać i mysleć ;)

: 18 wrz 2005, 22:04
autor: beatkaktbg
Z duchami lepiej nie zadzierać. Kto je kiedyś wywoływał to na pewno wie że są lepiej z nimi niezadzierać. <aniolek2> . Ja osobiśćie przed śmiercią mojej kuzynki chorej na raka 27lat. Miałam dziwne znaki , które wskazywały jednoznacznie że umiera :(. np: w sklepie oglądałam mimochodem czarne garsonki- czarnych garsonek nie lubie. A pózniej przychodze do domu i przychodzi moja mama w odwiedziny i wyciąga z torby czarną spodnicę i " mówi wziełam dla Ciebie - przymierz". A ja doniej "mamo dlaczego czarna - czuje że Sylwia umrze". te znaki- sklep i ta spódnica. Później zrobiłam co tam trzeba w domu obiad i te sprawy. Położyłam się na sofie przed tv i zasnełam.Śniła sie mi kuzynka która szeptała mi że juz niema siły walczyć że chce odejsć że o tym tylko marzy.Nagle bez przeciągu bez wiatru - jak nie gruchnie szyba w pokoju u dziecka " z takim hukiem że myślałam że to segment cały się przewrócił". Jedna myśl mi się nasuneła że to Sylwia umarła. O godzinie 23.00 w nocy dzwoni jej mąż że Sylwia umarła. Albo też jak mój ojciec leżał umierający- o czym niewiedziałam- to też go widziałam w śnie stał po drugiej stronie rzeki na górce i nic nie mówiac machał do mnie ręką. Odrazu pomyślałam że chyba umiera bo coś dziwny ten sen. Po jego pogrzebie otwierały sie mi szafki w segmecie. Tak że wierze w duchy " dusza ludźka jest nieśmiertelna" <aniolek2> Nie bójmy się ich - trzeba się za nich pomodlić- one po to przychodzą. <aniolek2>