gosia pisze:Próbujesz obrazić ludzi , którzy dostrzegają nieuchwytne dla niektórcyh walory dzieła.
I matke boska w kuchennym oknie Kowalskiej z III pietra... <bicz2>
lollirot pisze:dla mnie coelho prawi truizmy obrane w kiepską formę - i tyle. i nikt mnie nie przekona, że jest w tym jakaś głębia - bo nie ma! a ja unikam łatwych wzruszeń raczej.
<browar>
Tak. I prawde mowiac to samo robil JPII. Dlatego trafil do tak wielu ludzi i dlatego udalo mu sie zrobic tyle dobrego. (Co nie znaczy ze wszystko czego dokonal bylo dobre...) Bo mowil jezykiem prostym do ludzi prostych. Problem w tym, ze Coelho uwaza chyba, ze tez jest papiezem. <aniolek2>
Cholernie smieszy mnie, kiedy ludzie nie majacy pojecia o literaturze probuja udowodnic niecodzienne zalety np "Kodu L. daVinci". I tluka na okraglo, ze edukacja historyczna, ze intryga, ze napiecie, ze czlowiek sie nagle interesuje czym jest Opus Dei, kim byli Merowingowie... Wszystko pieknie. Ja ta ksiazke przeczytalem... Hmm zle slowo... Ja ja przelecialem <aniolek2> <aniolek2> ... oczami

i nie powiem ze bez przyjemnosci. Ale na poziomie aktywnosci umyslowej rownym ogladaniu w telewizji filmu z agentem 007
Dobrze, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy wiedza o co chodzi
